myśli Ojca Pio

Oglądasz posty wyszukane dla frazy: myśli Ojca Pio





Temat: Mysli na kazdy dzien roku z O.Pio
http://www.glosojcapio.pl/ - po prawej stronie jest rubryka "Myśl Ojca Pio"
Tam chyba się zmienia co dzień

Na dziś:
Staraj się, aby twojej duszy nie niepokoiło owo smutne widowisko ludzkiej niesprawiedliwości. Także i ona w ekonomii rzeczy ma swoją wartość.

[ Dodano: 2 Luty 2009, 21:08 ]





Temat: Ojciec Pio
polecam przeczytanie książki "Błogosławiony Ojciec Pio. Życie i posłannictwo"-Gherardo Leone.
Jest nie duża objętościowo, bo jak we wstępie napisano: "została ona napisana głównie z myślą o odwiedzających Internet, aby zapoznać się z życiem, duchowością i dziełem Ojca Pio.Dlatego właśnie podzielono ją na zwięzłe i krótkie rozdziały, zawierające jednak dokładne informację"
Tak więc warto:)





Temat: Sai Baba Ojciec Pio
Sai Baba zwykłym oszustem chyba nie jest...
Opuścił dom jak był mały mówią, że ma do wypełnienia misję. Głosi jedność wszystkich religii i resztę sobie można samemu znaleźć.

Lecz co ciekawe potrafi materializować przedmioty (jakieś pierścionki, owoce, zwierzęta) ze swoich myśli, jak sam z resztą o tym twierdzi.

"Narayana Kasturi w książce "Sathyam Shivam Sundaram part I" pisze o tym jak Sai Baba zamienił wodę w benzynę poprzez włożenie ręki do wody."

Potrafi również czytać w myślach oraz bilokację, tak jak Ojciec Pio...
Czy ich coś łączy?

Kurde stosują/stosowali sztuczki techniczne zaawansowanych technologii? Coś chyba nie...

Kto co powie na temat tych osób? dnia Sob 17:43, 15 Mar 2008, w całości zmieniany 1 raz



Temat: Sai Baba Ojciec Pio
Nie no tam to faktyczne triki komputerowe i cwane ujęcia kamery...

W sumie zysku żadnego nie ma z tych sztuczek, ale po co się w to bawi w takim razie?
Dziwny gość.

Ale słyszałem, że Ojciec Pio potrafił czytać w myślach i wyganiał na spowiedzi tych, którzy nie mówili wszystkiego.
No ale to się akurat da wytłumaczyć. Tylko skąd on to umiał?




Temat: Charyzmaty św. Ojca Pio
Fajnie... jak mógł rozmawiać ze swoim aniołem stróżem... ciekawe jakiego anioła miał
Czyli to, że mógł być w dwóch różnych miejscach na raz...
Dziwne mi się to wydaje, że człowiek może coś takiego... I jak on wtedy myśli Eh... dla mnie to nie do pojęcia

Futrzaku... o Ojcu Pio chyba jest ten temat



Temat: Sai Baba Ojciec Pio

Ale słyszałem, że Ojciec Pio potrafił czytać w myślach i wyganiał na spowiedzi tych, którzy nie mówili wszystkiego.
No ale to się akurat da wytłumaczyć. Tylko skąd on to umiał?


Kazdy ma takie same mozliwosci, tylko nie wszyscy wiedza jak je wykorzystac.

Czasem sie zdarza, ze wiemy co jakas osoba powie. Ludzie mowia, ze to tylko przypadek, ale mi sie wydaje, ze powinni sie w to wglebic, by sprawdzic czy to naprawde tylko przypadek.




Temat: To moja smutna historia
Tysiu, dziś jest wspomnienie Ojca Pio. Dopiro co brat ksiądz mi to uświadomił. Jak tylko moja córeczka uśnie, zaczynam do niego modlitwę. Będę go prosić o siłę dla Ciebie.
Tysiu, proszę, bądź silna. Nie poddawaj się - masz dzieciaczki, masz dla kogo żyć. O nim nie myśl i nie dowiaduj się, czy kogoś ma, czy nie. Ja, kiedy się dowiedziałam...Oj, nawet nie chcę wspominać, jak się czułam - to był koszmar. A kiedy się z nią spotkałam, potem w trójkę...Osiwiałam w ciągu jednej nocy. Uwierz mi, lepiej nie wiedzieć. Bo można mieć nadzieję. Na co Ci to?
Pomódl się lepiej do Ojca Pio - dziś szczególny dzień jego łask.

Jestem z Tobą. Tak bym chciała, byś wreszcie odzyskała spokój. Tysiu, wszyscy tu jesteśmy z Tobą. Nie zapominaj tego.



Temat: Ojciec PIO


Bohater subjectu posiadal szereg zdolnosci nadprzyrodzonych. Miedzy innymi
pojawialy sie u niego stygmaty (i to na oczach wiernych).


Nie pojawialy sie, tylko posiadal je trwale od lat mlodzenczych, kiedy to
wstapil
do zakonu.
Zniknely zaraz po smierci.


Jednym z jego
najwiekszych dokonan bylo uniesienie sie w powietrzu w obecnosci chyba setki
ludzi.


O tym nie czytalem,
ale bilokacje stwierdzono.

Traktowanie ojca Pio jako jeszcze jednego z okultystow czy magow mija sie z
prawda.
Obecnie prowadzone sa koncowe prace dokumentacyjne procesu beatyfikacyjnego.

To czlowiek wielkiego ducha i wielce oddany ludziom jako spowiednik. Doskonale
czytal
w myslach i potrafil pomoc wielu.
Sam do konca nie rozumial swego przeznaczenia, a kosciol za jego zycia  byl
wielce sceptycznie nastawiony do jego fenomenu (grozila mu na pewnym etapie
excommunica).

Wiecej mozna poczytac w publikacjach dostepnych w kazdej dobrej ksiegarni
katolickiej.

(STS)





Temat: Osoba Ojca Pio
" O dwie rzeczy powinnismy ustawicznie blagac naszego najslodszego Pana:
aby rozwijala sie w nas milosc i bojazn Boza.
Pierwsza bowiem urzeczywistnia nasz lot po drogach Pana,
a druga przyczynia sie do tego,ze uwazamy na to,gdzie stawiamy noge.
Pierwsza sprawia,ze patrzymy na rzeczy tego swiata,widzac je takimi jakie sa:
druga-ze staramy sie uniknac wszelkiego zaniedbania.
A nastepnie poniewaz milosc i bojazn Boza ida w parze, nie jest w naszej mocy
pozwolic sobie na uczuciowe przywiazanie do ziemskiej rzeczywistosci.

Mysli na kazdy dzien Ojca Pio / 2 wrzesien /

[ Dodano: 23 Wrzesień 2008, 10:44 ]



Temat: Święty Michał na Monte Gargano
Wspomne jeszcze raz te grote. Nie wiem czy mam mozliwosc umieszczac tu zdjecia(moze nie umiem),ale na stronach internetowych mozna zobaczyc to miejsce. Nasza pielgrzymka byla najpierw w San Giovani Rotondo,a potem pojechalismy na gore Monte Sant Angelo. Do tamtej pory moim najwiekszym marzeniem bylo pomodlic sie przy grobie Ojca Pio. Jednak z San Giovani Rotondo wyjezdzalam troche rozczarowana. To miasteczko jest nastawione na zysk, na kazdym kroku sklepiki z najrozniejszymi dewocjonaliami. Mysle, ze ojciec Pio nie jest zadowolony z takiego handlowania Jego kultem. A Grota Sw.Michala Archaniola jest rzadko umieszczana w programie pielgrzymek. My mielismy to szczescie tam byc. Przy wejsciu do Groty uderzyl mnie zapach stechlizny, wydawalo mi sie, ze to nie jest jakies szczegolne miejsce. Mielismy za soba juz tyle innych miejsc, m.in. Asyz, Orvieto, Lanciano, Rzym, i inne, ze tu bylam juz zmeczona. Gdy ukleknelam, nie czulam juz stechlizny, a w glowie mialam tylko jedna mysl: "Boze, jak tu jest cudownie, jak blogo, spokojnie. Ja nie chce stad wychodzic, chce tu zostac". Wczesniej bolalo mnie kolano. Tam nie czulam juz zadnego bolu. Mysle, ze tam jest przedsionek Nieba. Kilka osob (w tym jeden ksiadz) mialo te same odczucia. Przewodniczka mowila, abysmy zabrali stamtad kamyczki,ktore przywracaja zdrowie. Przypomnialam sobie o tym dopiero w drodze powrotnej. Jednak nie dla tych kamyczkow chcialabym tam wrocic.Chcialabym jeszcze raz przezyc te chwile bliskosci Nieba.



Temat: < Myśli na każdy dzień >
Dzięki yadan

myśl na dzień - 3 Maj 2006

„Jak trudno jest miłować - ale jak warto jest miłować!
kard. Stefan Wyszyński

myśl na dzień - 4 Maj 2006

„Miłość przezwycięża wszystko.”
Leonardo da Vinci

"Męczeństwo serca jest nie mniej płodne i owocne od przelania krwi."
św. Tereska

myśl na dzień - 5 Maj 2006

„Miłość jest miarą, według której Pan będzie sądził nas wszystkich.”
św. Ojciec Pio

"Gdy nie mam sposobności, to przynajmniej mówię Jezusowi często, że Go kocham; to nic trudnego, a podtrzymuje ogień. Choćby się zdawało, że zgasł ten ogień miłości, chciałabym dorzucać do niego cokolwiek, a Jezus potrafi rozpalić go na nowo."
św. Tereska

myśl na dzień - 6 Maj 2006

„Jeśli coś śpiewa ci w głowie i w sercu, cóż może być lepszego.”
Johann Wolfgang Goethe

"Moim powołaniem jest miłość!"
św. Tereska

myśl na dzień - 7 Maj 2006

„Miłość - to tęsknota za wiecznym zjednoczeniem z drugą osobą.”
Platon

"Jezus jest moją jedyną miłością!"
św. Tereska




Temat: Ulubione cytaty i myśli Świętych, Błogosławionych
Św. Ojciec Pio

Nie martw się na zapas przypadkowymi zdarzeniami tego życia, ale niejako uprzedzaj je doskonałą nadzieją. Bóg, do którego należysz, uwolni cię z nich. On, tak jak dotychczas, będzie bronił Cię i dlatego trzymaj się mocno ręki Jego Opatrzności, a On będzie ci towarzyszył we wszystkich okolicznościach. Kiedy zaś nie będziesz mógł chodzić On cię poprowadzi; a więc nie lękaj się. (...)

Czego może się obawiać dziecko, które znajduje się w ramionach tak dobrego Ojca? Zachowuj się więc jak dzieci: one prawie nie myślą o swej przyszłości, bo jest ktoś, kto o niej myśli. Będąc razem z ojcem są wystarczająco mocne i bezpieczne. Postępuj tak samo, a doświadczysz pokoju.

Św. Jan Bosko

Zanim weźmiemy się do jakiegoś dzieła, upewnijmy się czy jest wola Bożą, by to czynić. Jeśli Pan Bóg zechce będziemy nieustraszeni, przezwyciężymy przeszkody i pokonamy tysiące trudności, które spotkamy na tej drodze.

a to jest mistrzostwo świata;)

Chcecie być silni, by walczyć przeciw diabłu i jego pokusom?
Kochajcie Kościół, czcijcie Najwyższego Pasterza, korzystajcie z sakramentów Św. odwiedzajcie często Pana Jezusa ukrytego w tabernakulum, miejcie wielkie nabożeństwo do Najświętszej Matki, ofiarujcie jej wasze serce, a przezwyciężycie trudności i pokusy świata..




Temat: < Myśli na każdy dzień >
myśl na dzień - 27 Grudnia 2006 (święto Św. Jana, Apostoła i Ewangelisty)

„Czyń dobro, gdziekolwiek jesteś, aby każdy mógł powiedzieć: ?To jest syn Chrystusa?.”
[św. Ojciec Pio ]

Liturgia Dnia
1 J 1, 1-4
Ps 97
J 20, 2-8

myśl na dzień - 28 Grudnia 2006 (święto Świętych Młodzianków, męczenników)

„Bycie dobrym nie polega na tym, że nie popełnia się błędów: bycie dobrym polega na posiadaniu woli poprawy.”
[św. Jan Bosko ]

Liturgia Dnia
1 J 1, 5 - 2, 2
Ps 124
Mt 2, 13-18




Temat: CZY DANIKEN TO OSZUST ?!

|  Tzn KK uznal ze stygmaty O. Pio byly falszywe i ze okaleczal sie sam?
|  Linki do dokumentow podano w innym watku.

Papiez w swojej mowie poswiecil jego stygmatom tylko jedno krotkie
zdanie a ty robisz z nich dowod na istnienie Boga.

Wedlug mnie to jest naduzycie z twojej strony.

http://www.opoka.com.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/audiencje/pio_03....
html


 A na tej stronie:
 "...Paweł VI: &#171;Spójrzcie, jak wielką sławę zyskał sobie Ojciec Pio! (...) Ale
dlaczego? (...) Dlatego, że pokornie odprawiał Mszę św., spowiadał od rana do
wieczora i był przedstawicielem Chrystusa Pana, naznaczonym Jego stygmatami. Był
człowiekiem modlitwy i cierpienia&#187; (20 lutego 1971 r.). ..."

 i dalej:
 "Jego stygmaty, tak jak stygmaty Franciszka z Asyżu, były dziełem i znakiem
Bożego miłosierdzia, które przez krzyż Chrystusa odkupiło świat. Te otwarte i
krwawiące rany mówiły o Bożej miłości do wszystkich, zwłaszcza do chorych na
ciele i duszy..."

 O jakie nadyzucie z mojej strony?
 Rozumiem ze mowiac "prawdziwe" papiez mial na mysli "pochodzace od Boga".
 Zle rozumiem?

 Pozdr.
 Spec


--
at


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl





Temat: Mysli na kazdy dzien roku z O.Pio
Dobrego Dnia!
Na kazdy dzien roku dydykowana jest mysl pochodzaca od naszego ukochanego
Ojca Pio.
Sa one tak jak zaczerpniecie swiezego powietrza,ktore napelnia duchowe pluca
i oczyszcza srodowisko zanieczyszczone przez konsumpcjonizm.
Sa one promieniem swiatla,ktore oswietlaja sciezke naszego zycia i
rozpraszaja cienie naszych watpliwosci i niepewnosci.

3 styczen
Kto ma czas,ten niech go nie traci i nie czeka na chwile dogodna.
Nie odkladajmy do jutra tego,co mozemy zrobic dzisiaj.
Powiedzeniem:"zrobie to pozniej" wybrukowany jest przedsionek piekla...
a zreszta,ktoz moze nas zapewnic,ze jeszcze jutro zyc bedziemy?
Sluchajmy wiec glosu naszego sumienia-krolewskiego proroka:
" Gdy uslyszycie glos Pana,nie zatwardzajcie serc waszych".

Wezmy sie za tem do pracy i (zacznijmy) gromadzic duchowe skarby,
poniewaz tylko ten czas,ktory ucieka jest nasza wlasnoscia.



Temat: Z drugiej strony
Wanbomko i inne kobietki...
amoże próbujmy nie mysleć o NICH. Bo te mysli tak bardzo wyniszczają. Bo jesteśmy gotowo pogodzić sie chyba , że odeszli, cos było nie tak, OK, ale te myśli o NICH... Ja w pewnych chwilach marzyłam tylko o lobotomii... Módlmy sie o odsuwanie tych myśli. Mnie pomaga św. Juda, a jesli już przychodza - oddaję Bogu w intencji nawrocenia serca mego męża. To diabeł nas męczy. Może to głupie porownanie - ale Ojca Pio diabeł też męczył...

Ja teraz na przykład rozumiem, że cierpienie w imię czegoś ma sens. wtedy da sie cierpieć. Zrozumiałam wreszcie, co jan paweł II mówił o sensie cierpienia. Bo ono ma sens oddawane w jakiejs intencji... i dlatego ci wszyscy chorzy, co to niby do eutanazji sie nadają, tyle mogą zdziałać...



Temat: Przeciew wulgarnym ateistom.
Co do ojca Pio wyjasnie to naukowo bardzo prosto - przynajmniej jak to wyglada wedlug mnie. Oto rozne zwiazki chemiczne reagowaly ze soba w jego mozgu, komorki nerwowe usilnie tworzyly miedzy soba nowe polaczenia, i nagle powstalo cos, co popularnie zwiemy mysla: "a co by bylo, gdybym z kilkoma kolegami przekonal motloch, ze potrafie byc w kilku miejscach na raz?". Wskutek kolejnych procesow mysl przemienila sie w czyn, a to, co powstalo jako efekt koncowy kolokwialnie przyjalo sie okreslac mianem "klamstwa". Jasne?

(Zastrzegam, ze to tylko moja opinia)

A wizje? Jak ktos mocno w cos wierzy, to zobaczy. Tak to bywa, jak mozg usiluje oszukac sam siebie. Albo - gdy ma ze soba problemy, czyli po prostu gdy mamy do czynienia z choroba psychiczna. Albo jeszcze inna wersja - po alkoholu ja tez widze rozne rzeczy, co wiecej - gdy je widze, jestem swiecie przekonany o ich prawdziwosci. Skadinad wiemy, ze alkohol nie jest jedyna substancja, ktora dziala w ten sposob. Krotko mowiac - czlowiek wierzy w to, co widzi. Ale to, co widzi, nie zawsze istnieje na prawde. Dzieciaki z Portugalii? Widze dwie mozliwosci. Albo - znowu - fantazja i zmowa, albo - co wydaje mi sie co najmniej rownie prawdopodobne - jakies zalamanie swiatla, zjawisko pokrewne mirazowi. Wystarczy, ze osoba njasilniejsza psychicznie chciala w tym cos zobaczyc, a zobaczyla. Pozostalo jej tylko - a jako psychicznie najsilniejszej - przekonac pozostalych do swojej wersji.

Pozdrawiam,
kalle



Temat: Albertanism -informacje


Probujesz dosc dobrze, ale wciaz nie oddaja te slowa tych znaczen
jakie ja  mam na mysli.


  Cóż, nie wiem co masz na myśli, polskie odpowiedniki dobrałem do tego, co


Jezyk polski jest uksztaltowany przez chrystianizm i katolicyzm.


  No z tym to się jednak ciężko zgodzić... Język polski istniał na długo,
zanim Polska przyjęła chrześcijaństwo jako główne wyznanie.


Trudno w
nim wyrazac pojecia innych religij.


  Trudno w nim wyrażać zwroty, które powstały na gruncie innych kultur, stąd
też wiele słów w języku polskim to zwykłe kalki i zapożyczenia.

  Jestem jakkolwiek ciekawy, skoro piszesz, że wybrał Cię Bóg do pełnienia
misji, jak to wygląda z tymi, którym także się Bóg w jakiejś postaci
manifestował, np. objawienia fatimskie, wizje ojca Pio, etc. Czy one także
miały boski charakter czy nie? Jeśli nie, to czym były te objawienia? Jeśli
tak, to dlaczego miały one akcent chrześcijański?





Temat: < Myśli na każdy dzień >
myśl na dzień - 1 Listopada 2006

„Trudno jest stać się świętym. Trudno, owszem, ale nie jest to niemożliwe.” [św. Ojciec Pio]

"Słowa Hioba: Choćby mię zabił, w Nim ufać będę (Hi 13, 15), zachwycały mnie od dzieciństwa. Ale musiało upłynąć dużo czasu, zanim doszłam do takiego zdania się na Boga. Teraz już tam jestem; Bóg mnie tam umieścił, wziął mnie w ramiona i tam złoży."
św. Tereska




Temat: Przyjaciele :)
Kiedyś byłam bardzo samotną osobą. Najpierw z wyboru, później, z biegiem lat wybór mój stał się przykrą koniecznością, samotność była bolesną konsekwencją tego wyboru...

Dziś... mam przyjaciół.
Kim jest przyjaciel dla mnie, osobą, która wysłucha, pomoże, zrozumie, przytuli, pocieszy, potrzyma za rękę. Osoba, która powie dobre słowo, podsunie pozytywną myśl. Ale też osoba, która postawi na nogi, wyprowadzi z błędu, czasami gdy trzeba zatrzęsie mną, aby dotarło do mnie to co jest właściwe, abym kroczyła właściwą drogą. Przyjaciel zawsze szczerze i bezinteresownie chce mojego szczęścia.

Moimi przyjaciółmi są św. s. Faustyna i św. o. Pio.
Uzupełniają się znakomicie. Ojciec Pio pilnuje, pomaga mi przezwyciężyć kuszące działania, pokusy złego. Natomiast Św. Faustyna uczy mnie miłości do ludzi, zwierząt, budzi we mnie większe pokłady empatii, przypomina o miłosierdziu, dba o rozwój tej miłości. Oboje rozpalają we mnie pragnienie miłości, kontaktów z Bogiem, Jezusem, rozmową z Maryją. Są dla mnie autorytetami.




Temat: < Myśli na każdy dzień >
myśl na dzień - 15 kwietnia 2007 (II Niedziela Wielkanocna - Święto Bożego Miłosierdzia)

„Boża miłość jest miodem, którym winny być osłodzone wszelkie nasze dolegliwości i działania.”
[św. Ojciec Pio]

Liturgia Dnia
Dz 5, 12-16
Ps 118
Ap 1, 9-11a. 12-13. 17-19
J 20, 19-31




Temat: życie...

"Wszyscy mają swój krzyż; wszyscy proszą, aby był im odjęty. Ale gdyby wiedzieli, jak jest on cenny, prosiliby o niego". To zdanie wypowiedział Ojciec Pio.
Czy to oznacza że nie powinniśmy marzyć i dążyć do polepszenia swojego losu tutaj na ziemi?


Czołem.

Ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.
Zależy co masz na myśli mówiąc: "polepszyć swój los na ziemii"? Dla jednego polepszeniem losu będzie kupno nowego auta, a dla drugiego nieustanne pogłębianie swojej wiary.

Myślę, że warto w tym miejscu przywołać dwa fragmenty Ewangelii:

"Wtedy Piotr rzekł do Niego: Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż wiec otrzymamy? Jezus zaś rzekł do nich: Zaprawdę, powiadam wam: Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach, sądząc dwanaście pokoleń Izraela. I każdy kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy. Wielu zaś pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi. (Mt 19, 27-30)

„Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje” (Łk 9,23).

Pokój i Dobro




Temat: Religia i Wy.

mniemam iż zagadzasz się co do tego, że można być dobrym i uczciwym ateistą.
i o tym właśnie pisałam wcześniej: katolików patent na prawdę. co do rozmów z Bogiem to wybacz, ale w Wawce na Sobieskiego sporo mamy takich "rozmawiających z Bogiem" - rzeczywiście jest to fakt niepodważalny
już mniej racjonalne jest zmartwychwstanie, jedzenie opłatków w przekonaniu, że to ciało Boga, celibat, klepanie różańca, nadanie zwykłemu człowiekowi przywileju nieomylności itp.
miałam na myśli demokrację, jako wolność wyrażania różnych poglądów, jako liczenie się z mniejszościami, jako wolność myśli i przekonań. tego w kościele nie ma
światopoglad katolicki zaklada, ze sluchanie nakazow tej religii jest najlepsza droga do zapewnienia sobie zbawienia; najlepsza, czyli najpelniej zdefiniowana i obejmujaca najwiecej aspektow zycia
czyli "lepszy" jak pisałam;
poparta ciaglymi przekazami od Boga dla ludzi (vide dzienniczek siostry Faustyny, ojciec Pio, objawienia roznorakie...);
Faustyna była schizofreniczką
a stygmaty powstaja pod wpływem silnych przezyć duchowych
a ludzie religijni wyjątkowo rzadko potrafią mi udzielić odpowiedzi na złożone pytania.
większość odpowiedzi znalazłam po odejściu od religii
nie do konca wiesz za to, czy Twoje odpowiedzi sa sluszne
czesto znajdujemy to, co chcemy znalezc... co nam pasuje;
ryzyko jest mniejsze, gdy dostaniemy odpowiedz od kogos - z wielu zrodel, wielu przekazow, potwierdzona wieloma zyciorysami, w tym - wlasnym




Temat: Czym dla Ciebie jest modlitwa?
Rady Ojca Pio:)
*************
Nie kładź się nigdy do łóżka bez wcześniejszego zrobienia rachunku sumienia z całego minionego dnia i zwrócenia wszystkich swoich myśli do Boga. Następnie oddaj i poświęć siebie, a także wszystkich chrześcijan, Bogu. Ponadto ofiaruj na chwałę jego Majestatu odpoczynek, który rozpoczynasz i nie zapominaj nigdy o Aniele Stróżu, który jest zawsze z tobą.Warto z nich skorzystać
Serdecznie pozdrawiam z Panem Bogiem!



Temat: Jak radzimy sobie z trudnymi myslami?
Mnie takie myśli najczęściej nawiedzają z rana - są wówczas bardzo intensywne. Co robię? Modlę się. Zawsze rano, kiedy córka jeszcze śpi, wstaję i modlę się Koronką do Miłosierdzia Bożego, modlę się też do ojca Pio.

Pomaga też mówienie: Jezu, Ty się tym zajmij. I tłumaczenie sobie, że przecież to nic nie zmieni, jeśli będę myśleć, że tylko Bóg coś może, ja już nie.

Kolejny sposób: czytanie książek. "Pożarłam" ich sporo ostatnio. Doszłam do perfekcji, bo zazwyczaj czytam całą książkę w ciągu jednego dnia. "Wchodzę" w świat książkowy i po prostu zapominam o swoich problemach.

A już najgłupszy mój sposób na to, by nie myśleć, to układanie pasjansów w komputerze. Zero pożytku, poza tym, że myślę, jak tu by te karty przełożyć,no i zapominam o mężu... Aż wstyd się przyznać... Prymitywne zajęcie....Ale pomaga...



Temat: Sai Baba i atak na ziemie.


twierdzisz ze Sai Baba jest Ufokiem?
A Jezus i Budda tez byli Ufokami
Akurat wiem o guru Sai Baba sporo ale ok

| Sai Baba zna myśli ludzi.

no i ? twierdzisz ze nie umialbys tak? uwazasz sie za gorszego?


Jeśli twierdzisz, że Sai Baba jest normalnym człowiekiem tylko nieco bardziej
uzdolnionym, ma skłonności do pedofilii, nie korzysta z urządzeń technicznych,
materializuje złoto przez zwykłą iluzję, "po prostu" pojawia się w dwóch
miejscach odległych o tysiące kilometrów, kieruje życiem ludzi przez "kreowanie
rzecyzwistości", klątwy i błogosławieństwa, to znaczy, że nasza dyskusja
dobiegła końca.

PS. a ojciec Pio mówił o zakresie lat 2005-2007...





Temat: Ulubiony pisarz
Wiek: 36
Dołączyła: 26 Cze 2007
Posty: 32
Skąd: kiedys Bydgoszcz
Wysłany: 2007-08-15, 19:10

--------------------------------------------------------------------------------

[quote="wojtas1-1970"]Wiele rzeczy Dostojewskiego.Thomasa Keatinga i ogólnie żywoty Świetych,zwlaszcza o Ojcu Pio.

masz na mysli ksiedza Thomasa Keatinga ?? ---No wlasnie ciezko mi powiedziec czy ten autor jest ksiedzem.To jest przeklad Wydawnictwa Ksiezy Marianow.PT"Kryzys wiary,kryzys milosci"-Ale wlasnie nie jest podane kim wlasciwie jest autor tej ksiazki .Puki co to jest narazie jedyne wydawnictwo które posiadam.A i przeklad jest Pani Marii Kaniewskiej z 98r.



Temat: 6 zmysł
Napewno to "widzenie" ma podłoze psychologiczne;/Co mnie bardzo martwi...najbliższy lekarz od takich spraw jest w Krakowie...a ksiądz jej nie pomógł(tak przynajmniej mi powiedziała) Dzisiaj nawet w Kościele była...pomału nawraca się;] Na spowiedzi bożonarodzeniowej trafił się jej taki ksiądz, który powidział jej pokute i zrobił znak krzyża...równie dobrze mógłby powiedzieć "spadaj do domu"A jeszzce kiedys ks. powiedział jej żeby się za nie modliła, ale cóz z tego jeżeli ona "nie umie".Może Ojciec Pio wyspowiadałby ją tak jak trzeba...

Ale te duchy nie widzą że ona nie wierzy...ja już niew iem całkowicie co robić...powiedizeć o tym komuś starszemu to by wyśmiał...rodzice wyzwaliby ją od psycholów...a klasa rzekłaby jedno słowko "świr".Ma 18 lat w sumie mogłaby jechać gdzieś sama ale nie chce...spróbuje ja ją zaciągną...można rzeknąć ze to mój obowiązek wobec niej...tak sie o nią teraz martwie...

właściwie mogłabym powidzieć ze ona je sobie wymyśla, lecz ja je słyszałam...Chyba nei wiecie, że duchy objawiające się zakonnicą nie mają postaci tylko je słychać w równomiernym np. kapaniu stukaniu...Kiedy mój wujek zmarł moja ciocia bedąca wtedy kandydatką usłyszała w swej celi stukanie o drzwi...myślała że o 5 nad ranem siostry sobie jaja robią...na nastepny dzień dowiedziała się ze wujek zmarł o 5 nad ranem;/

teraz juz całkowicie niew iem co robić;/ Jechac z nia gdzieś?Namówić do kolejnej spowiedzi? Czy może powiedizeć wszystko jej rodzicom lub moim;/Ale tak wam Dziękuje...nigdy nie dopuściłabym sobie myśli że jest to związane z jej umysłem i stanem psychicznym...




Temat: Masoneria i inne spiskowe teorie dziejów

Jan XXIII nie dożył końca drugiego soboru watykańskiego, natomiast tajemnicą poliszynela jest to, że Paweł VI miał sobowtóra.
Bardzo chętnie spytam o to poliszynela. Ja jakoś w masońskie spiski średnio już wierzę.

Wie pan, św. ojciec Pio przepowiedział: „Będzie papież, który zwoła sobór ale nie dożyje jego końca ( Jan XXIII ) , a kolejny będzie świadkiem zmian, którym sam nie będzie przychylny ( Paweł VI i jego sobowtór ).I właśnie tak się stało. A propos czy wie pan, że na Ziemi istnieje zorganizowany kult szatana? co takiego mam na myśli - Masonerię, rzecz jasna.




Temat: Nie wierze w to!
Ciekawyswiataa, o katastrofie w roku 2012 nie mowia tylko majowie, ale także, aztecy, sumerowie, babilon, egipcjanie i ich malowidła, jasnowizjerzy, którzy mieli sporo wizji, Św. Fuastyna, Ojciec Pio, Jezus w Biblii, polscy wizjerzy i zakonnicy, naukowcy z całego świata notujący ogromne zmiany w atmosferze i w środowisku naturalnym... na stówe, jeśli zagłębisz się w temat zobaczysz ile jest rzeczy dotyczących roku 2012...
p.s. ale jeśli masz rację i obudze się 21 XII 12 i usłyszę jak dzieciaki się chichrają to ... będę dziękował Bogu ze wszystkich moich sił, z całego mojego serca i ze wszystkich myśli moich, bo ... jak to powiedział któryś z jasnowidzących " niechciałbym doczekać >>tych<< czasów"




Temat: Magia
Sylwuniu, zdefiniuj "czy też innej magii". Bo Kościół tak powiedział : To znaczy, że magii nie ma : Lub jeśli istnieje, to znaczy, że jest dziełem szatana : Czemu nikt się nad tym nie zastanowi w troszkę innych kategoriach. Nie każdy jest członkiem Kościoła Katolickiego, nie każdy wierzy w Boga i spośród tych ludzi wielu ma jakieś określone zdolności typu telekineza, czy możliwość przebywania w kilku miejscach jednocześnie, jasnowidzenia, rozumienia snów, leczenia innych - jest wtedy uznawany za opętanego, szarlatana lub coś innego. Lecz, gdy te same dary posiada osoba wierząca, to jest to cud - siła dana przed Boga - np. Ojciec Pio posiadał niektóre z tych zdolności, starotestamentowi prorocy je posiadali, święci. Więc co : Bóg nie może dawać takich umiejętności ludziom, którzy w niego nie wierzą : Bo Kościół tak domniemywa : Bo przecież nie ma żadnych dowodów na to. Możemy tylko przypuszczać Kościół, który zabrania magii opiera się na swych domysłach, nie czyta Bogu w myślach, nie zna jego intencji



Temat: Nie wiem co mam zrobić;(

zgadza sie, ze pomoc w wymiarze duchowym ma ogromne znaczenie, ale czasem niestety moze to nie być wystarczające i może okaza ć sie konieczna pomoc farmakologiczna, ale także terapia ale mysle, że dobrze by było poszukać jakiegoś chrześcijańskiego terapeuty, który spojrzy na problem szerzej.

Julio

Mam ksiazke, lub inaczej, modlitewnik Sw. Ojca Pio w ktorym jest modlitwa uwolnienia.Jest pewne zdanie w tej modlitwie;

duchy depresji i mysli samobojczych odejdzcie od nas, od naszych braci i siostr



Temat: Pytania
Moczka to rodzaj brązowego koktajlu z suszonych owoców, gęstego, zagęszczanego jeszcze piernikiem. W środku są śliwki (dlatego jest zdrowa na czas świąt ), truskawki, rodzynki, orzechy, figi itp. W sumie jest to dobre. Najlepsze na zimno. Ma dość ostry posmak (szczypie w gardle), więc nie da się tym przejeść.

Dziwne rzeczy zdarzają mi się często. Np. dziwne myśli, o których nie mówię nikomu, żeby nie pomyśleli ludziska, że jestem kompletnym debilem. Ale rzecz taka nie do uwierzenia?
Raczej nie. Nie korzystam z żadnego rodzaju środków zmieniających postrzeganie, a reszta rzeczy, która się wydarza zwykle da się objąć pojmowaniem. Jakoś.

Nie widziałem ojca Pio, czyli totalny ciemnogród ze mnie. Żadnych cudów

Czy lubisz czytać poezję?



Temat: Troszkę prawdy o okultyźmie
Hihi, za to Was lubie!!! Normalnie poprawiacie mi humor!!! Nie znacie podstawowych pojęć Kochani Dar Ojca Pio to było nic innego jak jasnowidzenie prekognitywne, co uparcie nazywacie prorokowaniem , a niech wam będzie! Czytał w myślach, przepowiadał przyszłość, jak to wyjaśnić? Od kogo to Dar, od Boga, czy Szatana?

Zabawni jesteście ) Z resztą, co ja wam będę.

Wesołych Świąt )

"Nie przychodzimy do Ciebie z pustą wiarą, ni z dogmatami ślepego zapału"



Temat: egzorcyzmy a terapia
David napisał:
Są i tacy którzy sami potrafią rozpoznac. Ale to już naprawdę wyższa ranga...

Masz na myśli charyzmatyków, Davidzie ? Np. Św.Ojciec Pio potrafił rozpoznać obecność Złego w człowieku i zapewne obecni zakonnicy i księża też mają ten dar. Ale tego daru udziela tylko Bóg. Np.Apostołom Chrystus udzielił "władzy" nad duchami nieczystymi i mogli wyrzucać złe duchy.



Temat: ulubiona modlitwa
Jak tak czytam wszystkie posty, zastanawiam się: czy ja się modlę dobrze?czy moja modlitwa jest naprawdę miła Bogu? czy moje modlitwy, które codziennie odmawiam są dobre? Czy może moja modlitwa w ciszy czy niejednokrotne zwykłe milczenie w skupieniu, cisza, brak wypowiadania prawie żadnych słów nie sąą lepsze Czasem puszczam sobie muzykę reląigijnąą i rozmyślam nad tekstami. Staram się czytać Pismo święte, choć pare słów. Czasem poprostu klęczę, unoszę ręce i rozmawiam z Bogiem. Przedstawiam Mu swe problemy, trudności, dylematy. Podczas takiej modlitwy czuję śśbliskość Stwórcy i napełnia mnieś wielka radoś2;ć. Pośjawia sięś u¶ś;śmiech,ś łzy szczęścia i myśl: "Bóg Ciśę kochśa! Spróbuj dla Niego zrobić coś więcej niż tylko suche wypełnianie Jego przykazań!" Czasem jednak się zdarza, że modlę się niedbale Toś mnie śboli. Boli mnie, że czasem jestem myślami gdzie indziej, nie przy Bogu Staram się z tym walczyć. Ojciec Pio (chyba) mawiał, że "Lepiej modślić siśę byle jak, niż wogóle się nie modlić" Myślę, że od takiej ś"byle śjakiej" modlitwy przy odrobinie chęci można dojść do pięknej rozmowy z Bogiem.
Ale co do ulubionej modlitwy: Bardzo ukochałem "Pod Twoją; Obronę" jest to chyba najlepsze zawierzenie Matce Bożej naszych spraw.




Temat: Obiawienia nauka kościoła a kobieta
Zawsze jest ktoś za i ktoś przeciw i tak sobie myślę czemu prawie zawsze kapłani są przeciw wiem że powstaje wielu fałszywych proroków ale o Jezusie też mówiono że nie może być synem Boga bo z Betlejem nic dobrego nie będzie jak mówi pismo a jednak ? wyszło dobro !
Czasem myślę że kapłani zachowują dystans i oceniają jak kapłani w nowym Testamęcię którzy skazali Boga na Śmierć nie przyjmując do siebie myśli że to może być prawda. Zawsze mówią ze obiawienie św Jana jest ostatnie a kto to powiedział przecież nie Bóg ? wrecz mówi w dziejach apostolskich że starcy będą mieć widzenia a młodzieńcy sny , nie rozumie ostrożność kościła pod tym względem . Jesli jesteśmy tak mądrzy to może czas pomyśleć a co jeśli z Bogiem Walczymy przykład dzieci z Fatimy czy ojca Pio a może poprostu nie podoba się kapłanom że to onich jest tam tak dużo mowy że nie cznią tak jak powinni? Kościół twierdzi że prawdziwe objawienia nie mogą być nie zgodne z Pismem świętym a może z tym że to o nich mowa . Słyszałem i czytałem w listach apostolskich ze kobietom nie wolno nauczać i powinny mieć nakryta głowę podczas nabożeństwa a tym czasem kobiety czytają listy apostolskie kture są nauczaniem . Irytuje mnie jeszcze jedna sprawa czemu z pisma świętego są brane zasady kture komuś odpowiadają myślę o kościele a inne są przemilczane .



Temat: Sprawa islamu II


Bóg nie "powiedział" a objawił I w Islammie i w Chrześcijaństwie..
Niemozliwe by ten sam. Wzajemnie się te objawienia wykluczają.

Dla wszystkich Ludzi Bóg jest ten sam, chyba że masz na myśli UFO żeby było jasne - Watykan nie zaprzecza istnieniu pozaziemskich form życia.

A... czy ten sam Bóg, co dzisiaj nakazuje miłość kierował inkwizycją w Ameryce Południowej w czasach Hiszpańsko/ Portugalskiej kolonizacji??? Objawienia... prawda jest taka, że każdy, kto chce rozmawiać z Bogiem może. Problemem jest to, co się usłyszy, poczuje i jak się tą wiedzę wykorzysta. I ile się do siebie dopuści. Na ile jest się przygotowanym. To nie jest doktryna KK... bo te objawienia muszą być kontrolowane. Mistycy uznani przez Kościół (jak Ojciec Pio) nie głoszą stuprocentowo identycznej nauki, jak ta, co jest w Biblii. Apokryfy Nowego Testamentu, datowane na I wiek naszej ery istnieją i są uznawane za autentyki, tłumaczone przez profesorów Katolickich.. tyle, że nie natchnione.

Ale niestety to nie Jezus wybierał Kanon Nauczenia.

Dlaczego Józef Ratzinger napominał i pouczał Jana Pawła II w sprawie jedności wszystkich religii??? I dlaczego został papieżem??

pozdro



Temat: Czy współcześnie istnieją czarownice?
Inkwizycja sądziła też tych, co zajmowali się magią i w ten sposób zwodzili ludzi. Tak sądzę.

Nie wszystkie zdolności pochodzą od Złego, Św.Ojciec Pio potrafił czytać w myślach, miał dar bilokacji i uzdrawiania i pochodziło to wszystko z Nieba. Nie możemy więc nigdy dać jasnej odpowiedzi, bo to wszystko przewyższa nasz umysł. Omyk, w tej kwestii jeszcze wiele będzie zagadek. Te zdolności nie są tylko u opętanych. Prędzej zła się doszukam w przyciąganiu metalowych przedmiotów i w wyginaniu łyżeczek.

Problem jest dopiero wtedy jak ktoś zarabia na swych zdolnościach i publicznie się ogłasza np. jako uzdrawiacz, czyli chciwość i pycha.



Temat: Średniowiecze czy nie ?
TAKĄ ODPOWIEDŹ ZAMIEŚCIŁ TOMEK

Dobre pytanie, ale czy od razu komedia...?

Nie stawiałbym tak tej sprawy.
Powiedziałbym raczej o wymiarze mocno symbolicznym -
posiadanie takiego materiału ma nas w jakiś szczególny sposób jednoczyć z miejscem czy też raczej z konkretnym świętym/świętą.

W każdym razie - przecież istnieją też takie praktyki, że pociera się materiał o rzeczy, które za życia należały do świętej osoby
i mówimy wtedy (jeśli coś przekręciłem, to proszę koniecznie mnie poprawcie! ) o tzw. relikwiach drugiej klasy.

Sam też posiadam właśnie taki obrazek z materiałem, który miał styczność z rzeczą należącą do Św. Ojca Pio.

Co natomiast należy myśleć o pocieraniu o obrazy święte?
To jest dobre pytanie , choć nasuwa się myśl, że podobnie.
_________________
Tomek"




Temat: Jestem katolikiem - dowalajcie mi

serwerek napisał(a):
Przyjmijmy, Boga nie ma, jest smierc, nie ma kary, nie ma nagrody - po co dobrze postepowac? Tak tylko w mysl zasady? Zeby byc 'trendy'?


Więc uważasz, że wierzący są "dobrzy" ze strachu??? Chyba ich obrażasz.

Jedni postepuja dobrze ze strachu i strach jest dobrym batem dla niektorych chroniacym ich zycie wieczne, inni wierzacy postepuja dobrze dlatego, ze jest to logiczne: dobrze postepuja bo wiedza ze istnieje w nich pierwiastek boski - i czynienie dobra spelnia ich - powoduje szczescie z czynienia dobra.

Ateista - wnioskujac logicznie - skoro wie, ze Boga nie ma, nie moze czuc spelnienia postepujac uczciwie. Co wiecej - to jest nielogiczne - gdyz postepowanie uczciwe czesto wymaga wysilku i poswiecenia. A jaki to ma sens? Jednak ateisci czesto dobrze postepuja. Pytanie jak wyzej: czemu?

Zatem czesc ze strachu, czesc osob jak ojciec Pio, matka Teresa z Kalkuty - czuja to czego slowa nie potrafia wyrazic - duchowa lacznosc wszyzstkich ludzi i Boga - tak wielka ze az Bogu i ludziom poswiecaja swoje zycie.

I nagroda nie jest na pewno w ich przypadku wyznacznikiem pierwszoplanowym. Bo czuja ze tak trzeba postepowac. A czuja bo to czucie maja od Boga - nie sa cyborgami a ludzmi - istotami boskimi.



Temat: demony jeszcze raz!
Ja na punkcie demonów,sił zła,jestem bardzo wrażliwy.W szpitalu czułem namacalnie na swoim ciele jagby obecność zła.Chociaż dzisiaj często dystansuję się od tych myśli,to jednak pozostaje zawsze jakieś ale...
Jeśli ktoś jest osobą wierząca i wierzy w Boga ,równoczesnie musi wierzyć i w istnienie szatana.Jahwe tak naprawdę nikt nie widział.A jednak bardzo wielu w Niego wierzy.Myślę ,że podobnie może być ze szatanem.
Uważam ,że ta choroba,moje urojenia i cierpienie,może świadczyć o istnieniu ,jakiegoś zła.Codziennie moją pierwszą modlitwa jest egzorcyzm Ojca Pio.
Czy w tobie siedzi jakiś diabeł?-spytała mnie raz żona? Nie wiem,odpowiedziałem,nie byłem jeszcze u egzorcysty, :czytaj:
Chociaż rozumiem też tok myślowy liberałów,którzy w nic nie wierzą,a to co ja tutaj piszę,jest dla nich głupotą :niepewny:
pozdrawiam wszystkich




Temat: Bilokacja
Podobnie jak Ojciec Pio, także wizjoner Sai Baba, posiada dar bilokacji. Jest to zjawisko polegające na przebywaniu jednego ciała jednocześnie w dwóch miejscach, w wyniku powstania sobowtóra żyjącej osoby. (Będzie o tym oddzielny artykuł). Jego osobę jednocześnie widywano w Europie, w Ameryce. Miało to miejsce w różnych trudnych sytuacjach, gdy ktoś poprosił go o pomoc. Wizjoner potrafi także czytać w ludzkich myślach. Zawsze niesamowitym przeżyciem, opisywanym przez turystów, jest osobiste zetknięcie się z nim. Można nic nie mówić, wizjoner patrzy i odpowiada na pytanie, jakie chcieliśmy mu zadać.

Jedna z relacji mówi o tym, że przy pomocy bilokacji odwiedził poważnie chorego w szpitalu w Hong-Kongu. Pacjent nie dowierzając, że to Sai Baba, powiedział do niego: "Jeśli tu naprawdę jesteś, podnieś mnie na łóżku." Wtedy Sai Baba z miłością podniósł jego wątłe ciało i razem z aparatem do transfuzji przeniósł na inne łóżko. Potem posypał go popiołem "wibhuti" i zniknął. Pielęgniarki, które nadeszły, osłupiały, widząc ciężko chorego pacjenta na innym łóżku. Gdy pacjent ten odzyskał zdrowie i przyjechał do Indii, do Sai Baby, ten zobaczywszy go powiedział: "Witaj Hong-Kong". I to wyjaśniało wszystko.



Temat: Kłamstwa i fałszerstwa katolików rzymskich

Na zaślepienie, zacietrzewienie i brak meritum nie ma lekarstwa...


Otóż to. Otóż to, mój drogi rozmówco.



Jeśli sądziłeś, że zachęcisz mnie w taki rynsztokowy sposób do dyskusji to się mylisz.


No cóż. Na zaślepienie, zacietrzewienie i brak meritum nie ma lekarstwa. Historia Kościoła oraz historia dogmatów rzymskokatolickich to rzecz, której katolicy nienawidzą instynktownie. Nic więc dziwnego, że tak właśnie reagujesz.



Dyskutujemy tu o wielu rzeczach nie zgadzając się - raz bardziej emocjonalnie a raz mniej. Ale do poziomu gazety "Nie" zniżał się nie będę.


A kto tam myśli o Nie? Nikt tu tego badziewia nie kupuje ani nie czytuje.
Ani tym bardziej się do niego nie zniża.

Ja po prostu przytoczyłem niektóre opinie zawarte w książce włoskiego historyka Sergia Luzzatta, który przytoczył watykańskie dokumenty wskazujące na podejrzaną proweniencję stygmatów ojca Pio oraz inne, nieciekawe rzeczy. Powtarzam - z archiwum watykańskiego



Temat: JAK OBCY KONTROLUJĄ NASZ LOS - inplanty duchowe
X44 napisal
Oni po prostu 100 razy lepiej od nas wiedzą o istnieniu Boga i działaniu praw moralnych...

Jesli znaja zasade dzialania praw moralnych i wiedza o istnieniu Boga, czemu nie stosuja sie do zasad moralnych i nie postepuja zgodnie z wola Boga????Musza 100 razy lepiej od nas zdawac sobie sprawe z konsekwencji.
W jaki sposob weszli na wyzszy poziom??Czy to jest w ogole mozliwe, bez przestrzegania norm moralnych????

Ja sobie to probuje w jakis sposob poukladac. Jesli sie myle prosze mnie skorygowac.
1. Bog stworzyl doskonale istoty zwane przez nas Aniolami, (z ktorych czesc sie zbuntowala).
Sa to istoty o wiele doskonalsze od ludzi.
Czlowiek nigdy nie bedzie aniolem, jest innym stworzeniem.
2. Bog stworzyl zycie takie jak znamy na Ziemi, ale nie ograniczyl swojej milosci tylko do nas jak to powiedzial Ojciec Pio
3. Istnieje wiec wiele innych cywilizacji, zapewne na roznych poziomach rozwoju. Bardzo prawdopodobne ze cywilizacje wyzej rozwiniete maja wglad w to co sie dzieje ,,u nas''. Moga miec dobre lub zle intencje.
Gdy mowimy o ,,bytach obcych'' mamy na mysli istoty z innych cywilizacji.

Zalozmy ze ktos nas ,,hoduje'', wykorzystuje jako krowy dojne. Wiec ten ktos nie mozy byc dobry. Jest to zla energia, ktora zywi sie zla energia.
W calym Wszechswiecie jest pewna zasada przeciwwagi, jesli jest cos zle przeciwstawia sie temu dobre. Wiec jesli nas ktos wykorzystuje, musi byc ktos kto nam pomaga.
KTO TO JEST??

Pozdrawiam



Temat: Mysli na kazdy dzien roku z O.Pio
witajcie, czy jest jakaś strona w internecie z tymi myślami Ojca Pio?
tak, żeby można sobie zachować taki link, otwierać z rana i mieć myśl na dany dzień?



Temat: < Myśli na każdy dzień >
myśl na dzień - 13 marca 2007

„Milczenie jest ostatecznym wyrazem tak niewypowiedzianej radości, jak i największej udręki ducha.”
[św. Ojciec Pio

Liturgia Dnia
Dn 3, 25. 34-43
Ps 25
Mt 18, 21-35




Temat: < Myśli na każdy dzień >
myśl na dzień - 24 lutego 2007

„Bożej miłości nie zabraknie w waszej duszy, jeżeli nie zaniedbacie modlitwy.”
[św. Ojciec Pio]

Liturgia Dnia
Iz 58, 9b-14
Ps 86
Łk 5, 27-32




Temat: < Myśli na każdy dzień >
myśl na dzień - 6 Stycznia 2007 (Uroczystość Objawienia Pańskiego)

„Zawsze pamiętaj o tym, że Bóg wszystko widzi!”
[św. Ojciec Pio]

Liturgia Dnia
Iz 60, 1-6
Ps 72
Ef 3, 2-3a. 5-6
Mt 2, 1-12




Temat: Stygmaty

Czy nie pojawiają się właśnie dlatego, że ktoś szuka cierpienia - bo myśli, że w ten sposób zbliży się do Boga?


Nie.
Polecam poczytanie wspomnień Ojca Pio na temat stygmatów.



Temat: Sfera parapsychologiczna
Chciałem zapytać jak kościół odnosi się do spraw parapsychologi . Mam tu na myśli podróże astralne, telekinezę itp. Czy to prawda że ojciec Pio potrafił podróżować astralnie ?



Temat: Przeżycia religijne (nadnaturalne) a zdrowie psychiczne

Święta Teresa na przykład... (BTW fajne te wizje miała)

mnie ciekawi wielce przykład ojca Pio. Ten miał kontakty z demonami i aniołami, objawienia Maryjne, dar bilokacji, czytania w myślach, uzdrawiania i ponoć raz dokonał wskrzeszenia, bodajże dziecka



Temat: Św.JudaTdeusz, Św.Terska od Dzieciątka Jezus, św. Józef,JPII
A ja Ojca Pio i małą Tereskę prosiłam....rozmawiałam z Nimi przez łzy w najtrudniejszych momentach....i zawsze przychodził spokój i potem jakaś "genialna"= myśl i zwyczajne, najprostsze rozwiązanie. EL.



Temat: Ulubiony pisarz
[quote="wojtas1-1970"]Wiele rzeczy Dostojewskiego.Thomasa Keatinga i ogólnie żywoty Świetych,zwlaszcza o Ojcu Pio.

masz na mysli ksiedza Thomasa Keatinga ??



Temat: Upadek autorytetów??
Qrde, dokladnie to mialem na mysli
A takie osoby jak Matka Teresa czy JPII (osobiscie dodalb ym pare osob, min ojca Pio)moze i sa oklepane, ale stanowia jaskrawy przyklad jak zycie mozna poswiecic idealom, temu w co sie wierzy, takiej wlasnie powagi moralnej



Temat: TERAPIA ŚMIECHEM
Dziękuję kuleczko, to bardzo miłe .

HUMOR OJCA PIO

Dzięki żartom i humoreskom św. Ojca Pio możemy odkrywać, że dobry Bóg nie jest surowym starcem, zawsze gotowym ganić nas i karać. Bóg jest Ojcem uśmiechniętym, który
"cieszy się światem", który chce bawić się ze swoimi dziećmi. On pragnie przebywać razem z nami maluczkimi, których kocha i w których jest Jego radość. Poprzez wszystkie zabawne sytuacje Ojciec Pio zachęca nas, abyśmy i my stawali się żywymi obrazami uśmiechu naszego Ojca Niebieskiego.

Poczucie humoru Ojca Pio obejmowało wszelkie dziedziny Jego życia a także osób, z którymi spotykał się zarówno w sposób bezpośredni, jak i pośredni.

Wysłałem mojego anioła stróża do Ojca Pio.

Pewnego dnia mąż i żona, którzy byli nauczycielami, po powrocie ze szkoły stwierdzili, że ich mały synek dostał wysokiej temperatury. Próbowali go leczyć na różne sposoby, ale bez skutku. O północy mąż powiedział do żony:
- Musimy trochę odpocząć, jeśli mamy jutro iść do szkoły. Śpij tutaj z chłopcem a ja prześpię się w innym pokoju.
Przed położeniem się do łóżka przypomniał sobie, że nieraz czytał w książkach o ojcu Pio, iż ludzie bardzo często wysyłają do niego swoich aniołów stróżów. Tak tez uczynił: była godzina 0.55. W nocy. Obudził się o godzinie 3.00. i pierwsza myślą, jaka przyszła mu do głowy, było pójść i sprawdzić co dzieje się z ich synem. Okazało się, że był już całkiem zdrowy. Szczęśliwy obudził żonę i powiedział:
- Już z nim wszystko w porządku.
- Wiem - odpowiedziała - przed pójściem spać wysłałam mojego anioła stróża do ojca Pio.
Okazało się, że oboje uczynili to samo. Kilka tygodni później, mężczyzna ten pojechał do
ojca Pio by mu osobiście podziękować. Kiedy wszedł do zakrystii zobaczył ojca Pio w otoczeniu wielu ludzi, ale Ojciec zwrócił się do niego z humorem;
- Nie pozwalasz ludziom długo pospać w nocy!
Zażenowany nauczyciel przeprosił, a ojciec Pio odpowiedział dobrodusznie:
- Dlaczego przepraszasz? Zawsze się cieszę kiedy przybywają anioły, nawet jeśli przychodzą w nocy. Mężczyzna podziękował ojcu Pio, który odpowiedział:
- Idź, podziękuj Jezusowi w Tabernakulum i Matce Bożej.
Nadal trochę zażenowany i onieśmielony, ponieważ wszyscy na niego patrzyli mężczyzna zapytał:
- Ojcze, czy mogę cię zapytać, który anioł przybył pierwszy: mojej żony czy mój?
Śmiejąc się ojciec Pio powiedział;
- Twój anioł stróż przybył o 0.55, a twojej żony zaraz za nim.

Źródło: >http://www.barnaba.alleluja.pl/archn.php?ro=2005&mi=7



Temat: Charyzmaty św. Ojca Pio
Offtopujemy. Skupmy się na charyzmatach Ojca Pio. Te charyzmaty to nie jest tylko nadzwyczajność.

One mają sens głębszy,gdyż jasno dają nam do zrozumienia, że Bóg bardzo kocha człowieka,że nieustannie napomina posyłając do świata wciąż nowe osoby jak Św.Ojciec Pio, papież Jan Paweł II czy obecny papież. Dar czytania w sumieniach,który miał Ojciec Pio ma nam uświadomić, że nasze wnętrze, wszystkie myśli, intencje,prośby są dobrze znane Stwórcy,że "nie ma nic zakrytego,co by nie miało wyjść na jaw". Dar czynienia cudów i uwolnienia opętanych ukazuje jak ogromna jest Boża miłość oraz że nie powinniśmy lekceważyć grzechów czy zapominać o naszych Aniołach Stróżach. Z objawień Ojca Pio dowiadujemy się też,że Chrystus bardzo cierpi,gdy wątpimy w Jego obecność lub kiedy o Nim zapominamy.

Temat jest tematem rzeka ,ale liczy się to, co te charyzmaty Ojca Pio mają nam przekazać. Te charyzmaty to nic innego jak możliwość poznania Bożej miłości. Święty nam o tej miłości pragnie na nowo przypominać, że jesteśmy darzeni tak wielką miłością, że sami nie mamy o jej bezmiarze pojęcia. W naszej walce z pokusami zawsze możemy liczyć na potężne wsparcie, ważne tylko nie wątpić.

Dam inny przykład.Inny charyzmat Ojca Pio - charyzmat wiedzy nadprzyrodzonej :


Duchowy syn Ojca Pio, który mieszkał w Rzymie, będąc w towarzystwie przyjaciół przechodził koło kościoła i nie uczynił znaku krzyż jak to miał w zwyczaju. Nagle usłyszał głos Ojca Pio mówiący: „Tchórz!”. Po kilku dniach udał się do San Govanni Rotondo, gdzie był napomniany przez Ojca Pio: „Uważaj! Tym razem tylko cię upominam; następnym razem dam ci klapsa”.

Źródło: http://www.padrepio.catho...edge_Polska.htm

Skąd te słowo: "Tchórz!". Otóż chodziło o brak odwagi do dawania świadectwa wiary.



Temat: Wiara
Nie ma naukowych dowodów na istnienie Boga i nie będzie. I dobrze. Na tym polega wiara. Trzeba być idiotą, żeby twierdzic, ze byt istniejący poza czasem i omnipotentny było mozna opisać wzorem: "A + X = C - O, a więc Bóg istnieje!"
Ktoś słusznie porównał człowieka sądzącego, że istnieje tylko to, co widzi i może poznać swoimi naturalnymi uzdolnieniami, do chrabąszcza umieszczonego w pudełku do zapałek. Biedne żyjątko – gdyby umiało myśleć – sądziłoby zapewne, że cały świat to ta ciemna rzeczywistość pudełka: sześć ścianek, po których można chodzić i nic więcej. Podobnie myśli nieraz człowiek. Tymczasem w nim samym i poza nim istnieje rzeczywistość, której nie widać wyraźnie, nie słychać, której nie można dotknąć, a jednak jest prawdziwa.

Ale o istnieniu Boga każdy moze sie przekonac podczas swojego zycia, czasem nawet będac niewierzacym - wiele jest takich przypadkow.

A tu kilka niewytlumaczalnych, POTWIERDZONYCH NAUKOWO przykladow:
1. Stygmaty Ojca Pio
Ojciec Pio śpał tylko trzy godziny na dobę i bardzo mało jadł; prowadził niezliczone rozmowy z wiernymi i nie zachowywał żadnej równowagi między zużytymi siłami a ich odzyskaniem poprzez sen i odżywianie; przez cały czas tracłi wiele krwi, a mimo to jest ciągle był żywotny, energiczny, promieniujący; nie cierpiał na żadną chorobę układu nerwowego i trawiennego, płuc i serca, ale temperatura jego ciała dochodzi do 48,5 stopnia.
-Ran Ojca Pio nie da się właściwie zaklasyfikować ze względu na ich charakter i przebieg leczenia do żadnych ze znanych powszechnie rodzajów obrażeń chirurgicznych
-Znamienną cechą stygmatów było to, że nie podlegały fizjologicznym prawom normalnych ran. Nie dały się zaleczyć, nie ropiały, nie przechodziły stanów zapalnych i zazwyczaj wydawały delikatny zapach kwiatów
2. Cud Eucharystyczny. Wikipedia:
"Pierwszy historycznie poświadczony cud eucharystyczny miał miejsce w VIII wieku we włoskim Lanciano. Jeden z księży wątpiących w realną obecność Chrystusa w hostii, doznał w czasie sprawowania mszy wraz z wspólbraćmi, wizji spływającej krwi i cząstek ludzkiego ciała spoczywających na ołtarzu. Co ciekawe relikwie te przechowywane do dzisiaj zostały w latach 1970-1971 gruntownie przebadane przez profesora Odoardo Linoli. Badanie wykazało, iż krew przechowywana od 1400 lat to krew ludzka a cząstki ciała to fragment mięśnia sercowego. Obie reprezentują tę samą grupę krwii AB co krew znajdująca się na całunie turyńskim."
3. Opętania; przypadki, gdzie psyhiatrzy odsyłają pacjentów do egzorcystów.
et cetera

Poza tym, yszyscy naukowcy zajmujący fizyką kwantową wiedzą, że musi istnieć byt niematerialny, niezależny od czasu i przestrzeni.



Temat: Poezja Pana Zenona Faszyńskiego.
Mama

Skromna,
Cicha,
Wierna,
Ufająca,
Kochająca;
NIEPOKALANA.
Jaka piękna, — kto to?
— To moja Mama.
- Nie podobna do Ciebie.
— Staram się. Wiem, że mnie kocha takiego,
jakim jestem.

Chcę być świętym!
Małgorzacie Ż. i Aleksandrze B.

Ty możesz i chcesz.
Ja wierzę i proszę.
Reszta to Twoja,
nie moja sprawa.

Sacrum zdaniem Ojca Pio
Pani Hannie Cz. i Jarosławowi K.

Nie odszczekuj, gdy cię obszczekują.
Twój Pan wcześniej czy później
upomni się o ciebie.
Życie świętego to psi los — mawiał Ojciec Pio.
Wydaje się, że miał na myśli
niezrozumianego, pogardzanego,
pragnącego ciepła i miłości przybłędę,
a nie Azora moich znajomych,
który ma jak u Pana Boga za piecem.

Zemsta
Pani Elżbiecie B. i Beacie

Siostra oczernia, choć nie zna prawdy.
Bracia przeklinają, choć nie wiedzą, co mówią.
Materialni rodzice nie rozumieją, choć kochają.
Zostałem złodziejem, choć dokładałem.
Mówią, że dziwak, choć kocham.

Nieraz już nie wiem:
nastawić drugi, trzeci policzek...
Czy wreszcie zapytać:
dlaczego mnie uderzyłeś...?
Naprawdę — nieraz już nie wiem.

Jednak to wiem, na pewno!
Najlepsza zemsta
to przebaczać,
to kochać.
Miłość to coś więcej niż sprawiedliwość.

Aż do...
s. Danucie

Krępuj uszy, oczy, usta
Twoją Prawdą.
Pętaj ręce, nogi, serce
Twoją Miłością.
Kiełznaj rozum, wolę, wiarę
Twoją Wolą.

Krępuj, pętaj, kiełznaj!
Zaciskaj mocniej więzy!
Prowadź na krótkim postronku
Jak nieposłuszne bydlę, jak niewolnika
Twojej Prawdy, Twojej Miłości, Twojej Woli;
Aż do zrozumienia, zawierzenia, oddania...

Nie mam nic do stracenia
s. Wiesławie i Pani Edycie N.

Jeśli wierzysz w M ił o ś ć,
Jeśli zawierzyłeś M ił o ś ci,
Jeśli kochasz,
Jeśli wytrwasz w M ił o ś ci,
Nic nie stracisz,
Bo wszystko inne jest mniej ważne,
Drugoplanowe, przemijające.

Mędrzec starego przymierza mówi wprost:
Wszystko to marność nad marnościami.
Apostoł narodów pisze do Filipian,
Czy tylko do Filipian:
Wszystko uznaję za śmieci
Ze względu na wartość poznania Tego,
Który jest Miłością.

Cóż ci człowiecze pozostaje,
Skoro nic nie tracisz, więc nie trać czasu,
Lokuj, co posiadasz w pewną inwestycję
— Miłość
I kochaj, kochaj, kochaj
Aż do utraty wszystkiego,
Aby zyskać jeszcze więcej
— Wieczność,
Którą jest Miłość.

Cdn...



Temat: < Myśli na każdy dzień >
myśli na dzień - 6 Mar 2006

„Należy tak zorganizować życie, aby każda chwila była ważna.”
Iwan Turgieniew

"Aby dojść do jakiegoś celu, trzeba używać odpowiednich środków, Jezus pozwolił mi zrozumieć, że chce mi dawać dusze poprzez Krzyż, toteż cierpienie pociągało mnie coraz bardziej, w miarę jak się zwiększało."
św. Tereska

myśl na dzień - 7 Mar 2006

„Świat istnieje po to, by każda osoba mogła się ukształtować.”
Ralf Waldo Emerson

"Mamy zaledwie krótkie chwile naszego życia, aby kochać Jezusa, diabeł wie o tym dobrze i chce, byśmy je strawili na trudach niepotrzebnych."
św. Tereska

myśl na dzień - 8 Mar 2006

„Kobieta jest arcydziełem we wszechświecie.”
Gotthold Ephraim Lessing

"Jezus jest tu, w tabernakulum, specjalnie dla ciebie, dla ciebie samej, pała pragnieniem wejścia do twego serca... idz, nie słuchaj szatana, drwij z niego i idz bez obawy przyjąć Jezusa pokoju i miłości! Zapewniam cię, możesz bez obawy przyjąć do serca twego jedynego prawdziwego Przyjaciela."
św. Tereska

myśl na dzień - 9 Mar 2006

„Życie jest większe od legend, bo w życiu jest prawda.”
kard. Stefan Wyszyński

"Gdy udało się diabłu oddalić duszę od Komunii świętej, zyskał wszystko."
św. Tereska

myśl na dzień - 10 Mar 2006

„Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe.”
Ewangelia wg św. Mateusza 26, 41

"Nie przestaje nas wabić czar tego świata, ale to przecież ulotny dym... a nam pozostaje rzeczywistość. Otóż tak, życie jest skarbem... każda chwila jest wiecznością, radosną wiecznością, wiodącą do nieba."
św. Tereska

myśl na dzień - 11 Mar 2006

„Modlitwa jest tlenem dla duszy.”
św. Ojciec Pio

"Cierpienie wyciągnęło do mnie ramiona, a ja rzuciłam się w nie z miłością."
św. Tereska

myśl na dzień - 12 Mar 2006

„Modlitwa jest azylem dla wszelkich trosk.”
św. Jan Chryzostom

"Ach! jakież będzie nasze zdziwienie przy końcu świata, gdy dane nam będzie czytać dzieje dusz."
św. Tereska




Temat: wasze objawy
Koledzy drodzy:) Czytając wasze posty i innych najbardziej przeraża mnie fakt jak bardzo złożone są objawy tej nerwicy a jednocześnie bardzo uspokaja to że wiele osób ma właśnie takie objawy jak ja:)
Co do myśli natrętnych i powalonych to wiem o co chodzi i tak samo jeżeli chodzi o wkręcanie sobie różnych nieciekawych rzeczy:( które bardzo męczą
Przeszły mi co prawda troche takie myśli egzystencjalne typu czemu ja, jak to jest że ja żyje, czy to moja ręka itd ale za to są myśli które nie mają żadnego sensu i oczywiście paraliżują mnie przez lęk który wywołują, lęk ten dotyczy głównie choroby psychicznej i utraty kontroli nad swoim umysłem, myśli te zupełnie same się prawie "odzywają" w głowie i ja już wtedy sobie wkręcam że coś do mnie gada:(
Rastaman ja też sobie czasem w glowie gadam sam do siebie i odpowiadam na różne pytania czasem głupie a co do tego że sobie wkręcam coś na maksa tak jak ty np. z tym gołębiem to ja również sobie ostatnio troche wkręcałem takie coś że np. czytałem o Ojcu Pio i tam było o tym że miał objawienia itd i mnie wtedy przemkła myśl że skoro On widział to i ja mogę zobaczyć np szatana i wtedy poczułem straszny przypływ lęku i się zaczeło wkręcanie że jestem psychiczny że gadam z szatanem i w ogóle tysiące wtedy myśli bezsensu Koszmar!!
Nie umiem ci powiedzieć jak można pokonać te myśli, chyba po prostu trzeba zacząć sobie wkręcać to że to nie jest chora psychka ale objaw nerwicy tej cholernej nerwicy!!!!! ale od niej się nic nie stanie.
Jak przestać się bać choroby psychicznej?? myśleć że to tylko nerwica Wiem że to łatwo się tak mówi bo sam si boje tego jak cholera ale wszyscy mi to powtarzają i psychiatra i psycholog. Najgorsze jest to że czasem już tak jak bym się nie bał tej choroby i jest fajnie a tu nagle przychodzi ta cholerna pustka w głowie ta dziwność i od nowa to samo że zaraz nie będe wiedział kim jestem co robir i tak dalej Normalnie błedne koło.
Ja ze wzrokiem też mam dziwnie on jak by mi się wyostrzał i czasem mam jakieś błyski czy coś takiego i wtedy zawsze przychodzi pustka i dziwienie się wszystkiemu
Co do budzenia się to szasem mam że obudze się w środku nocy i tak jak bym nie wiedział kim jestem i gdzie dopiero po chwili wraca mi tak jakby świadomość
Ale się rozpisałem pozdrawiam Dobrze że jest takie forum gdzie można dokładnie opisać swoje objawy bo mi np to pomaga. Trzymajcie się




Temat: Czy mam grzech?
Ja też mam czasami takie myśli. Leczyłam się z tego psychicznie w szpitalu. Spowiadałam się u księdza kapelana, a on mi powiedział, że "to nie moje grzechy". Ordynator zaś odpowiedział, że takicm ludziom jak ja nie może pomóc egzorcysta, ponieważ jest to choroba psychiczna i trzeba ją zwalczać lekami psychotropowymi. Trudno było mi w to uwierzyć, sprzeczałam się o to z doktorem przez dłuższy czas. Miałam bowiem sny o Szatanie, słyszałam głosy, wydawało mi się nawet, że ktoś mnie obserwuje i chce mi wyrządzić krzywdę.... Na dodatek trafiała w moje ręce książka pt. "Szatan w życiu Ojca Pio" , gdzie było opisane dręczenie tegoż Ojca przez Szatana. Miewał on myśli obrażajace czystość duszy, słyszał przekleństwa w swojej duszy, które obrażały Boga, a na dodatek sam Szatan go bił, i to w realnym świecie... Nie wiem, może twoje walki wewnętrzne są objawiami nienawiści ze strony złego ducha. Szatan zawsze attakuje, gdy dusza dąży do świętości, pełni wolę Bożą, jest pokorna, obawia się swojej grzeszności, mówi o wszystkim Bogu Szatan jest upadłem aniołem, który znienawidził Boga przez swą pychę, bo chciał być taki jak On. W schizofrenii jest bardzo podobnie, można ją łatwo pomylić ze zniewoleniem szatańskich. W schioorfenii odczuwa się prześladowcze myśli, głosy. Odczuwa się zapachy, dotyki, bóle w ciele, które w rzeczywistości nie istenieją... Niech Matka Najświętsza ma Cię w swej opiece!. Ona jest Niepokalna wolna od grzechu. Zachęcam Cię do odmawiania trzech Zdrowaś Maryjo na cześć przywilejów, jakie otrzymała od Trójcy Przenajświętszej. A jest to na cześć Jej POtęgi, Mądrości i Miłosierdzia. Matka Boża obiecała św. Mechtyldzie i św. Genowefie, że ustrzeże od grzechu śmiertelnego i da łaskę wytrwania w dobrym aż do śmierci, jeśli człowiek będzie się do niej modlił tą modlitwą rano i wieczorem.
Bella, dobrze powiedziała... Powiedz o wszystkim kapłanowi, spowiadaj się często, przyjmuj komunię św, adoruj Najświętszy Sakrament. Jednak zawsze można poradzić się psychiatry na wszelki wypadek.




Temat: prośba o poradę

Jak o tym myslę - to szlag mnie trafia... więc staram się nie mysleć albo jakoś powoli oswajać... że jednak spotkamy sie na sali sądowej, że dojdzie taki ogromny stres i emocje, ale że to nie koniec świata, że chyba dalej będziemy razem jeśli mnie nie poniosą pokaleczone emocje, jeśli to wytrzymam...
A na razie mamy grudzień.
I święta przed Wami !

Świeta Tereska od Dzieciątka Jezus w Dzień Bożego Narodzenia otrzymała łaskę nawrócenia!
Po 10 latach cierpienia i depresji za swoją ukochaną Mamą!

Dlatego nazywamy ją Świętą od Dzieciątka Jezus, bo to małe Dziecię sprawiło CUD dla Niej.

Maćku! W górę Serce!

Musi być dobrze,
po pierwsze bo "jeszcze nigdy tak nie było, żeby to jakoś nie było" (to powiedzenie ma sens)

co w styczniu - dobrze myślisz - NIE MYŚL

Przygotuj Serce na przyjście Jezusa - TERAZ MAMY CZAS - OCZEKIWANIA - ODLICZANIE.

U nas bynajmniej robią to ojcowie Dominikanie - O D L I C Z A N I E - NA PRZYJŚCIE MAŁEJ MIŁOŚCI..

Maciek, czerp całymi garściami teraz, abyś potem miął siłę!
Tak zalecał św.Pio, niezwykła osoba i spowiednik wszechczasów.
Zbieraj siły TERAZ, A o potem nie martw się tak.
TERAZ jest ten moment, teraz jest ten krok. Tu i Teraz.
Posłuchaj rady ojca Pio, bo nie mojej przecież.
Z Panem!

" Życie nie jest niczym innym, jak tylko wiecznym zmaganiem się z sobą samym i nie zakwita inaczej, jak tylko za cenę cierpienia.
Dotrzymuj zawsze towarzystwa Panu Jezusowi w Ogrodzie Oliwnym, a On będzie umiał wzmocnić cię w godzinach udręk, które nadejdą." (św.Pio)

"Nie lękajcie się! - Siewcy Lednicy":
http://www.muzyka.bosko.pl/mp3/?id=248



Temat: 1
Igus :) Normalnie micha mi sie cieszy ze promieniejesz :) Ten usmiech, ta radosc w slowach, ach :)))) Jak wiosna :))
I masz calkowita racje co do mojej obrony :) Obronilam dokladnie 30 czerwca 2003, a teraz bede bronic po raz drugi :] znajomi sie ze mnie smieja ze bede mgr do kwadratu :))

Zuzka tylko bez paniaki!!!!! I nie rob nic glupiego!!!

Misiunia :) Czlowiek jest filozofem, i to w dodatku ograniczonym :) wiec stad te dziwne mysli.

************************************
MATKO MOJA!!! DD!!! JA NIE WIEM CO MYSLEC,CO PISAC... TYLE NA TWOJEJ GLOWIE,TYLE ZLEGO, TRAGICZNEGO, SMUTNEGO. KOCHANA MOJA, WIERZE ZE BOG DA CI SILE, A OJCIEC PIO WSPOMOZE W CHWILACH NAJTRUDNIEJSZYCH. MODLE SIE ZA CIEBIE, ZA BABCIE I KUZYNA, TYLKO TO MOGE ZROBIC NA TAKA ODLEGLOSC. Z RESZTA CZY ODLEGLOSC MA TU ZNACZENIE ?? DD TRWAJ MOJA KOCHANA!!! CHOCIAZ TYLE!!! JESTEM Z TOBA MYSLAMI!!!!!!!!
*************************************

Daisy :) kuszaca propozycja :) Tylko ze ja tez taka rodzinna jestem :) Wiesz, jestemy same z mama, a mam chora jest, wiesz, pisalam o tym. Kochanie moje, przyfrune na skrzydlach jak tylko bede mogla :) Radom, Radom... ostatnio ukladalam plan zajec dla Radomia :))))

FF moje Ptaszatko :) Czy Ty tu jestes, czy czytasz? A moze tylko tak przelotem? Cio u Ciebie Slonko? Gadaj! :) Tak dawno Cie nie bylo "pisemnie"...

To samo Ty Iwon :) PIszesz ze brakuje nas Tobie, a co my may powiedziec? :)) Pyszczku slodziutki bywaj czesciej, pisz co u Ciebie, nie daj sie prosic na kolanach :)))

Rayne!!!! Opanuj sie Stokrotko!!! Wyrzuc to z siebie - mysli, glupie, durne mysli!!! OUT!!! GET OUT!!!! Juz! Nie wolno!!! Slyszysz?? PAszly won!! hallo! Pomysl realnie! Nie wirtualnie!!! Zesz choroba!!! Tu ziemia, tu Ziemia!!! Rayne! Odbior!!!Jest dobrze!!! Jest dobrze!!! Odbior!!!




Temat: Polak -katolik, ale jaki katolik?

Pozornie niewiele można zrobić. Jest to jednak tylko złudzenie. Nie mogę zmienić ddrugiego człowieka. Mogę jednak zmienić siebie. Mogę stać sięświadkiem chrystusa. Mogę czytać Biblię, katechizm i zapoznać sie z duchowoscią chrześcijańską. Mogę stać sie ewangelizatorem.

Mogę stać siedpobrym człowiekiem. Porzadnym Obywatelem. Patriotą. Na to mam wpływ. Mogę sie sam wychowywać. Pracować na d swoim rozwojem. Dojrzewać.

A inni? Czy mogę coś dla nich zrobić? Tak - mogę - wiele.

Przede wszystkim mam ich kochać. Mogę ich nie lubieć, ale kochać musze - jako chrześcijanun jestem do tego powołany. Czym rózni sięlubienie od miłowania - mozna wyczytać z "Dziejów Duszy: św. Tereski od Dzieciątka Jezus.

Mogę dawać świadectwo słowem i czynem oraz modlitwą. Jeśli będędążyć do świeosci pomimo mojej osobistej grzesznosći, będę rozsiewać miłosć Boga wokół siebie. Śiadectwo czynu jednak nie wystarczy. Potrzebne jest świadectwo słowa. Dlaczego taki jestem. Dlaczego rozdaje miłosć i pomagam bliźniemu. Potrzebne jest słowo posiechy i otuchy., Ale nade szystko potrzebne jest Słowo Dobrej Nowiny.

Ode mnie zależy kim i jaki będę oraz co i ile inni dowiedzą sie o Bogu.


Podzielam twoje zdanie, jednak uważam, że dla drugiej osoby możesz zrobić znacznie więcej niż się tego spodziewasz, Możesz drugą osobę zaprowadzić do Chrystusa.Dzięki twojemu świadectwu życia, chrześcijańskiemu postępowaniu możesz dać drugiej osobie szansę na życie wieczne. Bóg posługuje się nami by przyprowadzać do siebie dusze, im więcej tym lepiej i większa nagroda nas za to czeka w niebie. Popatrz się co czynił św. Jan Maria Vianney, ile osób się nawróciło dzięki niemu, i takich ludzi jest znacznie więcej, choćby św. ojciec Pio, ilu męczenników.
Naprawdę my wątpimy w to co mozemy uczynić dla drugiej osoby, bo zapominamy, że jest jeszcze Bóg. On sprawia, że takie świadectwa dają wspaniałe owoce.

Trzeba pamiętać,że takich ludzi bładzących jest bardzo dużo, dlatego my, skoro czujemy się prawdziwymi katolikami i widzimy, że potrzeba jest ewangelizować innych to trzeba to robić, mimo wszelkich trudności, trzeba to robić z miłości do bliźniego i do Chrystusa.

Im więcej będziemy siać tym więcej plonów będzie można zebrać.

Każdy powinien czuć się odpowiedzialny za swoich bliźnich i dążyc do tego by jak najwięcej ludzi mogło uwierzyć w Chrystusa, ze on moze dać kazdemu życie wieczne.

Dlatego nie poddawaj się i nie myśl, ze możesz zrobić mało. Myśl o tym, że mozesz bardzo dużo zrobić i nie rezygnuj z tego, bo dzięki tobie może się nawrócić wiele osób, a dla Boga kazda dusza jest bardzo cenna.

Pozdrawiam



Temat: Myślącym pod rozwagę...

Problem w tym, że niekiedy nie wierzymy w moc naszej modlitwy i staramy się modlitwę wesprzeć siłą oręża, przymusem. Można to nazwać prawem konsekwencji, karą Bożą, kołem karmicznym - efekt zawsze jest ten sam: dokładnie odwrotny od zamierzonego.
Przecież już św Piotr starał sie bronić Pana Jezusa mieczem - co nota bene było dużym aktem odwagi. Tamtym razem Chrystus go powstrzymał. "Kto mieczem wojuje, od miecza ginie" - tylko, co to znaczy? Wielu przecież chrześcijan zginęło od miecza, z apostołem (św) Jakubem na czele...
Jest to ludzkie - jeśli mogę - działam, i jestem przekonany, że Pan Jezus także i to wziął pod uwagę, nauczając. Kościół jest odporny na błędy ludzi. Mogę też podać wiele przykładów, że i przemocą osiągnięto dobre rezultaty.
Co do rekonkwisty - przyszła mi do głowy jeszcze jedna myśl - ponieważ Żydzi okazali się nielojalni - to znaczy współpracowali z Muzułmanami - wygnano ich o ile któryś nie "stał się" chrześcijaninem. To była kara za zdradę, którą można było uniknąć chrzcząc się. Stąd takie powierzchowne nawrócenia

Najwiekszy problem w tym, że tylko Pan bóg widzi co się dzieje w ludzkim sercu (niektórych spośród świętych, którzy mieli taki dar pomijam). Niesposób więc (na 100%) odróżnić prawdziwego nawrócenia, czy nawet prawdziwej świętości od udawenego, czy też fałszywego.
Nawrócenie jest łaską od Pana Boga, ale można kogoś skierować na drogę na której otrzyma (wskutek modlitw własnych, czy innych ludzi) tę łaske. Dobrym przykładem był śp. J.H kard Newman. W jego "Apologia pro vita sua" pisze jak ważna była myśl czy cytat, jakie dawali mu "pod rozwagę" przyjaciele. Nie sposób nie doceniać tego elementu.
Z drugiej strony jest w Dziejach Apostolskich wiele opisów - Apostołowie wychodzili i nauczali, a ludzie słuchali i nawracali się. Może więc można kogoś nawrócić?

Wiara Katolicka rózni się tym od innych religii, że oprócz doświadczeń mistycznych opiera się na rozumie (nie zamierzam tu wartościować, który ze składników ma większe znaczenie). św ojciec Pio pisał "Szukamy boga w książkach, znajdujemy w modlitwie", co nie przeszkadzało mu dalej szukać w książkach. Ciekawe dlaczego...




Temat: blog ;)
tak Nino, to blad w poczatkach
popelnilem go jeszcze bedac u boku mojego wczesnego mistrza
wiem, ze jemu tez zajelo sporo czasu wygrzebanie sie z tego; byl jednak pozniej kims znanym i waznym
kazdy blad czeka na wlasciwy moment zanim zostanie naprawiony

w NDE przeszedlem przez piekla i otchlanie
zatrzymalem sie w jednej z nich, dreczony swiadomoscia bledu jaki popelnialem
bylo to jeszcze przed wlasciwymi zaswiatami, bylo to Bardo Chwili Smierci, gdy jeszcze mialem szczatkowa swiadomosc ciala i pamiec wspomnien biezacych
wtedy jak w snie umieszczonym wyzej ktos polaczyl swoja swiadomosc z moja i pomogl mi zrozumiec
otrzymalem wizje, ktora mowila o prawidlowym pozadku i poczulem jak ktos wyciaga mnie z tej otchlani
dopiero potem zaczalem umierac w zwykly sposob i pozbawiony ciala dostalem sie przed bramy lona, by wybrac nastepne
z tych wszystkich etapow jednak wrocilem, by zebami trzymac sie tego wcielenia
zwykle jednak mamy te swoje kilkadziesiat lat i co uda nam sie przyswoic to nasze
umieramy z pelna, nieograniczona przez wlasne zludzenia swiadomoscia tego jaka jest rzeczywistosc, ktorej sie dorobilismy

mamy prawo szanowac swoje cialo, tak jak powinnismy szanowac fakt, ze istniejemy i mozemy kozystac z mozliwosci jakie mamy

kiedys ktos zarzucal mi, ze brak mi pokory
ze ja 'wcale nie' (ze przeciez nic nie wiem i nic nie umiem)
jako przyklad pokory podano mi ksiazke o ojcu Pio
ten to w ogole nie mial pokory w sobie i wciaz bluznil
wg samych katolikow jest czasem kwestionowany za chocby polewanie siebie kwasem fenolowym i oglaszanie sie stygmatykiem
wyrazal sie w sposob: prosze gwalc codziennie modlitwa Serce Pana Jezusa, by wymoc na nim, by skonczylo sie dla mnie to przykre bolesne zycie itd.

ja choc prowadze tego bloga swoje sprawy zalatwiam bezposrednio i samodzielnie
sam zdecydowalem sie wrocic i sam uzgodnilem wszystkie warunki
choc czasem stwierdzalem, ze drugi raz takiej samej decyzji bym nie podjal, nigdy by mi nie przyszlo na mysl, by skarzyc sie na umowe, ktora sam zawarlem
druga strona zawsze wywiazuje sie z umowy
kazdy czlowiek powinien miec swiadomosc, ze jesli cos mu nie gra, to wylacznie moze miec pretensje do siebie
nasze wyobrazenia odsuwaja nas od zycia i tworza podstawe cierpienia

tylko my jestesmy w stanie stworzyc cierpienie




Temat: Wybiegi Kościoła i to co z nim związane

Możesz opisać pokrótce każdy z wyżej cytowanych przypadków - jeden po drugim - i sprecyzować w kilku zdaniach, co jest uważane za dowód ( i czego)

Proszę bardzo:

Gloria Polo - kolumbijka trafiona przez piorun. W swoim świadectwie opisuje swoje spotkanie z Bogiem podczas śmierci klinicznej. Bóg uświadomił jej, jakie tak naprawdę zakłamane i pełne nieświadomego zła życie prowadziła. Wszystko jest pokazane na przykładzie 10 Przykazań, świetnie nadaje się do rachunku sumienia. Bóg dał jej drugą szansę i polecił spisać świadectwo dla innych ludzi (podkreślam - BÓG, nie jakieś ufoludki). Dowód? Mimo śmiertelnych poparzeń (w sumie to upieczenia żywcem, całe ciało było zwęglone, lekarze nie dawali żadnych szans) CAŁKOWICIE WYZDROWIAŁA, ciało się zregenerowało, a nawet później urodziła zdrowe dziecko. Niestety jej bratanek zginął na miejscu (również porażony).

św. Ojciec Pio - franciszkanin, mistyk. Od dziecka doświadczał obecności Boga (np. przez objawienia). Znany z tego, że "biła" od niego boska moc. Nękały go demony, potrafił "przeskanować" ludzkie myśli (np. przy spowiedzi niektórych osób wiedział, czym zgrzeszyli, jeszcze zanim to wyznali), były przypadki bilokacji (przebywanie w dwóch miejscach jednocześnie), lewitacji, przepowiedni (znał datę swojej śmierci, przepowiedział np. wybór Jana Pawła II na papieża) oraz wiele innych rzeczy, których nie da się streścić w krótkim poście. Najbardziej jednak rozpoznawalne były jego stygmaty, które nie goiły się w żaden sposób (zniknęły dopiero po śmierci).

Maria Simma - mistyczka, spotykała się z duszami czyśćcowymi. Od nich dowiedziała się, jak wygląda życie po śmierci. Dusze prosiły o modlitwę, uświadomiły jej wartość m. in. mszy świętych, modlitwy za zmarłych itp.
Należy jednak pamiętać, że w żaden sposób nie przywoływała dusz, tylko zostały one posłane za zgodą Pana Boga.

Przykładów takich jest jeszcze wiele, wiele więcej



Temat: 1
przyznaję się, że też miewam fazy takiego właśnie lęku. z okazji igrzysk też miałem, że coś się wydarzy, bo Nostradamus itd. poczułem ulgę kiedy zaczął się dzień 8.08 i nic nie było, było jak co dzień. aż doszedłem do kiosku, a tam "Fakt" z wielkim tytułem: "czy rozpoczęła się III wojna światowa?" z informacją o wywołaniu przez Gruzinów bezpośrednich starć z Rosją. W jakimś sensie, fakt że to było w "Fakcie" mnie uspokoił - tam przecież codziennie są jakieś "głupoty" na pierwszej stronie. Teraz się uspokoiło. Nawet informacja, że w USA parlament oddalił projekt ratowania banków nie wytrąciła mnie z równowagi.
Myślę, że na nasze reakcje składa się wiele elementów - i cechy systemu nerwowego, ale i np. religia - od dziecka uczono nas (mnie) że będzie koniec świata, sąd ostateczny, diabły, anioły, zmartwychwstaną umarli (chyba dlatego wyobrażałem sobie że ten "koniec świata" będzie się odbywał na naszym miejskim cmentarzu). O kolejnej wojnie światowej mówią liczne "objawienia", "tajemnice Fatmiskie", czy przypisywane ojcu Pio i innym tzw. wizjonerom. Ludzie się tym interesują, jeżdżą do takich "cudownych" miejsc. Podejrzewam, że wielu z nich ma podobne do naszych lęki i nimi się kierują.
Mam też jedną radę - ograniczać oglądanie serwisów informacyjnych w tv. Ale i newsy np. w wp.pl żerują na lękach - starają się wywołać poczucie zagrożenia. Na nas nerwicowcach wywałuje to fatalne skutki. Już chyba pisałem ta tym forum, że współczesny marketing żeruje na lękach, wywołuje je.
Taki lęk, jak każde nieracjonalne zachowanie, to oczywiście czysta głupota. Na wybuch wojny wpływu nie mamy, jeżeli zakładamy, że jest jakieś "życie pozagrobowe" i i tak go doświadczymy, niezależnie, czy "koniec świata" wydarzy się za naszego życia czy nie.
Prędzej należałoby się wciąż bać kalectwa czy samej śmierci, bo przecież możemy umrzeć w każdej sekundzie. Ale o tym się nie myśli, bo by się żyć w ogóle nie dało.
No ale nerwicowego lęku samym logicznym rozumowaniem pozbyć się niezwykle trudno, o ile to w ogóle możliwe. Wiem coś o tym.
Na koniec mała anegdota. Podobno jeden student zapytał Czesława Miłosza: Panie profesorze, czy mógłby pan dać mi słowo chonoru, że świat w roku 2000 będzie istniał? I Miłosz odpowiedział: Tak, daję panu słowo honoru.



Temat: Zwlekanie
O tak, Joanno, z tym bieganiem i jedzeniem to bardzo dobry przykład. Są takie momenty w życiu że sie po prostu nic nie chce, jakos sie traci cel i zapał do realizacji małych i większych zamierzeń. Ja w takich momentach stosuję zasadę "ZRÓB COŚ, A ZDOBĘDZIESZ SIŁĘ". Jeśli na przykład nie chce mi się dzisiaj pouczyć angola (bo pogoda, bo zmęczony, bo oczy bolą od czytania, itd) to wlaśnie zaczynam się uczyć -wiele mnie to kosztuje aby zrobić ten mały pierwszy kroczek, czyli otworzyć książkę. Ale potem się nagle okazuje ze to cale lenistwo siedziało gdzieś w mojej głowie i po otworzeniu książki naczyna się wszystko kręcić i była to jakaś dziwna bariera nie związana z faktami.
Przychodzi mi od razu na myśl jak nieraz na praktykach morskich dane mi jest sterować np. ogromnym tankowcem. I tam na mostku jest takie malutkie pokrętełko, które się nazywa autopilot. Jak przekręcisz to śmieszne pokrętełko to wielki 200 metrowy tankowiec nagle zmienia kurs. Niesamowite uczucie władzy i mocy . Tak też jest z ludzkim umysłem i podświadomością- zmienisz myślenie to całe życie nagle się zmieni.
Co do słomianego zapału i słabnącej motywacji, to powiem tylko że zauważyłem że całe życie jest taką sinusoidą- raz lepiej raz gorzej, pociąg jadący po torze nie widzi następnej stacji, tak jak ty od razu nie zmaterializujesz swoich marzeń, lecz najważniejsze jest to, aby trzymać się choć troszke tego toru. No, a w najcięższych momentach braku motywacji tzn, "kiedy pada deszcz to najlepsze co morzesz zrobić to nie robić nic", w końcu przestanie padać. Nie zawsze trzeba ze sobą walczyć.
Pozdrawiam gorąco!!!
P.S. Dla "zdeklarowanych ateistów" polecam biogrfię ojca Pio oraz poszperać w internecie o Giorgio Bongiovannim. Zdeklarowanym ateistą jest się tylko do pewnego czasu.