muzyka mp3 do śćągnięcia

Oglądasz posty wyszukane dla frazy: muzyka mp3 do śćągnięcia





Temat: iPod czy może Creative ZEN Touch??
iPod.

Zwłaszcza iPod mini, z obudową z anodowanego aluminium napylanego farbą, a nie z takiego syfnego
taniego kolorowego plastiku, jak te małe odtwarzacze Creative (te, które wypuścili w rok po iPodzie
mini jako kopię mini). Mieści 1000 piosenek w dobrej jakości (AAC 128-160 kbps), czyli jakieś 100 płyt
CD, co wystarcza na jakieś trzy doby muzyki. Co ciekawe, Creative dla tej samej pojemności podaje, że
mieści "do 6000 piosenek), co dowodzi, jak oni rozumieją jakość - oczywiście, że i na iPoda, i na
Creative o tej samej pojemności wejdzie tyle samo piosenek, tylko Apple ma odrobinę przyzwoitości i
nie reklamuje piosenek o tej wielkości, bo to syf o jakości "telefonicznej" (zaszumione mono bez
basów).

Generalnie:
www.ipod.com.pl
Leży tam bardzo dobra prezentacja iPoda we fleszu do ściągnięcia na komputer (na Maca
www.ipod.com.pl/ipod_demo_macin tosh/ipod_flash_demo_mac.zip i na Windows
www.ipod.com.pl/ipod_demo_windo ws/ipod_flash_demo_win.zip). Wszystko, co miałbym do
powiedzenia, jest tam.

Creative to jednak tylko kopia. Bardzo udana, bardzo ciekawe ma niektóre funkcje, ale kopia. Jak to
kopia, jest tańszy - dla kogoś, kto ma mniejszy budżet i musi się zadowalać podróbkami, bo ma
aspiracje, to jest ważki argument. Ale trudno potem się pochwalić czymś takim, tak jak trudno się
chwalić sprzętem marki Sonix (zamiast Sony) albo ciuchami z targowiska. Ale ma taki Creative już białe
słuchaki (skopiowali z iPoda), więc z daleka można udawać, że to iPod - tylko trzeba pamiętać, żeby nie
wyjąć przy ludziach.

No, nie bez kozery ludzie przychodzący do empików po odtwarzacze mp3 pytają "jakie macie ajpody",
mając na myśli wszelkiego rodzaju odtwarzacze mp3. iPod to już synonim tego urządzenia.





Temat: Rachunek za Kazaa
Gość portalu: PMS napisał(a):

> Nie wiem dlaczego karają użytkowników sieci, którzy nie są winni bo oni tylko w
> ykorzystują sytuację.
Bzdura, człowieku. Jak widzisz w knajpce na stole telefon, nikt przy nim nie siedzi, to go zabierasz a w sądzie się
tłumaczysz że tylko wykorzystałeś sytuacje??? Okazja czyni złodzieja
> Według mnie gdyby nie było programu Kazaa i jemu podobnyc
> h programów to nie było by i piractwa,
Nie było by kazy, wymyślili by coś innego. Np na grupach dyskusyjnych czesto sa ogłoszenia: 'wymienie sie albumami mp3
przez Poczte Polska' . Więc trzeba zlikwidować Pocztę. Ona także jest winna piractwu.
>więc tu trzeba szukać przyczyny tego sta
> nu. Z drugiej strony, jeżeli szukam naprzykład filmu w oryginalnej wersji język
> owej lub piosenek mniej znanych, które się grały parę lat wcześniej to ja ich j
> uż poprostu w sklepie nie znajdę. Mi naprzykład podoba się ścieżka dźwiękowa z
> filmu Predator i ją właśnie znalazłem w sieci. W sklepie bym ją napewno nie zna
> lazł, bo to już jest trochę starszy film i nie wiem czy coś takiego można u nas
> kupić.
Byłeś kiedyś w sklepie?
Pytałeś sprzedającego?
Takie są czasy, że jak nie w jednym sklepie to w drugim w ciągu kilku dni mogą sciągnąć z hurtowni (nie z internetu!)
zamówione tytuły.

>I takich przypadków jest więcej a napewno sami też macie takie doświadc
> zenia.

bla bla bla....
nie mówię że potępiam kaze, właściwie to mam to dosyć głęboko. To prawda, ceny płyt powinny być trzy razy niższe, sam
kupiłem w życiu 5 (słownie: pięć) oryginalnych płyt.
Szacuneczek dla Kosińskiego i Kaczkowskiego za muzykę serwowaną na Trójce (szkoda że Beksińskiemu odbiło tego
pamiętnego grudnia.... )
Pozdrowienia dla wszystkich lubiących dobrą muzykę

gonzo
tarngory






Temat: Amerykanie nie przejmują się prawami autorskimi
A ja osobiscie nie uwazam sie jestem zlodziejem i ze kogos
okradam sciagajac pliki z Internetu poniewaz:
1. Place za Internet, a pliki juz tam sa, sciagnietych plikow
nie sprzedaje nikomu, nie organizuje dyskotek ani nie wykorzystuje
w jakiejkolwiek ewentualnej tworczosci - w skrocie sciagam bo mam taka mozliwosc
i za nia place (Internet traktuje analogicznie jak telewizje, czy ktos
bedzie mnie scigal gdy nagram sobie film na kasete video?). Nie osiagam
korzysci materialnych ze sciagnetej zawartosci.
2. Nie przypominam sobie zeby ktorykolwiek z wykonawcow wydal plyte w
formacie mp3, ogg, ape, wma czy jakimkolwiek innym poza audio. Powyzsze formaty
to postac skompresowana co oznacza, o pogorszonej jakosci, to troszke
tak jakbym powielal kserokopie albumu z malarstwem lub program shareware.
3. Przy obecnym nierzetelnym i nieszczerym podejsciu krytykow i producentow do
muzyki (juz nie wspomne o imprezach typy Fryderyki czy nagrody Grammy)
nie moge pozwolic sobie na kupowanie calej plyty po wysluchaniu jednego
utworu. Natomiast moge sobie pozwolic na sciagniecie calej plyty
z sieci bo to gora 100MB i jesli okaze sie to nie to czego szukam,
lub plyta mi sie znudzi, plyte po prostu kasuje i o niej zapominam
i nic nie zalega mi na polkach.
4. Poza tym i przede wszystkim producenci nie zaproponowali zadnego
alternatywnego rozwiazania (zadnego powaznego i godnego uwagi), mam kupowac
drogie plyty na ktorych warte wysluchania jest gora 40% zawartosci i koniec.
To sie nazywa Customer Oriented Policy ;)
5. A mowi prawo autorskie odnosnie udostpeniania - z tego co pamietam, ze mozna
udostepniac osobom pozostajacym w zwiazku osobistym ;) (w szczególności
pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego).




Temat: Mam na zamianę:...
Mam na zamianę:...
Zamienię lub sprzedam następujące rzeczy:

- grzechotka zawieszana do wózka (kolorowe słoniki)

- komplet 6-częściowy - spodnie, bluzeczka, czapka, śliniak,
rękawiczki, butki - śliczny, w tonacji białej i turkusowej, każdy ciuszek ma
taką samą aplikację pieska
(r.80, bez metki ale nowy, nieużywany, może być nawet na prezent)
www.allegro.pl/show_item.php?it em=40196183

- komplet z dzianiny: spodnie, sweterek, kamizelka, czapka - biały z
niebieskim obszyciami i aplikacją misia na kamizelce
(r.86 nowy, z metką)

- pajacyk polarkowy, ale nie bardzo gruby - błękitny z hipopotamkiem z przodu
(stan idealny, może ze 2 ray ubrany, r. 74/80, dł. 60 cm)

- pajacyk żółty ze stopkami, "Amaro", z przodu aplikacje
(nie wiem jaki rozmiar, ale wg mnie 80/86, dł. ok 64-65 cm)

- spodnie dresowe granatowe z różowym pasem z boku na gumkę
(r.z metki 80, według mnie max. 68, stan dobry)

- ręczniczek kąpielowy zielony z kapturkiem + myjka
(mało używany stan bardzo dobry)

- oliwka i puder Bella Baby - częściowo zużyte, ale jeszcze dużo pozostało

- pół Bobotica na kolki, Lactulosa na zaparcia, granulki homeopatyczne na
kolki

- zaproszenia ślubne - sztuk 9 + 4 koperty

- płyty cd i mp3 przegrywane z piosenkami dla dzieci (Muzyka Bobasa, Czułe
przytulanki, Kołysanki-Utulanki, Arka Noego, Fasolki itp.)

- bluzka polarowa szara
(nowa, bez metki, raz przymierzona, r.XL, ale wg mnie mniejszy - taka L-ka)

- spodnie czarne w kant, grubsze
(stan b. dobry, rozmiar 40/42)

- spodnie czarne w kant, nie bardzo grube, na dole mankiety
(stan bardzo dobry, rozmiar 38)

- rajstpy 3 pary (2x czarne i 1x beżowe, nowe)

- ciepły polarowy rożek - kocyk - becik (?). Po rozpięciu jest z
tego kwadratowa kołderka, po zapięciu zamka i napków powstaje coś jak rożek,
czy becik. Trudno to opisać Jedna strona polarowa, w środku ocieplenie i
wewnętrzna strona podszyta mięciutką bawełną. kolor błekitny z owieczkami
(stan idealny - brak metki, ale nieużywane)
www.allegro.pl/show_item.php?it em=40197004

- Śpiworek - becik - to nie jest to taki śpiowrek na noc, bez rękawów. Jest
on grubszy, wygląda dokładnie jak śpiwór na wycieczki tylko miniaturka . Z
zewnątrz niebieski, podszewka biala, zapinany na ekspres i kapturek mozna
sciagnać jak w doroslym spiworze.

Mogę wymienić się na coś dla dziecka - chusteczki nawilżane, pieluchy,
słoiczki, herbatki rozpuszczalne...
Albo coś do domu - środki czystości, ręczniki papierowe itp.

monanan@gazeta.pl




Temat: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3
grace81 napisała:

> Słuchaj, Ty mi tego nie tłumacz, wytłumacz to artyście, który nie zarobił
> pieniędzy, bo ktoś puścił w eter kopię promocyjną płyty - przecież często
album
> y
> można ściągnąć z netu zanim oficjalnie trafiają do sklepów!

Artysta (poza kilkoma wyjątkami) ode mnie nie dostanie pieniędzy za płytę,
która kosztuje 70 zł, bez względu na to czy będą dostępne "alternatywne"
odpowiedniki (radio, TV, mp3) czy nie. Gdyby nie było radia, TV i mp3, to ja
nie słuchałbym muzyki. Myślę, że wiele jest takich osób.

Gdyby nagle ni z tego ni z owego zniknęły możliwości ściągania mp3,
wrócilibyśmy do starych, dobrych czasów - radia, grundiga i wciśniętego w
odpowiednim momencie przycisku REC, tylko że teraz wyglądałoby to pewnie nieco
inaczej. W zasadzie te dwie sytuacja (grundig i mp3) są bardzo podobne, różni
je jedynie technika.

> Niektórzy wręcz
> puszą się z tego powodu, że ściągnęli album przed premierą, przecież to
> nienormalne!

No i co z tego? Niektórzy ściągają wszystkie filmy, nagrywają na płyty i chwalą
się, że mają X filmów, chociaż wcale ich nie oglądają. Takie bezsensowe,
nieszkodliwe hobby.

> Nie znam się na prawie, nie jestem w stanie powiedzieć wiele o
> konkretnych ustawach i paragrafach, ale na 100% jestem przekonana, że używanie
> programów p2p w celu wymiany plików muzycznych, przerobionych z płyt audio,
jes
> t
> przestępstwem lub wykroczeniem. Inaczej przecież nie przerobiono by Napstera
na
> płatny serwis i przecież artyści tak wiele by nie mówili o szkodliwości nie
> samego formatu mp3 (pal licho estetykę), tylko o szkodliwości pewnego
procederu
> ,
> przez który tracą.

Np. Nosowska nie ma nic przeciwko mp3.

> Oczywiście nie mówię o artystach, którzy udostępniają niektóre swoje nagrania
w
> formacie mp3, wma czy rm w celach promocyjnych. To coś zupełnie innego.
>
> A co do samego formatu... niektórzy twierdzą, że CD to już przeżytek, bo tylko
> mp3, ogg czy inne super formaty... Po co zatem premiera płyty, po co
> oczekiwanie na płytę, po co emocje towarzyszące odtwieraniu opakowania i
> przyglądaniu się wkładce...? Nie, nie jestem staroświecka, ale coś jest nie w
> porządku.

CD jest przeżytkiem w sensie nośnika. Muzyka dziś nie powinna być sprzedawana
na CD, bo jest to nośnik niewygodny (przede wszystkim za duży), ale firmy
fonograficzne najwyraźniej przespały. Przydałoby się coś w rodzaju kart flash
(i np. odtwarzacz wielkości pudełka zapałek), myzyka mogła by być sprzedawana
na czymś podobnym gabarytowo i/lub technologicznie, a tak w takiej formie
istnieje tylko "nieoficjalnie" (ludzie kupują odtwarzacze, karty i sami
wgrywają muzykę).



Temat: Tylko chamy wyrzucają pety przez okno!!!
Gość portalu: johndoe napisał(a):

> Gość portalu: TRUSKAVA napisał(a):
> > Jasne, wszystko się zgadza. Nigdy nie twierdziłem, że jestem święty.
> > Słucham plików .mp3 - co w tym złego? Ale np. nie płacę złodziejom na wolu
> menie
> >
> > czy innym bazarze - więc nie "nakręcam" tego złodziejskiego procederu.
> > Mam też różne firmowe gadżety (swojej firmy i innych) - gdzie tu
> > jest "przestępstwo" ?
> > Acha, oczywiście, że ściągałem na klasówkach, egzaminach itp.
> .
> > Mi nie przeszkadzają mp3'ki ani gadżety, natomiast nie toleruję śmieciarzy
> i
> > innych brudasów. Swoim postepowaniem staram się nie szkodzić innym i tyle.
> >
> > Pozdr@wiam
> >
> > TRUSKAVA
>
> zabieranie z firmy gadzetow, ktore sa przeznaczone dla innych /klientow /
jest
> nrmalnoscia. jezeli uwazasz, ze to nie jest naganne to idz spytaj sie
wlascicie
> la swojej firmy /a takowy na pewno istnieje/ czy te plecaczki, polary, pilki
ze
> garki i dlugopisy to kupil dla Ciebie.
> Sciaganie tez nikomu nie szkodzi prawda? a juz najmniej tym co nie sciagaja i
n
> iestety mimo, ze wiedza wiecej od Ciebie, nie moga liczyc na to by byc przed
To
> ba bo Ty tylko sciagnales i dostales 6 a oni tylko 5 niestety. ja juz wole
ogla
> dac pety na ulicach niz tych wszystkich swietych co to tylko sciagaja i
nikomu
> nie szkodza.
> co do mp3 to sluchasz muzyki nielegalnie, tak samo jakbys jej sluchal z
piracki
> ej plyty /tak mowi prawo/. a ze nie nakrecazz zlodziejskiego procederu to
czesc
> Ci i chwala. odpowiedz na pytanie: lepiej ukrasc samemu czy kupic od pasera?
>
> masz racje, kazdy ma swoj system wartosci.
> pzdr

Co do gadżetów, to nie mam zegarków, polarów, plecaków, lecz krawat i kubek -
dostałem legalnie. Ponadto kilka długopisów (tanich), można powiedzieć, że sam
je sobie wziąłem. Ale szef na pewno nie ma nic przeciwko temu. Myślę, że nawet
lepiej, że używam firmowych gadżetów podczas rozmów lub spotkań z ludźmi "z
zewnątrz".

Odnośnie ściągania, to 99% znanych mi osób ściągało. Nawet tzw. największy
kujon w klasie lub grupie też to robił i nikogo to nie bolało. Tu nie chodzi o
to żeby dzięki ściąganiu być lepszym od tych, którzy nie ściągają, bo takich
nie ma. Chodzi o zaliczenie przedmiotu, przechytrzenie egzaminujacego. Można
powiedzieć, że to niemoralne. O.K., każdy ma prawo tak myśleć. Ja jadnak
wolę "niemoralnie" zaliczyć jakiś egzamin, niż zaśmiecać głowę zbędną wiedzą
teoretyczną. Np. na gwizdek mi podstawy fizyki relatywistycznej. Nie sądzę,
abym kiedykolwiek tego potrzebował. A jeżeli już będę potrzebował, to są
książki, w których znajdę to, co mnie interesuje.

I ostatnia sprawa: muzyka mp3. Jeżeli z całej płyty poda mi się 1 czy 2
kawałki, te nie będę wydawał 50 zł na tą płytę, tylko sobie znajdę mp3.
A jeżeli podaba mi się około poława utworów (lub więcej) to kupuję taką płytę i
tyle (oczywiście legalną). Możesz dalej nazywać to złodziejstwem czy inną
zbrodnią. Jasne, że święty nie jestem, ale dalej uważam, że mniej szkodzę, niż
śmiecący na ulicy.

Pozdr@wiam

TRUSKAVA



Temat: Przyszłość muzyki
Gość portalu: terry napisał(a):

> Promowanie nowej muzyki w sieci zawęża krąg odbiorców,

Zastanawiam się, jak wpadłeś na to, że udostępnianie swoich dzieł kilkuset milionom ludzi na całym świecie zawęża krąg odbiorców. Ale chyba byłoby lepiej, gdybyś to jeszcze raz przemyślał.

> nie daje prawdziwego obrazu możliwości grupy,

Tego to w ogóle nie rozumiem. Dlaczego?

> zuboża jakość dźwięku

W stosunku do czego? Bo chyba nie do CD i tym bardziej nie do winyla, a to są dwa najpopularniejsze obecnie "materialne" formaty rozprowadzania muzyki. A mówimy tu tylko o formatach popularnych obecnie. Potencjalnie rzecz biorąc możliwości jakościowe dźwięku w postaci czysto cyfrowej są nieskończone - a ich materialne kopie na nośnikach zawsze będą ograniczone ich formatem i pojemnością.

> (jednak, nie tylko dla audiofili
> z kolumnami na granicie, ale ilu korzystających z Kazyy słucha innych formatów
> niż mp3?)

Znowu nie rozumiem. Mam się przejmować tym, że korzystający z Kazyy nie dbają o jakość dźwięku? (Znaczy, przejmuję się. O tyle, że jak chcę coś ściągnąć, to z Kazyy nie korzystam.) Zwisa mi to dokładnie tak samo, jak zwisają mi ludzie słuchający "płyt CD" "zabezpieczonych przed kopiowaniem" (czytaj - o celowo pogorszonej jakości).

> Jak wysyłasz pieniądze? Ciekawe.

Jak sobie muzycy zażyczą. Jeśli ktoś chce zapłaty za swoje utwory albo chce, żeby go wspomóc, może zostawić numer swojego konta bankowego albo (lepiej) założyć sobie konto na PayPalu...
Przyznaję, że wpłacanie pieniędzy w ten sposób jest jeszcze na terenie Polski bardzo utrudnione... Ale za granicą (tą zachodnią) taki system działa już od dawna i większość jest z niego zadowolona.

> Swoją drogą kiedyś był fajny
> pomysł "opłaty" za programy sharewarowe - producent prosił tylko o wysłanie
> pocztówki z tego zakątka świata, gdzie akurat dany produkt poprzez sieć
> zawędrował.

Trudno to nazwać opłatą, bo twórca takiego programu nic z tego (poza satysfakcją, że ktoś używa i jest zadowolony z jego dzieła) nie miał. Ale jeśli chodzi ci po prostu o autorów udostępniających efekty swojej pracy do ogólnego użytku - to takie i podobne praktyki zostały ostatnio wyparte przez "wolne oprogramowanie" - które tyle ma wspólnego z powyższymi, że ewentualna opłata również jest uznaniowa i zależy od dobrej woli użytkownika (a właściwie jego zdrowego rozsądku, bo wiadomo, że nie ma lepszej motywacji dla autora programu do dalszej pracy nad nim jak gratyfikacja finansowa), a z różnych powodów zrodziło prężnie rozwijającą się społeczność i pozwala na tworzenie o wiele większych i lepiej prosperujących projektów.

Wracając do sztuki - odpowiednikiem wolnych/otwartych licencji na oprogramowanie jest licencja "Creative Commons" - co prawda jej wykorzystywanie do muzyki jest chyba jeszcze, niestety, w powijakach, ale to wszystko już tylko kwestia czasu...

> Poza tym specyzujmy określenie "muzyka elektroniczna". Ja mam na myśli techno
> (wszelkie odmiany, bez wymieniania) i disco.

Muzyka elektroniczna to każda muzyka, w tworzeniu której najważniejsze są metody tradycyjnie "elektroniczne" - sample, loopy, dźwięki syntetyczne...
Tradycyjnie do elektroniki zaliczane są, z ważniejszych - muzyka konkretna (elektroakustyczna), ambient, noise, industrial, elektroniczna muzyka taneczna (której jednym z wielu podgatunków jest techno) i wywodzące się z niej nietaneczne gatunki (np. IDM czy trip-hop), oraz hip-hop (choć tutaj oczywiście często o wiele ważniejszy jest wkład autora tekstu, czyli tradycyjne użycie krtani .
W szerszym znaczeniu (a takie miałem na myśli w poprzedniej wypowiedzi - chodzi o każdą muzykę, której powstania nie można sobie wyobrazić bez użycia komputera i kwestie odgrywania jej na żywo bądź nie stają się nieistotne) - elektroniczne jest także wiele z podgatunków rocka, jazzu, new age czy muzyki awangardowej. W praktyce trudno ustalić granicę, bo większość muzyków używa obecnie elektroniki w mniejszym lub większym stopniu.

> Nie piszę o wzmacnianiu dźwieku czy dodawaniu pogłosu elektronicznymi
> wspomagaczami.

Co prawda mi też nie o to chodziło (a przynajmniej - nie o muzykę, w której nagrywaniu jest to jedyne użycie elektryczności) - ale gwarantuję ci, że prawdziwy audiofil (prawdziwy, nie taki przyszywany, co to przeszkadzają mu mp3-ki, ale słabo wyprodukowane płyty popowe już nie) już na takie użycie elektroniki kręciłby nosem i nie widziałby dużej różnicy pomiędzy nim a tworzeniem muzyki bezpośrednio z komputera. I te i te dźwięki są na dłuższą metę sztuczne.




Temat: SACD oraz DVD-audio
Pliki MP3 to wynik kompresji (wyciecia) ok. 90% objetosci dzwieku w
stosunku do zapisu w systemie pelnym (np. Wav) Konsekwencja tego
jest zmniejszenie ok. 10-krotne, objetosci pliku w stosunku do
nagrania oryginalnego I wynikajaca z tego faktu latwosci sciagania
(takze nielegalna) plikow via internet. Pliki MP3 zapisywane sa
wylacznie w systemie stereo. Od wrzesnia 2003 Instytut Fraunhofer-
Raumklangsysteme promuje pod nazwa IO-SONO urzadzenia do
odtwarzania w systemie 5 – kanalowym. Jednakze na rynku(cena) takie
odtwarzacze – zdaniem wynalazcy pojawia sie dopiero za 10 – 15 lat.
Ponizej, dla zainteresowanych, link do wywiadu wynalazcy systemu
MP3.(W jez. niemieckim)

www.indien-netzwerk.de/navigation/bildungwissenschaft/artikel/deu/interview-
brandenburg-deu.htm

Plyty nagrane w systemie SACD lub DVD-audio posiadaja zapisane
sterowanie poszczegolnych frgamentow lub instrumentow na odpowiednie
kanaly (glosniki). Niezaleznie od tego sterowane jest takze
harmonijne przemieszczanie sie w przestrzeni poszczegolnch partii
dzwieku. Przestrzennosc jest wiec dalszym etapem w kreowaniu dziela
muzycznego, co jest piekielnie trudne, bo z reguly dusza artysty
jest malo kompatybilna z mentalnoscia programisty czy inzyniera
nagran. “Zwykla” plyta CD rozdziela ww dzwieki przypadkowo co
prowadzi wylacznie do odwrotnego skutku niz odtwrzana jedynie w
opcji stereo
Aby byc uczestnikiem “porazajacych” doznan zwiazanych z
przestrzennym dzwiekiem, nalezy do odpowiedniego odtwarzacza (SACD
I DVD-audio – kompatybilne –cena od 2000 PLN wzwyz) wlozyc plyte
nagrana w tym systemie (70 –150 PLN, brak kopii nielegalnych).
Niezbedne jest jeszcze polaczenie ww odtwarzacza sredniej jakosci
kablami (ok 1000 PLN) z receiwerem –cena od 3000 PLN, a ten z kolei,
takze odpowiednimi przewodami (okolo 120 mb, a (min) 20 PLN) do 5
glosnikow (120 Wat lub wiecej) + sub., w lacznej cenie(6 x (min)
1000 PLN = 6000). Calosc rozmiescic (zgodnie z wymogami
przestrzennosci), w pomieszczeniu zblizonym w rzucie do kwadratu o
powierzchni minimum 25 m kw. Pokoj ten powinie znajdowac sie w
odleglosci nie mniejszej niz 100 metrow od najblizszego sasiada.
Uzyskamy wtedy, w centrum pokoju, miejsce efektu przestrzennego, o
pow okolo 4 m kw.
Jak z powyzszego wynika potrzeba byc “niezlym wariatem” by sie z
powyzszym utorzsamiac. Nie mozna tym sprzetem “szpanowac” tak jak np
ciuchami lub “gablota”. Aby sie przekonac, czy gra warta swieczki,
wystarczy czuc potrzebe obcowania z dobra muzyka, szypta ogolnej
wrazliwosci na abstrakcyjne piekno, oraz odwiedzenie dobrego
(nieliczne) studia muzycznego ( np. tam gdzie maja “Nautilusy” firmy
B&W)
Na rynku europejski istnieje okolo 4000 plyt nagranych w sytemie
SACD oraz okolo 1000 w systemie DVD- audio ; od klasyki porzez jazz
do popu
.Linki ; www.bn.com
lub
www.amazon.com

dzial muzyka, oraz uzycie filtru SACD lub DVD-audio
Pozdrawiam
PS
“na okolicznosc” – 30 rocznicy smierci Elvisa odslucham wydana w
grudniu 2002 roku plyte Elvis: 30 #1 Hits [DVD Audio]




Temat: jak ściągać muzykę
Gość portalu: zz napisał(a):

> Gość portalu: abc napisał(a):
>
> > od niedawna mam stałe złącze i chciałbym ściągnąć trochę muzyczki (głównie
>
> > rock i jazz)ale zupełnie nie mam pojęcia jak się to robi - słysze tylko o
> > mp3, kazaa - prosze o przystepny wykład (łopatologia w punktach) co trzeba
>
> > zrobić żeby mieś u siebie na dysku jakąś wybraną (i dostępną) płytę.
>
> No ja znam strony z Mp3 ale to są w wiekszosci nielegalne strony na takich
> stronach masz całe okładki i sciągasz pojedynczo kazdy mp3 ale ja ich nie
bede
> pdawać bo ty chyba nie chcesz słuchać jakiegoś darmowego chłamu tak?
> jak byś chciał używać Kazy to tylko wpisuj "Kaza Lite"
> Kaza Lite to trudny program dla zielonego ale mozesz spróbować
> w Kazie
> 1. Musisz w pisać w wyszukiwarke Kazy np. Madonna (kaza ma wewnetrzną
> wyszukiwarke)
> 2. jak ci wyskoczy lista z efektem wyszukania to na którymś z wyszukanych
> elementów w cisnij prawy klawisz myszy i potem zpola wyboru download
> i powinno sie zasysać
> Kaza to ma ten mankament że jak ktoś idzie spać i wyłącza komputer a ty
akurat
> sciągasz plik że całe sciąganie na nic w tedy bo ktoś sobie po prostu
wyłączył
> komputer
> Na pewno są strony o kazie jak ją obsługiwać ...................

hahahahahaha..........."Kaza to ma ten mankament że jak ktoś idzie spać i
wyłącza komputer a ty akurat sciągasz plik że całe sciąganie na nic w tedy bo
ktoś sobie po prostu wyłączył komputer "......a jest jakis program P2P, który
po wyłączeniu komputera dawcy dalej zasysa pliki? ;)

abc - nie wiem jakie masz łącze ale ja osobiście siedzę na LAN-ie i używam
Kazaa Lite ++ ( www.k-lite.tk ). W dziale Download masz do wyboru (w
zależności od języka - polskiego jeszcze niet) pliki. Kliknij na English -
pokaże Ci sie nowa stronka z różnymi bzdurami na temat Kazaa. Na samym dole
masz stronki z których możesz zassać plik instalacyjny (np. Download location
1). Otworzy Ci sie okno ze stronką:
home.hccnet.nl/h.edskes/mirror.htm#klitekpp210b2e
na której znajdź wg Program name - Kazaa Lite K++ 2.1.0. build 3 English.
Kliknij na pierwszym np. adresie obok tej nazwy - w tym momencie zaczniesz
zasysać program. Jeśli już go zassasz to go zainstaluj. W czasie instalacji
będzie się pytał o różne rzeczy - najlepiej zatwierdzaj wszystko. Po
zainstalowaniu odpal Kazee. Teraz poustawiaj wszystko:
Zakładka Options: Username - ustaw sobie nicka jakiego chcesz - emaila nie
musisz, Country - wg uznania
Zakładka (w Options) Traffic - bardzo ważna - Shared folder Folder for
downloaded siles - ustaw sobie dysk (ewentualnie katalog) do którego chcesz
żeby Ci Kazaa zasysał pliki) - postaraj się żebyś miał tam dużo miejsca
Limits - tu ustawiasz z ilu źródeł chcesz zasysać na raz i poniżej ustaw ile
osób może od Ciebie zasysać na raz
Zakładka Advanced (w Options) - tu ustawiasz ile maxymalnie ma się wyświetlać
wyników wyszukiwania - najlepiej max czyli 200. Poniżej jest cos o bandwidth
ale szczerze powiedziawszy nie wiem o co chodzi - może ktoś kto przeczyta moje
wypociny podpowie?
Z ustawień w zakładce Options to dla Ciebie wszystko, reszta to już szczegóły
Używanie Kazaa:
proste jak drut

"Search" - wyszukiwarka - tu możesz szukać wg interesujących Ciebie tematów
np. audio (muzyka), Video (filmy), Software (oprogramowanie) itp Chcąc znaleźć
np utwór U2 wpisz pod napisem "Search for:" U2 i kliknij "Search Now", Po
prawej stronie pojawi Ci się spis dostępnych tytułów - jesli przy tytule
pojawi się Kwadrat z plusem w środku znaczy to, że jest kilku użytkowników on-
line którzy ten tytuł mają - co oczywiście dla Ciebie jest wspaniałą
widaomościa ponieważ im więcej userów tym szybszy transfer. Jeśli zainteresuje
Cię dany tytuł i będzie przy nim kwadracik z plusem - kliknij na niego dwa
razy. Pojawi się zielona strzałka. Teraz możesz przejść do zakładki "Traffic"
(obok Search u góry) i oglądać postępy przy zasysaniu. W oknie gdzie masz
wyświetlone tytuły możesz sobie wszystko ustawiać. Np chcąc ustawić wg tytułow
(np tego U2) Kliknij na "Title" zaraz nad tytułami albo np na Artist (tytuły
wg artystów) itd itp
Szukając np filmów możesz je szukać (kliknij na "Video") wg tytułow albo
aktorów....

To na razie wszystko bo mnie palce rozbolały od pisania

Gdyby coś - pisz - leosiek@op.pl

PZDR




Temat: czy mogą za nielegalnego win zabrać kompa
> Sa opcje aby nie krasc. Wystarczy 350 zl na legalnego windowsa OEM (kupno np z
> dyskiem twardym wystarcza),

Dokładnie, jak się ma kasę na kompa to można tez uciułać jeszcze 350 na legalny
Windows. POnadto, Microsoft pozwala sklepom sprzedawać systemy OEM nawet z
myszką. Ponieważ licencja OEM obowiązuje wraz ze "sprzętem niezbędnym do pracy
komputera", i sprzedawcy uznają za taki sprzęt m.in myszkę (pytałem w kilku
sklepach).

Po drugie:
ja naprzykład kupiłem Winde XP Home OEM razem z dyskiem twardym, a reszta mojego
softwaru to Open Source np. Open Office, Gimp (v2.2), NetBeans (edytor do Javy
zamiast Borland JBuilder'a) itd...
Gierek pirackich nie kopiuje bo jak juz jakas gra mi w oko wpadnie to kupuje
oryginal (nie kupuje gier co tydzien, raczej raz na kilka miesiecy, ale przeciez
nie musze grac we wszystko co jest na rynku), pozatym bardzo czesto kupuje gry
grubo po czasie ich premiery dzieki czemu zaoszczedzam. Przyklad: Warhammer 40K
Firewarrior kupiony w Media Market za 10 zł :)
Co do mp3:
Kupuję legalne płyty CD z muzyką (żadko, ale naszczęście artyści których lubie
nie wydaja płyt w takim tempie jak muzycy disco polo;>), a zrobić z tych plyt
mp3 na własny uzytek mogę (tak samo jak mogę wykonać kopię bezpieczeństwa każdej
kupionej płyty). Używam tych mp3 do przenośnego odtwarzacza.

Filmy DivX:
sciagam tylko takie ktorych nie da sie nabyc/wypozyczyc w naszym kraju.
np. Hellraiser VI - nigdy nie był u nas wydany i chyba nie będzie :( a szkoda bo
film był świetny i chętnie kupiłbym oryginał na dvd.

No i na koniec dygresyjka:
Mówienie że kopiuje piraty bo mnei nei stać na oryginały jest do d....
równie dobrz zamiast kupowac lub sprowadzać samochody moglibyśmy jeździć
kradzionymi, taki sam tok rozumowania. Nie stać mnei na mercedesa to
podpiernicze komus i wio.

Zamist używania drogich legali, jeśli kogoś na nie nie stać to można ściągnąć i
zainstalować sobie ich darmowe odpowiedniki.
Inną sprawą jest ze czasami cena oprogramowania jest kompletnie nieadekwatna do
jego wartości, np. cena MS Office.
(mój znajomy np. żeby zmniejszyć koszty podjął drastyczną decyzję w swojej
firmie z MS Win i MS Office na RedHat Linux i Open Office - i co? I jego firma
nie ucierpiała, działają tak jak działali do tej pory, żadnych problemów. Podaje
ten przykład dla tych którzy chcieliby powiedzieć że OO jest do bani i ma
problemy z dokumentami z Worda i Excella. Przez firme znajomego przechodzi
mnustwo dokumentów z MS Worda i MS Excella i nikt się jeszcze nie skarzył że coś
jest nie tak (trwa ten stan juz kilka lat:> )).
Pozdrawiam serdecznie wszystkich, i pamiętajcie , jak was na coś nie stać to
poszukajcie tańszej lub darmowej alternatywy!