MZA rozkad jazdy

Oglądasz posty wyszukane dla frazy: MZA rozkad jazdy





Temat: Sens istnienia ZTM

SP45-166 napisał/a:
Ale to ZTM ustala rozkłady jazdy a nie MZA
MZA je dostaje - one nie spadaja z nieba i MZA rozdziela czasy pracy kierowcow.

MisiekK rozkład jazdy, a rozdział czasu pracy to dwie różne sprawy.
Co się tyczy likwidacji ZTM-u, to może moja reakcja była zbyt przesadzona. Po przeczytaniu postu SP45-166 zgadzam się, że najwyższy czas na zreformowanie ZTM-u. W moim subiektywnym odczuciu, ZTM nie bierze, w obecnej postaci, prawie żadnej odpowiedzialności za swoje działania (niedostosowane do realnych warunków drogowych rozkłady jazdy, na przykład na 515, 521). Wymagania ma natomiast wysokie. co do czystości wozów, ubioru kierowców, punktualności jazdy, sprzedaży biletów.
Co się tyczy kontroli czasu. To mam prostsze rozwiązanie niż te wszystkie GPS-y, światłowody lub inne wynalazki. Wystarczyłoby, żeby kontrolujący wszedł do wozu, sprawdził czas na kasowniku i wpisał ten czas oraz przybił swoją pieczątkę do karty. Kierowca może potem na krańcu dopisać na jakim przystanku to było i w jakim kierunku. Proste, łatwe i nie pochłaniające wielkich sum pieniędzy.
inż.Glonojad
Co się tyczy wysyłania wozów na brygady/linie, to dyspozytorzy wysyłają to co mają. Gdyby była dostateczna liczba SPRAWNYCH wozów (dopasowana do zadań nałożonych przez ZTM), to nie było by poruszonego przez Ciebie problemu. Nie widzę też problemu w wysyłaniu autobusu za "właścicielem", jeżeli nie powoduje to złamania asortymentowności. Jeżeli brygada jest na harmonie ("P" bez wymogu niskiej podłogi), to nie widzę problemu żeby kierowca pojechał "swoim" wozem (SU 18) na taką brygadę.





Temat: Jak to sie robi w Argentynie...



jednej
linii czynnej z przewozami pasażerskimi. A TGV ma być za ładnych kilka
lat,
więc raczej Argentynie to się będzie robić...


Nie jest aż tak źle. W Brazylii są dwa albo trzy pociagi które mozemy nazwać
dalekobieznymi ale w kwestii przewozów aglomeracyjnych jesteśmy za Brazylia
daleko w tyle.

Aktualna mapa połaczen, ktos juz zapodał w innym poscie
http://sateliteferroviario.com.ar/horarios/mapa_argentina.htm

Rozkład jazdy
http://www.sateliteferroviario.com.ar/horarios/bus_por_ramal.htm

Najdłuzsze relacje

Buenos Aires Retiro Mitre - Tucuman 1170 km i prawie 24 godziny jazdy

Buenos Aires Retiro Mitre  - Cordoba 708 km i 14 h jazdy. Na tej trasie ma
powstać linia "TGV". Pytanie jaka bedzie szerokość toru? Z BA mozna było do
Cordoby dojechać na kilka sposobów po róznych liniach 1000 i 1676 mm.
Większość linii  wychodzącychz Cordoby to 1000mm.

"El Gran Capitan" z dworca Buenos Aires Ferderico Lacroze do Posadas na
granicy z Paragwajem po torze 1435 mm! 1100km

Ponizej rozkład jazdy pociagów z Buenos Aires w kierunku zachodnim - Mendoza
z 1989 roku [El Aconcagua, El Libertador, El Condor]  Tam na razie pociagi
nie wróciły

http://www.geocities.com/faxsiempre/ItinerarioFA.jpg







Temat: PKP - rozklad jazdy

Dla przypomnienia sprawy,na Polboxie nie zamieszczono rozkladu
jazdy,zamieszczono komputerowy program HAFAS chroniony prawami
autorskimi,bedacy wlasnoscia niemieckiej firmy HaCon Gmbh.Jest to program
#planowania podrozy# gdzie rozklad jazdy jest tylko jedna z wielu baz
danych.W Niemczech kosztuje on 30 DM,oczywiscie w wersji bardziej
rozbudowanej graficznie i multimedialnie,ale jak dojdziemy do nakladu 30
tys.egzemplarzy i tloczenia CD to nasza cena tez bedzie mogla byc nizsza.
Reszta dyskusji bardzo ciekawa i nie pozbawiona racji.
W cenie jest wliczona roczna /w okresie obowiazywania rozkladu/ darmowa
aktualizacja a tych juz bylo kilkanascie powaznych zawierajacych ponad 100
zmian.

No !!!
PKP zareagowalo prawidlowo !
W zarodku stlumiono proby ujawnienia takiej wielkiej tajemnicy Firmy. Teraz
juz byle kto nie bedzie wiedzial o ile spozniaja sie pociagi.
byle kto nie dojdzie dlaczego bilet z A do B jest tanszy niz bilet z B do A
:))

PKP dalo przyklad jak strzec swoich tajemnic :)))
Mam nadzieje ze jutro MZA tramwajowe zdejma ze slupkow swoje lekkomyslnie
wywieszone dokumenty. A wszyscy wydawcy plytek do czasopism komputrowych
ukryja przegladarki do nich :)) A co byle baran jeden z drugim za darmo
bedzie grzebal :)))
Podobnie bylo z Ksiazka Telefoniczna na CD, najpierw nieprzydatna :)) potem
niedostepna :)

ViVat PKP !!!

Bye!






Temat: [Warszawa] Linie Mikołajkowe 8-9.12.2007
06-12-2007 • Jak co roku na początku grudnia, 8 i 9 grudnia, na stołeczne ulice wyjedzie mikołajkowa linia tramwajowa. Obsłużą ją 3 brygady, na które wyjadą wagony zabytkowe. W tym roku po raz pierwszy ruszy także autobusowa linia mikołajkowa obsługiwana dwoma „ogórkami”.
Tramwaje pojadą jednokierunkowo następującą trasą: pl. Narutowicza – Grójecka – Al. Jerozolimskie – al. Zieleniecka – Targowa – al. „Solidarności” – pl. Bankowy – Marszałkowska – pl. Zbawiciela – Nowowiejska – Krzywickiego – Filtrowa – pl. Narutowicza. Natomiast autobusy pojadą następującą trasą: pl. Trzech Krzyży – Nowy Świat – rondo de Gaulle'a – Al. Jerozolimskie – Marszałkowska – Świętokrzyska – Krakowskie Przedmieście – Królewska – pl. Piłsudskiego – Moliera (powrót Wierzbowa) – pl. Teatralny.
Obydwie linie będą kursować w godzinach 11–19.
Na pokładach wszystkich pojazdów będą podróżować Mikołaje, którzy rozdysponują zasoby swoich worków wśród grzecznych dzieci.
Organizatorzy imprezy tj. Urząd M. St. Warszawy, KMKM, MZA, TW i ZTM zapraszają serdecznie.
Rozkład jazdy tramwajowej linii mikołajkowej
http://www.przegubowiec.com/M1.pdf
Rozkład jazdy autobusowej linii mikołajkowej
http://www.przegubowiec.com/M2.pdf



Temat: rozkład jazdy MZA - 709 i 727
może wygodniej będzie w postaci linków:

709

727

wieczorkiem albo jutro postaram się wypisać ROJ-BUSA



Temat: Jak kierowcy MZA poprawiają sobie humor


To ja Ci podam kilka nagminnych zachowań - przyjeżdzanie przed czasem
autobusów nocnych - np 2 minuty przed czasem z rozkładu. Tylko mi tu nie
wyskocz czasami, że powinno się przychodzić przed czasem.


No, w zasadzie powinno się. 2 minutowe przyspieszenie jest dozwolone.


Po to ZTM ma  zasrane rozkłady jazdy by się ich trzymać i wg nich jeździć.


ZTM nie jeździ. Jest organizatorem KM w naszym mieście. Linie autobusowe
obsługuje MZA.


Chyba, że  to jakiś jeleń układał rozkład jazdy dla autobusów nocnych
zapominając o
tym, że nocą nie ma korków, a swój rozkład i czasy przejazdów wziął z
linii dziennych.


A to akurat prawda. I nie dotyczy tylko linii nocnych. Często wieczorem,
albo w weekendy busy jeżdżą 30 km/h żeby przyjeżdżać punktualnie na
przystanki.


Nie odsyłaj do mnie do działu skarg, jeżdże taksówkami,


To skąd wziąłeś tamte przykłady? Z opowiadań innych?


Gdyby w mieście istniał  konkurencyjny tabor komunikacyjny, to już dawno
poszliby z teczkami, bo  zdecydowanie większość wolałby zapłacić więcej i
jeździć klimatyzowanymi  autobusami z normalnymi kierowcami, niż płacić
mniej a jeździć tym co teraz mamy. A tak mamy takie ZTM'y, PKP.. itp..


A ja myślę, że jednak większość wolała by jeździć taniej, z drobnymi
niedogodnościami.





Temat: vTW
1.Linie no to jak do vbusa robimy-"na ochotników". Aczkolwiek chce stworzyć baze obiektów z Warszawy, aby ci ktorzy nie umieja modelowac mogli robic mapy z obiektow innych userów ktorzy to umieją. Nie trzeba by wydawać mapy, aby wydac obiekty tak jak w vbusie tylko autor móglby je wydawac w trakcie tworzenia jakiejs lini dla innych. (obiekt i mapa funkcjonuja w TRSie jako 2 odzielne twory w przeciwienstwie do vbusa) W ten sposob wiecej osob moglo by to wobic.
2. Zajezdnie też tak jak tutaj podział na : R1-Wola, R2-Praga R3-Mokotów R4-Żoliborz. Każda zajezdnia ma kierownika. Jest podział brygad na zajezdnie, realny podział taboru itd. tekstury do TRSa robi się przecież tak samo jak do vbusa. Możliwość tworzenia "tramwajowych replik" też jest.(przypuszczam, że zrobil bym takowe)
3.Raporty z jazdy to były by poprostu screeny. A do każdej mapy jej autor przed wydaniem wypisywał by w exelu rozkład do każdej brygady (np. na 1 kółko) i motorniczy by sobie drukował rozkład przed jazdą i by zgodnie z nim jechał (w grze mamy pokazaną godzinę dnia). Zreszta mapy sa realne odległościowo więc wystarczyło by znać teoretycznie tylko czasy dojazdów na kraniec. Po kursie tak jak w vMZA wypisujemy usterki i inne pierodły. Tramwaje odsyłane były by do napraw. Zreszta znacie to z vMZA.
Podsumowując takie MZA, ale "tramwajowe" i w innej grze, która kosztuje tyle co trzy worki ziemniaków, a możlwości jak na tę cenę przeogromne. Także zachecam jeszcze raz. Jeżeli chcecie mogę nawet wam tu toruiale do configów popisać opisać wszystkie te zależności pokazać jak zaimportowac model do gry jak go spakować do CDP itd. Pomoc z mojej strony macie



Temat: [pr] Rewolucja w tramwaju
| Cały czas odnosisz się do konkretnego wrocławskiego przypadku, który
| delikatnie mówiąc odstaje od ogólnie przyjętych norm w tym zakresie.
|
| Czyżby? We Wrocławiu nazywa się to ZDiK, w Warszawie - ZTM, w Poznaniu
| bodajrze Zarząd Miasta. Ten kto daje pieniądze ten musi jakoś to
| rozliczyć. Rozlicza się z wykonanych km co jest pochodną rozkładów.

Ale w Warszawie rozkładu jazdy nie projektuje MZA, tylko ZTM zleca obsługę
linii przekazując rozkład jazdy.





Temat: Sprzedarz biletów w autobusach KM
Tygodnik "Motor" 2004r
Inspektor Marek Fidos (policjant)
"Od paru lat kierowcy autobusów komunikacji miejskiej obciążeni są sprzedażą biletów.Jak to wyglada w praktyce? Oto relacja kilku pracowników MZA Warszawa:
"Rozkład jazdy jest bardzo ciasny, musimy się spieszyć. Stajemy na przystanku,a tu kilka osob chce kupic bilet. Nie wszyscy mają odliczoną kwotę to musimy wydawac reszte,a a za nami na przystanku ustawiają się kolejne autobusy. Robi się zamieszanie,korek. Teoretycznie możemy odmówić sprzedarzy biletu, ale wtedy lecą wyzwiska w nasza stronę."
Zakłady autobusowe są zadowalone z tej formy sprzedaży biletów, ale czy biorą pod uwagę że kierowcy powinni zajmowac się wyłacznie bezpiecznym prowadzeniem pojazdu w którym wożą setki osób? O ile sprzedaż biletów w autobusach dalekobieżnych nie jest czynnością niebezpieczną o tyle w nasilonym ruchu miejskim w przypadku autobusu stojacego na przystanku zawsze stwarza nie potrzebny stres. Kierowca zdenerwowany, działający w atmosferze pośpiechu może popełnić tragiczny w skutkach błąd. Czy nie lepiej byłoby zamontować automaty do sprzedaży biletów wewnątrz autobusów w okolichach kasowników?"

I ktoś się może zdziwić co wypowiedź kierowcy MZA Warszawa ma sie do ROWu i innych okolicznych przewoźników-wszędzie występuje ten sam problem opisany wyżej. Kierowcy później łapią spóźnienia przez co są przekliniani przez czekających pasażerów. Problem ten szczególnie nasilił się w Rybniku rok temu po wprowadzeniu tzw.e-karty. Miało być pięknie i kolorowo ale wiele ludzi takowej nie kupuje bo im te 30gr różnicy nie robi- sam mam wielu takich kolegów...




Temat: ZTM - aż chce się wyć.....


Co do realnosci rozkladow jazdy, to nie jest to wina MZA, tylko
warunkow panujacych na warszawskich ulicach. Gdyby te byly normalne,
to rozklady by byly ustawione dobrze.


Jasne :-/
Ostatnio regularnie jezdze 119 z Plockiej pod Forum. Wieczorami. Pustki na
ulicach.
Konkretnie np. kursik starym Jelczem.

Ma byc o 21.52 na Plockiej. Raptem jeden przystanek od petli (na ktorej stoi
10 minut - widzialem jak tam jechal w druga strone). Spoznia sie 5 minut i
przyjezdza o 21.57. Pod Forum jest juz 10 minut po czasie.
Oczywiscie autobus do ktorego chcialem sie przesiasc dawno juz uciekl.

Albo inaczej:
Ma byc o 21.52. Przyjezdza o czasie. Za to wlecze sie po drodze tak
niesamowicie, ze pod Forum ma 6 minut spoznienia. Sa puste drogi !!!

Rozklad jazdy jest tak luzny, ze bez zadnego wysilku by kierowca zdazyl. Ale
sie tak wloka, ze mijaja sie z rozkladem o min. 3-4 minuty w polowie
przypadkow.

Jakies rozsadne wytlumaczenie ?





Temat: Absurdy PKP
Wczoraj w BWE we Frankfurcie n/O niemiecki konduktor powiedział przez mikrofon, że nie ma żadnej polskiej załogi w tym mieście, będzie dopiero za godzinę i życzy nam w takim razie miłego czekania. Ciekawe więc, po co mądrzy ludzie wynaleźli rozkład jazdy? Ja rozumiem braki kierowców w MZA, ale w IC? Przecież ładnie tam zarabiają...



Temat: Absurdy PKP

Ciekawe więc, po co mądrzy ludzie wynaleźli rozkład jazdy? Ja rozumiem braki kierowców w MZA, ale w IC? Przecież ładnie tam zarabiają...

Za przeproszeniem takie samo gówno zarabiają jak i kierowcy. Jeżeli ktoś wam mówi że zarabia 3000 na rękę to albo ma 30 letni staż pracy i starą umowę+premię, albo zwyczajnie kłamie



Temat: Absurdy PKP

Wczoraj w BWE we Frankfurcie n/O niemiecki konduktor powiedział przez mikrofon, że nie ma żadnej polskiej załogi w tym mieście, będzie dopiero za godzinę i życzy nam w takim razie miłego czekania. Ciekawe więc, po co mądrzy ludzie wynaleźli rozkład jazdy? Ja rozumiem braki kierowców w MZA, ale w IC? Przecież ładnie tam zarabiają...

nieładnie. Nowi zarabiają na rękę 1000 PLN+ prowizja (5%) od sprzedanych biletów.

Na BWE dodatkowo zarabiaja na różnicach kursowych.



Temat: Armagedon PKP-PR


NIE
Organizator przewozów nie powinien być jednocześnie ich wykonawcą.
Marszałek powinien pełnić rolę jaką pełni ZTM w Warszawie - emituje
bilety i wykupuje przewozy u MZA, Connexu, Tramwajów, Metra i innych
podmiotów, które wygrają przetarg na obsługę linii.


Nie do końca.
W Kielcach kilka lat temu właśnie powołano ZTM. Rozkład jazdy MPK nadal
jest nieżyciowy, stada autobusów, długie przerwy i dziwne godziny
kursów... Sztuka Wygaszania Popytu...

pozdr.
&y





Temat: Kto przewozi w Warszawie?


Otoz nie. Warszawa to nie Krakow i tu nie moze byc normalnie. I tak. Ludzi
bezpsrednio woza pojazdy firm: TW (tramwaje), MZA (autobusy) i metro. Ktos
sobie jednak wymyslil ze dyrekcje tych przedsiebiorstw nie "poradza" sobie
ze
zorganizowaniem komunikacji miejskiej i zorganizowano ZTM. I to tenze
"zleca"
przedsiebiorstwom komunikacyjnym wozenie ludzi. No i oczywiscie placi im
pieniedzmi jakie dostaje od ... m.st. Warszawa. Komunikacja nie jezdzi
dobrze,
bardzo wiele tras jest zle ulozonych, tramwaje jezdza stadami i od lat nie
mozna
doczekac sie na zmiany na lepsze. Tak jest w Warszawie. W Krakowie
podobnie?
AM


a moim zdaniem w warszawie nie jest tak tragicznie.. przede wszystkim ceny
biletow sa bardzo korzystne.. jak kumplom z krakowa powiedzialem ze u nas
bilet 30dniowy kosztuje 30zl to nie chcieli mi wierzyc (u nich 45zl).. poza
tym jestem bardzo zadowolony z autobusow nocnych ktore jezdza co 30min (w
krakowie ZTCP co 1h albo co 2h).. autobusow i tramwajow coraz wiecej nowych
spotykam.. no i rozklad jazdy tez zmienia sie na lepsze (przynajmniej na
liniach ktorymi jezdze)

pozdrawiam
CaiN





Temat: O trybie SB
ZTM nie jest moim pracodawcą,a rozkład jazdy o czym nie wszyscy wiedzą nie jest ważniejszy od KD. Są dużo lepsze sposoby na "niechcenie",to akurat jest średni. Mza generuje większe straty przez awarie i dezinformację wewnątrz firmy, dzięki paru kierowcom na prawym pasie firma nie zbiednieje.Jest czas pracy kierowcy, gdyby wszystko funkcjonowało prawidłowo byłby zgodny z przepisami.Niestety w KM często przerw nie ma, a to już naginanie prawa,niestety w razie nieszczęścia to kierowca będzie za to odpowiedzialny.Nie rozumiem co Cię tak śmieszy.



Temat: Korki i zatory

przecież to ZTM wybiera przewoźników odpowiedzialnych za SB na danej linii, tworzy zestawienie i przesyła im
Wg papierów na dyspozytorni za sterowanie na 157 odpowiada MZA.... (dziwne wiem bo Mobi ma większośc brygad)

Ja miałem na 8/157 -145 ale po 20 wpadlem w swój czas
A wogóle ktoś powinien panom z ZTM-u za debilny rozkład jazdy dla 157. Co to za postoje 7 min na zachodnim i 14 na gwiaździstej? Czemu taki krótki postój dla takiej lini która po całej trasie łapie korki?



Temat: Ogłoszenia
Posty dotyczące 508 i Modlińskiej z tematu O 510 na al. Jana Pawła II zmieniły obsługę i zostały w trybie SB skierowane do tematu Komunikacja na Tarchominie i Nowodworach

Ze wzgledu na obserwowane ostatnio pewne zdziczenie niektórych użytkowników przypominam o punkcie 8 regulaminu forum. Informuję, że wszelkie przejawy chamstwa, wycieczek osobistych, określeń niecenzuralnych będą bezlitośnie tępione premiami punktowymi prowadzącymi do urlopu od forum na pewien czas.

Spamwątki Forumowy rozkład jazdy, Dudniące Solarisy i inne gady i Czy ktoś z ZTM I MZA i TW czyta to forum razem ze swoim tfurcą poleciały do śmietnika.



Temat: System informacji pasażerskiej w metrze
A ja mam takie pytanie dotyczące przesuwania szczytów, np. przedłużenia go o 15 minut. Jak rozumiem ma to na celu uniknięcie dostania kar, za niezrealizowane kursy (z przyczyn technicznych, losowych itp) Tak więc sytuacja jest podobna do tej, jakby np. MZA wysyłało o 20 na miasto swoje autobusy, żeby wyjeździć dzienną normę, która z różnych przyczyn nie została wykonana. Wygląda to na lekki nonsens.
Jeśli natomiast istniał by ogólnodostępny rozkład którego Metro miało by się trzymać, to szczyt musiał by się kończyć dokładnie o porze rozkładowego szczytu i wtedy Metro nie miało by możliwości dodatkowego nabicia sobie kursów potrzebnych do codziennej normy. I może to jest powód dlaczego Metro tak zapiera się rękoma i nogami przed ujawnieniem rozkłądu jazdy nawet w godzinach późno wieczornych.



Temat: uwagi o pasach ruchu
On 5 Jun 2001 16:46:24 GMT, Krzysiek Kiełczewski



| Nie, nie dlatego. Rosnaca bez sensu gestosc przystankow i swiatel raczej nie
| jest zalezna od wpychania sie kierowcow. Rowniez predkosc autobusu rowna
| 30-40 na pustej jezdni trudno wytlumaczyc chamstwem na drodze.
Kierowcy mają dosyć dokładnie zaplanowane (czasowo) trasy i _NIE_WOLNO_
im jechać szybciej. Czasem czasy są takie, że kierowca się martwi, gdzie
ma zgubić te _20_ minut. (188(2) po za szczytem na przykład)


Witam Krzychu,
ja sie teraz tez wypowiem jako, ze jestem bardzo blisko zwiazany z
MZA. Sytuacja wyglada nastepujaco. Wszystkie linie autobusowe i kazdy
autobus kotry wyjezdza na okreslona linie ma ustalony rozklad dla
kazdego przystanku. Problemem jest to ze te rozklady sa zadko kiedy
realne do wykorzystania. Podam kilka przykladow, linia 523 przystanek
od ul. Saskiej do pl. na Rozdrozu. Autobus ma na przejazd tego odcinka
az 7 !!! minut. Maksymalnie mozna go jechac 4, 5 minut. Autobus juz na
tym przystanku przyspiesza o conajmniej 2 minuty. a przyklad w druga
strone, autobusy jadace ulica Ostrobramska. "Rekord" jazdy dwoch
przystankow (od Centrum Optyki, do Ostrobramskiej) to az 95 !!! minut.
A dla przykladowej linii 520 przejazd od kranca do kranca to okolo 80
minut. Jak widac jest to po prostu czysta fantastyka ;-))) Niestety,
rozklady linii autobusowych bardzo czesto sa niezgodne z realiami.

Pozdrawiam





Temat: Raporty #204, 505
Data: 5.11.2008
Wóz: Jelcz 120MM/1 #4434
Linia: D15a/406
Przewoźnik: MZA R-5 Redutowa
Liczba przejechanych kilometrów: 23.9
Uwagi: Ludzie co za rozkład...... Dam nobla temu kto przejdzie 1,5km w minute i wyładuje 20 paxów i nie bedzie miał opoznienia.......Na tej mapie jest tak 4 razy pod rząd......jak tak dalej będzie to rezygnuje z jazdy na tej linii

http://imageshack.us



Temat: Opóźnienia w kursowaniu autobusów - wczoraj.


Witam,

autobusem. Jadąc na Włochy autobus spóźnił się jakieś 4-5min więc da się
przeżyć (choć to początek trasy), mam na myśli 189. Ale gdy przyszło mi
wracać to przez prawie pół godziny się 189 nie doczekałem a według
rozkładu
w tym czasie powinny być chyba ze 3 autobusy tej linii. W końcu dojechałem
innymi liniami (z przesiadkami), nie wiem, czy opóźnionymi, czy nie bo nie
patrzyłem na rozkład (189 dalej nigdzie nie widziałem). Czy ktoś wie co
się
stało? Jakiś wypadek na trasie czy co? Czy może 189 ma taki zwyczaj w
godzinach popołudniowego szczytu spóźniać się po ponad 0,5h?


zgos to mailem do mza - moze o niczym nie wiedza? kiedys, jak przez 40 minut
jazdy kierowca kopcil 1 za drugim papierosa, to moim mailu wiecej sie to nie
powtorzylo.





Temat: Pochwały i Nagany - 2009
Pochwała dla kierowcy 8406 1/525 i jednocześnie ciekawostka: jazda była szybka i dynamiczna, naprawdę szybka... Jednocześnie bez jakichkolwiek szarpań, nagłych i ostrych hamowań, po prostu idealnie! Podróżowałem z ogromną przyjemnością aż tak bardzo, że zboczyłem trochę z trasy, nie wysiadając na Kajki tylko podjeżdżając do Międzylesia: podbiłem do kierownika, dynamicznie pochwaliłem i tu ta ciekawostka: byliśmy idealnie z rozkładem! Okazuje się, że wieczorne kursy (to było ok. 21 kiedy wylądowaliśmy w Międzylesiu a wiozłem się od początku czyli DWC) wymuszają na kierowcy taką dynamiczną jazdę, kiero chwalił rozkład, że jest w sam raz ale strach pomyśleć co by było gdyby kurs realizował U15 albo inny ślamazar...

Druga pochwała dla 8613/125 za to samo. Czyżby MZA powiększało skutecznie ilość bardzo dobrych kierowców?



Temat: [pr] Rewolucja w tramwaju


Ale w Warszawie rozkładu jazdy nie projektuje MZA, tylko ZTM zleca obsługę
linii przekazując rozkład jazdy.


A we Wrocławiu robi to ZDiK przez podwykonawców: MPK, DLA. Skończmy to.





Temat: autobus Ł - wwa lomianki





czy to jest autobus mza? wiece cos na tremat powstania tej linii? ile
kosztuje miesieczny, gdzie go mozna kupic, czy w necie jest rozklad jazdy?


http://www.przegubowiec.com/bus/l_pryw.htm





Temat: autobus Ł - wwa lomianki
czy to jest autobus mza? wiece cos na tremat powstania tej linii? ile
kosztuje miesieczny, gdzie go mozna kupic, czy w necie jest rozklad jazdy?




Temat: MZA


czy jest jakaś strona www z rozkładem jazdy warszawskiej komunikacji
miejsskiej MZA??


Wymieniony wczesniej www.ztm.waw.pl oraz podeslany przez Przemyslawa
Popielarskigo rozklad przez WAP http://ztm.moo.pl





Temat: Jakie są tele z wbudowanym MP3?

robienie zdjęć
Akurat to w komórce jest to świetny wynalazek. Często mi się przydaje podczas podróży bryką (MZA ). Podchodzisz tylko do rozkładu jazdy na przystanku, cyk i masz już cały rozkład na komie
Co do mp3 - pomyłka.



Temat: vTW

1.Linie no to jak do vbusa robimy-"na ochotników". Aczkolwiek chce stworzyć baze obiektów z Warszawy, aby ci ktorzy nie umieja modelowac mogli robic mapy z obiektow innych userów ktorzy to umieją. Nie trzeba by wydawać mapy, aby wydac obiekty tak jak w vbusie tylko autor móglby je wydawac w trakcie tworzenia jakiejs lini dla innych. (obiekt i mapa funkcjonuja w TRSie jako 2 odzielne twory w przeciwienstwie do vbusa) W ten sposob wiecej osob moglo by to wobic.
2. Zajezdnie też tak jak tutaj podział na : R1-Wola, R2-Praga R3-Mokotów R4-Żoliborz. Każda zajezdnia ma kierownika. Jest podział brygad na zajezdnie, realny podział taboru itd. tekstury do TRSa robi się przecież tak samo jak do vbusa. Możliwość tworzenia "tramwajowych replik" też jest.(przypuszczam, że zrobil bym takowe)
3.Raporty z jazdy to były by poprostu screeny. A do każdej mapy jej autor przed wydaniem wypisywał by w exelu rozkład do każdej brygady (np. na 1 kółko) i motorniczy by sobie drukował rozkład przed jazdą i by zgodnie z nim jechał (w grze mamy pokazaną godzinę dnia). Zreszta mapy sa realne odległościowo więc wystarczyło by znać teoretycznie tylko czasy dojazdów na kraniec. Po kursie tak jak w vMZA wypisujemy usterki i inne pierodły. Tramwaje odsyłane były by do napraw. Zreszta znacie to z vMZA.
Podsumowując takie MZA, ale "tramwajowe" i w innej grze, która kosztuje tyle co trzy worki ziemniaków, a możlwości jak na tę cenę przeogromne. Także zachecam jeszcze raz. Jeżeli chcecie mogę nawet wam tu toruiale do configów popisać opisać wszystkie te zależności pokazać jak zaimportowac model do gry jak go spakować do CDP itd. Pomoc z mojej strony macie


Można to by było podpiąć pod vZTM?



Temat: Komunikacja w Markach (i Radzyminie)
Korzystając z uprzejmości Administracji Forum pozwoliłem sobie na małą prywatę.

Otóż każdy kto uważnie czyta to podforum pewnie pamięta, iż kiedyś tu napisałem, że chciałbym aby przyszedł taki dzień, aby mnie czymś ZTM pozytywnie zaskoczył. I parę dni temu właśnie mnie ZTM bardzo pozytywnie zaskoczył, więc chcą dotrzymać słowa zakładam niniejszy wątek.

Tak więc chciałbym za pewne rzeczy ZTM-owi podziękować i je jednocześnie publicznie zaprezentować:
od dnia 01.09.2007r. liczba brygad na linii 718 została zwiększona do 6 całek i jednego dodatku (wcześniej było 4 całki i 3 dodatki), a na linii 805 liczba dodatków urosła to 6 brygad (wcześniej były 4 brygady)
należy nadmienić, że zostało na wielu kursach ucięte sporo minut na czasie przejazdu, co się przełożyło na bardzo dynamiczną jazdę obecnie.
liczbę niskopodłogowych całek na 718 zwiększono do 2-óch brygad planowych w DP - jest to obecnie jedyna linia podmiejska obsługiwana przez R13 na którą są wysyłane planowo więcej niż jedna brygada niskopodłogowa.
zmienił się rozkład jazdy. Obecnie linie 718/805 kursują na wspólnym odcinku w godzinach szczytu co 7-8 minut. Linia 718 w DP kursuje w międzyszczycie co 20 minut, a wieczorami co 30 minut. W DS przez większość dnia co 30 minut.

I za to wszystko chciałbym Zarządowi Transportu Miejskiego podziękować.

* * * * * * * * * *
Ale warto też nadmienić nową postawę MZA R13 Stalowa.
Mimo że plan przewiduje na linii 718 2 brygady niskopodłogowe (konkretnie 1 i 4), to codziennie pojawia się także niskopodłogowe 6/718. A są także dni, że zarówno na 07/718, jak i innych całkach pojawiają się niskopodłogowce.
Także wczoraj z tego co słyszałem jeździły na 718 2 MANy. O nieplanowych MANach na linii 805 nie będę się rozpisywał bo to nic nowego.
I co trzeba podkreślić: te dodatkowe brygady niskopodłogowe, to inicjatywa samego MZA.
Jak długo potrwa ta promocja MZA zobaczymy. Oby jak najdłużej.

[ Komentarz dodany przez: Bastian: 2007-09-10, 16:04 ]



Temat: Linia 100
Pisała o tym wczorajsza Rzepa. A autobus to rzeczywiście nowy nie jest - rok. prod. 1988!

KOMUNIKACJA Na weekendowej linii ma się pojawić autobus typu cabrio
Nie piętrus, ale parterowa setka wozi turystów w tegoroczne wakacje
Zła wiadomość - piętrowy autobus turystycznej linii 100 nie wróci w te wakacje na ulice Warszawy. Dobra - szefowie MZA myślą o zakupie pojazdów typu cabrio
Autobusy linii 100 odjeżdżają z pl. Zamkowego o godz. 10, 12, 14 i 16
DARIUSZ GOLIK
Do końca wakacji linię 100 obsługiwać będzie krótki, częściowo niskopodłogowy jelcz. Charakterystyczny dla stolicy piętrus ma już kilkanaście lat i się zepsuł.
-Z powodu poważnej awarii piętrowy autobus będzie remontowany - wyjaśnia Michał Dąbrowski z Zarządu Transportu Miejskiego.
Zdradza, że prezes Miejskich Zakładów Autobusowych Mieczysław Magierski ma również pomysł, aby lepiej przystosować pojazd do potrzeb turystów.
- Chcę wyposażyć go w system nagłaśniający, a być może umieścić w środku bufet i kilka stolików -wylicza Dąbrowski.
Obiecuje, że piętrowy autobus wróci na ulice Warszawy. Kiedy? Nie wiadomo.
Jak udało się nam dowiedzieć, w MZA zastanawiają się również nad zakupem turystycznego autobusu typu cabrio, podobnego do tych, które kursują w innych europejskich stolicach.
Setka jest bardzo popularna wśród turystów i warszawiaków. Kursuje przez cały rok, ale tylko w weekendy. Wyjeżdża z pl. Zamkowego o godz. 10, 12, 14 i 16.
- Znamy Warszawę, ale uważamy, że to ciekawa trasa, która pozwala przyjrzeć się np. Starej Pradze i Agrykoli -mówią warszawianki Barbara Gorczycka i Maria Nowak, które wczoraj wybrały się na przejażdżkę. Szkoda jednak, że nie ma piętrusa.
- Dobrze, że jest możliwość takiego zwiedzania Warszawy. Zdecydowałem się na zwiedzanie autobusem, ponieważ wiele miejsc jest zbyt odległych, aby odwiedzić je w trakcie spaceru - mówi Roland Gresser, turysta z Drezna.
Od 14 lipca do 31 września w autobusach startujących o godz. 10 i 12 przewodnicy z biura PTTK Trakt opowiadają po polsku i angielsku o mijanych obiektach, zaznaczonych również na mapce dostępnej w autobusie. Bilet kosztuje 2,40 zł., tyle co na zwykły przejazd. Szczegółowy rozkład jazdy linii na stronie www.ztm.waw.pl.
Monika Gebel



Temat: Tabor na Setce
Z dzisejszej Rzepy:
KOMUNIKACJA Na weekendowej linii ma się pojawić autobus typu cabrio
Nie piętrus, ale parterowa setka wozi turystów w tegoroczne wakacje
Zła wiadomość - piętrowy autobus turystycznej linii 100 nie wróci w te wakacje na ulice Warszawy. Dobra - szefowie MZA myślą o zakupie pojazdów typu cabrio
Autobusy linii 100 odjeżdżają z pl. Zamkowego o godz. 10, 12, 14 i 16
DARIUSZ GOLIK
Do końca wakacji linię 100 obsługiwać będzie krótki, częściowo niskopodłogowy jelcz. Charakterystyczny dla stolicy piętrus ma już kilkanaście lat i się zepsuł.
-Z powodu poważnej awarii piętrowy autobus będzie remontowany - wyjaśnia Michał Dąbrowski z Zarządu Transportu Miejskiego.
Zdradza, że prezes Miejskich Zakładów Autobusowych Mieczysław Magierski ma również pomysł, aby lepiej przystosować pojazd do potrzeb turystów.
- Chcę wyposażyć go w system nagłaśniający, a być może umieścić w środku bufet i kilka stolików -wylicza Dąbrowski.
Obiecuje, że piętrowy autobus wróci na ulice Warszawy. Kiedy? Nie wiadomo.
Jak udało się nam dowiedzieć, w MZA zastanawiają się również nad zakupem turystycznego autobusu typu cabrio, podobnego do tych, które kursują w innych europejskich stolicach.
Setka jest bardzo popularna wśród turystów i warszawiaków. Kursuje przez cały rok, ale tylko w weekendy. Wyjeżdża z pl. Zamkowego o godz. 10, 12, 14 i 16.
- Znamy Warszawę, ale uważamy, że to ciekawa trasa, która pozwala przyjrzeć się np. Starej Pradze i Agrykoli -mówią warszawianki Barbara Gorczycka i Maria Nowak, które wczoraj wybrały się na przejażdżkę. Szkoda jednak, że nie ma piętrusa.
- Dobrze, że jest możliwość takiego zwiedzania Warszawy. Zdecydowałem się na zwiedzanie autobusem, ponieważ wiele miejsc jest zbyt odległych, aby odwiedzić je w trakcie spaceru - mówi Roland Gresser, turysta z Drezna.
Od 14 lipca do 31 września w autobusach startujących o godz. 10 i 12 przewodnicy z biura PTTK Trakt opowiadają po polsku i angielsku o mijanych obiektach, zaznaczonych również na mapce dostępnej w autobusie. Bilet kosztuje 2,40 zł., tyle co na zwykły przejazd. Szczegółowy rozkład jazdy linii na stronie www.ztm.waw.pl.
Monika Gebel



Temat: Jak SB-cy psuli rozkład jazdy linii 186

Jeśli zechcesz się poskarżyć Zarządowi Transportu Miejskiego na spóźniające się
autobusy, nie masz pewności, że uzyskasz konkretną odpowiedź - urzędnicy wolą
czasem używać tajemnego szyfru

Doświadczyła tego nasza czytelniczka Agnieszka Furmańska, która próbowała
dostać się do pracy autobusem 186 (kursuje z Tarchomina na Służewiec). O godz.
13 stanęła na przystanku przy Trasie AK. Niestety, trzy kolejne autobusy w
ogóle nie przyjechały. Skutek był taki, że spóźniła się do pracy. Od razu
poskarżyła się w ZTM, prosząc o wyjaśnienie sytuacji.

Na odpowiedź czekała aż miesiąc. Jej treść przeszła najśmielsze oczekiwania
pani Furmańskiej. Oto treść listu: "Odnotowana przez nas przyczyna: w dniu 7
września 2005 r. w godz. 8.36-22.30 MZA-RR (ekspedycja Metro Wilanowska)
wprowadziła tryb SB na linii 186. Kraniec Tarchomin jest nieekspediowany"-

chodzi? Tego, niestety, nasza czytelniczka nie mogła zrozumieć. Najbardziej
rozbawił ją zwrot "wprowadzenie trybu SB". - Używanie skrótów tego typu w
liście z odpowiedzią było co najmniej nie na miejscu - uważa.

Igor Krajnow, rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego, stwierdził, że tego typu
odpowiedź była odosobnionym przypadkiem. - Przepraszamy pasażerkę za ten
techniczny żargon. Przesłaliśmy tej pani już list, w którym jasno tłumaczymy,
jakie były przyczyny opóźnień - twierdzi rzecznik. Okazało się, że to ogromne
korki, za które ZTM nie odpowiada. A co oznacza ów tajemniczy "tryb SB"?
Pracownicy ekspedycji na pętli próbowali tak kierować autobusy na trasę, by w
miarę możliwości trzymały się rozkładów jazdy. Jak się okazało, na niewiele się
to zdało. Igor Krajnow dodał, że codziennie pracownicy ZTM dostają setki
przeróżnych maili. Zarzekał się, że na wszystkie pytania starają się
odpowiedzieć rzetelnie.

----------- http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2965560.html --------------





Temat: (W-wa) Extrówki z czym to się je


| Nie wiem czy kiedyś była o tym mowa na grupie, ale dopiero niedawno się
| podłączyłem.
| Interesuje mnie temat warszawskich tzw. extrówek.
| Skąd wzięła się ta nazwa,

| Nazwa wywodzi się jeszcze z czasów przedwojennych i oznacza linię
| "extra-przyspieszoną" czyli nocną służbową.

| czy mają jakiś ustalony rozkład jazdy,

| Jak najbardziej. Mają też dokładnie ustalone trasy, choć w przypadku
braku
| pasażerów nie muszą wykonywać jej w całości. Linie "Extra" tworzą
misterną
| sieć połączeń i skomunikowań. Punkty zborne to m.in. Zajezdnia Praga,
| Zajezdnia Woronicza i inne. Przejazd "ekstrówką" oczywiście przysługuje
| tylko pracownikom MZA i TW, a ostatnio także Rapidu, choć Rapid ma też
swoje
| "ekstrówki". Niestety zupełnie nic o nich nie wiem.

| gdzie jeżdżą (szczególnie te z R-10).

| Ekstrówki mają nazwy od dzielnic/miejscowości do których jeżdżą. Kilka
lat
| temu funkcjonowały następujące linie (ZTM nie macza w tym paluchów więc
| trasy się od lat nie zmieniają):
| R5: Bemowo, Bródno, Pomiechówek, Truskaw, Żoliborz.
| R6: Leszno, Ochota, Praga, Wrzeciono
| R7: Bemowo, Bródno II, Ciszyca, Czachówek, Góra-Kalwaria, Grójec,
Młociny,
| Natolin II, Ursynów
| R9: Bemowo II, Bródno-Słuzewiec, Chylice, Natolin
| R10: Gocław, Halinów, Józefów, Karczew, Mińsk Maz.
| R11: Błonie, Grodzisk Maz., Podkowa Leśna, Raszyn, Tarchomin
| R13: Bródno IV, Bródno-Praga, Chotomów, Radzymin, Wołomin, Zagościniec,
| Zegrze

Toż to cała aglomeracja warszawska, fajnie musi wyglądać solówka z R-11
pędząca nocką na Tarchomin, jeszcze lepiej z Woronicza w Grójcu.

| Aż dziw bierze gdzie to warszawskie ikary docierają każdej nocy.
| Trzeba by kiedyś to objechać wozem bojowym 9009 (przez noc
| oczywiście;-))))))

Świetny pomysł, kiedy jedziemy?


No właśnie kiedy? Bo na poprzedniej imrezie mogłem być bardzo krótko.

Pozdra
Zadzior
MKM z Rembertowa





Temat: (W-wa) Extrówki z czym to się je

| Nie wiem czy kiedyś była o tym mowa na grupie, ale dopiero niedawno się
| podłączyłem.
| Interesuje mnie temat warszawskich tzw. extrówek.
| Skąd wzięła się ta nazwa,

Nazwa wywodzi się jeszcze z czasów przedwojennych i oznacza linię
"extra-przyspieszoną" czyli nocną służbową.

| czy mają jakiś ustalony rozkład jazdy,

Jak najbardziej. Mają też dokładnie ustalone trasy, choć w przypadku braku
pasażerów nie muszą wykonywać jej w całości. Linie "Extra" tworzą misterną
sieć połączeń i skomunikowań. Punkty zborne to m.in. Zajezdnia Praga,
Zajezdnia Woronicza i inne. Przejazd "ekstrówką" oczywiście przysługuje
tylko pracownikom MZA i TW, a ostatnio także Rapidu, choć Rapid ma też
swoje
"ekstrówki". Niestety zupełnie nic o nich nie wiem.

| gdzie jeżdżą (szczególnie te z R-10).

Ekstrówki mają nazwy od dzielnic/miejscowości do których jeżdżą. Kilka lat
temu funkcjonowały następujące linie (ZTM nie macza w tym paluchów więc
trasy się od lat nie zmieniają):
R5: Bemowo, Bródno, Pomiechówek, Truskaw, Żoliborz.
R6: Leszno, Ochota, Praga, Wrzeciono
R7: Bemowo, Bródno II, Ciszyca, Czachówek, Góra-Kalwaria, Grójec, Młociny,
Natolin II, Ursynów
R9: Bemowo II, Bródno-Słuzewiec, Chylice, Natolin
R10: Gocław, Halinów, Józefów, Karczew, Mińsk Maz.
R11: Błonie, Grodzisk Maz., Podkowa Leśna, Raszyn, Tarchomin
R13: Bródno IV, Bródno-Praga, Chotomów, Radzymin, Wołomin, Zagościniec,
Zegrze

Toż to cała aglomeracja warszawska, fajnie musi wyglądać solówka z R-11
pędząca nocką na Tarchomin, jeszcze lepiej z Woronicza w Grójcu.


Aż dziw bierze gdzie to warszawskie ikary docierają każdej nocy.
Trzeba by kiedyś to objechać wozem bojowym 9009 (przez noc
oczywiście;-))))))


Świetny pomysł, kiedy jedziemy?





Temat: O trybie SB
http://szukaj.wyborcza.pl...2Bna%2Blinii%2B



AUTOBUSY, których nie ma
Jak SB-cy psuli rozkład
[podpis] KRZYSZTOF ŚMIETANA
Gazeta Stołeczna nr 239, wydanie waw z dnia 13/10/2005 OD DRUGIEJ STRONY, str. 2

Jeśli zechcesz się poskarżyć Zarządowi Transportu Miejskiego na spóźniające się autobusy, nie masz pewności, że uzyskasz konkretną odpowiedź - urzędnicy wolą czasem używać tajemnego szyfru

Doświadczyła tego nasza czytelniczka Agnieszka Furmańska, która próbowała dostać się do pracy autobusem 186 (kursuje z Tarchomina na Służewiec). O godz. 13 stanęła na przystanku przy Trasie AK. Niestety, trzy kolejne autobusy w ogóle nie przyjechały. I spóźniła się do pracy. Od razu poskarżyła się w ZTM, prosząc o wyjaśnienie sytuacji.

Na odpowiedź czekała miesiąc. Jej treść przeszła najśmielsze oczekiwania.

"Odnotowana przez nas przyczyna: w dniu 7 września 2005 r. w godz. 8.36-22.30 MZA-RR (ekspedycja Metro Wilanowska) wprowadziła tryb SB na linii 186. Kraniec Tarchomin jest nieekspediowany" - napisała Izabela Zych z działu marketingu i komunikacji społecznej. O co chodzi? Tego, niestety, nasza czytelniczka nie mogła zrozumieć. Najbardziej rozbawił ją zwrot "wprowadzenie trybu SB". Igor Krajnow, rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego, stwierdził, że tego typu odpowiedź była odosobnionym przypadkiem. - Przepraszamy pasażerkę za ten techniczny żargon. Przesłaliśmy tej pani już list, w którym jasno tłumaczymy, jakie były przyczyny opóźnień - twierdzi rzecznik. Okazało się, że to ogromne korki, za które ZTM nie odpowiada. A co oznacza ów tajemniczy "tryb SB"? Pracownicy ekspedycji na pętli próbowali tak kierować autobusy na trasę, by w miarę możliwości trzymały się rozkładów jazdy. Jak się okazało, na niewiele się to zdało. Igor Krajnow dodał, że codziennie pracownicy ZTM dostają setki przeróżnych maili. Zarzekał się, że na wszystkie pytania starają się odpowiedzieć rzetelnie.

KRZYSZTOF ŚMIETANA

ŚMIECH NA SALI



Temat: wnioski z raportu NIK


Co rozumiesz przez demonopolizację? Funkcję organizatora przecież w
zeszłym roku przejął najpierw Zarząd Dróg i Komunikacji. Następnie
przemianowano go na Krakowski Zarząd Dróg, a organizację KM przejął Zarząd
Transportu Publicznego. Wygląda jednak na to, że jest to jakiś przekręt,
bo parę dni temu prezydent odwołał dyrektora ZTP, i pojawiła się
wiadomość, że ZTP ma być... włączony do innej jednostki miejskiej (w
domyśle KZD...). Więc na cholerę to wszystko?


No jakieś niejasne związki z KZD tam rzeczywiście były - niektórzy twierdzą,
że oni im de facto nieformalnie podlegali.

Ale ogólnie mnie zadziwiłeś, po przecież jednocześnie prezydent wypowiadał
się, że w ciągu pół roku będzie przetarg na przewoźnika na ok. 2000000 km
rocznie.


A koronnym argumentem za zabraniem funkcji organizatora MPK była możliwość
ogłaszania przetargów na (to ważne) DODATKOWE kursy i wprowadzenie na te
kursy prywatnych przewoźników (chociaż wszyscy w Krakowie wiedzą, że
najprawdopodobniej chodzi o wepchnięcie jakiejś znajomej firmy...).


W dzisiejszych czasach nie tak łatwo ustawiać tak poważne przetargi, chyba
że w jakimś zaścianku, gdzie nikt się tym nie interesuje. Zresztą nigdy nie
mogą być pewni, że jakiś kolos typu Connex nie dostosuje się i nie wygra
nawet ustawionego.


Ciekawe tylko, że przez ostatnie pół roku przy każdym artykule w gazetach,
w którym była mowa o zwiększaniu gdzieś pracy przewozowej (Balice, linie
nocne itp.) to się okazywało, że ZTP jest biedny, nie mają pieniędzy itp.
Więc jak to jest, na dodatkowe kursy dla prywaciarzy kasa jest a jak
faktycznie jest potrzeba to się okazuje, że nie ma?


No tak, ale przecież wcześniej były raczej artykuły, że to MPK nie ma ani
kasy, ani taboru, więc ratunkiem jest wprowadzenie dodatkowych przewoźników.
I ta zapowiedź prezydenta, o której wspominałem wyżej.
Hm, przypomniał mi się artykuł ze starej "Zajezdni" (może nawet Twój) p.t.
"Czy Majchrowski przejmie komunikację miejską?" (skrót treści
Majchrowski=PKS Kraków).


Co do "dodatkowych usług" - bardzo dobrze, że MPK to wynegocjowało, bo ja
sobie nie wyobrażam co by się działo na mieście, gdyby zamiast MPK (które
ma swoje punkty sprzedaży biletów, dyspozytornię, system łączności,
wyszkolonych inspektorów NR itd.) tym wszystkim rządził KZD (nie potrafią
sobie poradzić z odśnieżaniem ulic, a wg dyrektora nic się nie dzieje i
jest oczywiście niezatapialny) czy też ZTP, który zatrudnia 20 osób...


No tak, ale gdyby ZTP się rozrósł (co powinno być oczywiste, bo póki co to u
nich jeden dział zajmuje się tym, czy w Warszawie pięciodziałowy pion), to
powinien przejąć nadzór ruchu wraz z tymi wszystkimi punktami. I ewentualnie
wraz z nimi przejąć fachowych pracowników (piszę ewentualnie, bo znam
miasta, w których byłaby to katastrofa). Właśnie wczoraj się nad tym
zastanawiałem, bo w miastach, które dopiero teraz przechodzą na system
organizator+przewoźnicy pewne działania będą trudne. O ile bowiem
przekazanie infrastruktury przystankowej, nadzoru ruchu, punktów kontrolnych
itd. było łatwe, gdy dawne zakłady budżetowe dzielono na spółki przewozowe i
organizatora, o tyle teraz przekazywanie majątku spółek takie łatwe już nie
będzie.
I do tego jeszcze nasze chore prawo, pomijające istnienie organizatora.
Zgodnie z prawem, wyposażać przystanki w infrastrukturę i zamieszczać
rozkłady jazdy powinien przewoźnik - tak robią w Łodzi i w Gdańsku. Więc
jeśli w Gdańsku ZKM nie zgodzi się, żeby PKS montował na ich słupkach
rozkład linii D, to PKS będzie musiał postawić własny słupek (genialne - dwa
znaki D-15 obok siebie). A już paranoja byłaby w Warszawie, bo na linii 713
czy 719 obsługiwanych przez MZA+Connex+PKS wisiałyby trzy różne rozkłady.
Zresztą formalnie to są trzy oddzielne linie - każdy z przewoźników otrzymał
odrębne zezwolenie (choć pod wszystkie trzy podpięto ten sam rozkład jazdy).
O Gdyni nie wspominam. Prawo jest chore.

 A generalnie to forma zarząd + przewoźnicy którzy tylko jeżdżą jest


jak najbardziej OK, byle tylko było to zrobione z głową. A w Krakowie jak
zwykle zabrano się do tego od d... strony...


I w tym sedno.





Temat: Sposoby na punktualność autobusów

1) W jaki sposób w Waszych miastach dba się o punktualność autobusów miejskich?
2) Jak szczegółowe są kursówki kierowców?
3) Czy gdzieś jest tak, że jeśli kierowca przyjedzie za wcześnie na przystanek, musi zaczekać?
4) Ile wynoszą mniej więcej przerwy na pętlach w przypadku regularnych linii?
5) Które miasto można by mianować najlepszym pod względem punktualności i na odwrót?
6) Za jaki uważacie "dobry rozkład jazdy" tzn. jaka jest wasza tolerancja czasowa do nadśpieszeń i opóźnień, np. do 1 min przed i 3 min po.

Chciałbym, by temat ten nie zamienił się (jeśli już byłby dyskutowany) w narzekanie na brak punktualności autobusów i licytowanie, gdzie jest najgorzej (to może później w oddzielnym wątku), ale właśnie skupić się na sposobach powiększania punktualności. Jak Waszym zdaniem powinno to wyglądać?

1. W Warszawie wygląda to tak: punktualności pilnuje kierowca, przewoźnik i guru, czyli ZTM.
2. Kursówki, a raczej karty drogowe dla linii przyśpiueszonych mają rozpisane wszystkie przystanki, dla linii zwykłych w zależności od długości trasy: wszystkie, co drugi przystanek lub wariant pośredni
3. Nie ma obowiązku odczekiwania na przystanku, bo szybko zablokowałoby to całą Warszawę. Kierowca jest zobowiązany wpisywać do karty drogowej godzinę przyjazdu i odjazdu z pętli, a także zapisywać ilostan czasowy w momencie napotkania kontroli z ZTM-u czy przewoźnika np. MZA. Odjazdy z pętli winny być podejmowane z tolerancją 20 sekund wg komputera przystankowego, który pokazuje, ile czasu jest do następnego przystanku i informuje sygnałem dźwiękowym o wybiciu godziny odjazdu z pętli.
4. Przerwy na pętli są różne w zależności od linii, ale najdłuższe są rano, zwłaszcza między 9.00 a 10.00- "przerwa śniadaniowa"- ok.20- 25 minut i po 19.00, natomiast w szczycie zdarzają sie przerwy wg rozkładu pięciominutowe.
5. W momencie kontroli kierowcę obowiązuje się za punktualnego, jeżeli przyjazd na przystanek zawarty jest w granicach +2/-3 w stosunku do rozkładu jazdy. Za nieprzestrzeganie tego warunku przewoźnik ponosi karę, przy czym spóźnienie powyżej 15 min traktuje się jako pólkurs niewykonany- przewoźnik nie otrzymuje za niego zapłaty. Kierowca natomiast jest karany za każde przyśpieszenie powyżej 2 min (im wyższe przyśpieszenie, tym wyższa kara- w przypadku opóźnień nie ma takiej zależności), w przypadku opóźnień kara kierowcy zależy od specyfiki i trudności linii oraz od warunków drogowych. Nie można ukarać kierowcy i przewoźnika tylko na podstawie kontroli- wartość weryfikacyjną ma karta drogowa. JEŻELI PRZYJAZD NA PĘTLĘ NASTĄPIŁ PO ROZKŁADOWEJ GODZINIE ODJAZDU TO NIE MOŻNA UKARAĆ KIEROWCY ANI PRZEWOŹNIKA ZA OPÓŹNIENIE W NASTĘPNYM PÓŁKURSIE.
6. UWAŻAM ŻE TAKI SYSTEM KONTROLI PUNKTUALNOŚCI WINIEN BYĆ PROWADZONY W KAŻDYM MIEŚCIE.
Pozdrawiam.



Temat: [pr] Kto będzie jeździł za miasto?
Witam!

Za Wyborczą

Czyje linie literowe?

 Marek Wiatrak 18-11-2003, ostatnia aktualizacja 18-11-2003 11:34

Negocjacje MPK z podradomskimi gminami w sprawie finansowania
komunikacji podmiejskiej idą opornie. Samorządy straszą, że jeśli MPK
będzie miało wygórowane żądania porozumieją się z PKS

Nowe przepisy o transporcie zbiorowym powodują, że gminy miejskie nie
będą mogły od 1 stycznia 2004 finansować linii autobusowych
wychodzących poza ich granice. Dla podradomskich gmin, z których do
naszego miasta dojeżdża wielu pracowników i uczniów, oznacza to
poważne kłopoty. Dotychczas tamtejsze samorządy tylko w niewielkim
stopniu dofinansowywały kursowanie autobusów literowych.

Od nowego roku komunikację podmiejską organizować będą
przewoźnicy, a nie Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji. To oni ustalą cenę
biletów, zajmą się ich dystrybucją, określą częstotliwość kursów. - Te
zmiany pozwolą na zoptymalizowanie sieci, czyli wysyłanie na trasy
autobusów odpowiednich do liczby pasażerów. Ceny biletów pozostaną
bez zmian - wyjaśnia rzecznik MPK Jolanta Walkiewicz.

Teraz MPK jest niemal monopolistą w radomskiej komunikacji
podmiejskiej i chce utrzymać tę pozycję. Od kilku tygodni przewoźnik
prowadzi negocjacje z władzami podradomskich gmin. Ale porozumienia
nie ma. - Najważniejsza rzecz to dopłaty do biletów ulgowych. Dotyczą
one wszystkich, którzy mają prawo do ulgi, w tym głównie uczniów i
nauczycieli z Radomia pracujących w podmiejskich gminach - mówi
rzecznik MPK. Jak się dowiedzieliśmy, gminy są skłonne
dofinansowywać dojazdy tylko najbiedniejszym, którzy są objęci opieką
gminnych ośrodków pomocy społecznej.

MPK zaprosiło na 3 grudnia przedstawicieli gmin na rozmowy. Od efektów
spotkania będzie zależała dalsza współpraca przedsiębiorstwa z
samorządami.

Ale okazuje się, że samorządowcy rozmawiają nie tylko z MPK. -
Czekamy na spotkanie z MPK, ale alternatywą jest PKS, który też nam
przedstawi swoją ofertę. Wybierzemy po prostu lepszą z nich. Inne gminy
też zrobią podobnie - mówi wójt Kowali Tadeusz Osiński.

Przez gminę Kowala przejeżdżają aż trzy autobusy linii podmiejskich: E,
F i K. "E" jeździ do Kowali, "F" do Wierzbicy, "K" do Orońska. -
Mieszkańcy mojej gminy licznie korzystają z tych autobusów. Dlatego
np. gdy Wierzbica nie dogada się z MPK, będę musiał zapewnić
komunikację dla mieszkańców Trablic, Mazowszan czy Kotarwic. Może
właśnie z PKS - zapowiada wójt Osiński.

Do konkurencji nie zamierza stawać ITS Michalczewski, który obsługuje
jedną linię podmiejską - popularną "agatkę". - Chcemy utrzymać stan
posiadania. Jesteśmy w trakcie rozmów z gminą Jedlińsk, która jest
skłonna finansować dopłaty do przejazdów ulgowych, kwestią otwartą
pozostaje - w jakim zakresie - mówi dyrektor ITS Robert Rybski. Dodaje,
że od pierwszego stycznia rozkład jazdy linii A nie ulegnie zmianie, a są
plany, by jej kursowanie przedłużyć do Jedlanki.

 -----------
No dobra, a teraz pytania. Przyznaję, że nie znam tego wspominanego
w artykule nowego prawa przewozowego, ale jeśli jest tak jak pisze
redaktor, to czy (przykładowo) w Warszawie znikają siedemsetki i
osiemsetki? Czy może teraz każda gmina dogadywać się będzie z MZA
(czy czymkolwiek innym) i sama organizować te linie? A jeśli tak, to czy
oznaczenia podmiejskie znikną (z artykułu wynika, że niekoniecznie,
ale...)?





Temat: Fredek.
Taki oto artykuł ukazał się na _pierwszej_ stronie dzisiejszej Gazety
Stołecznej (i zajął jej ponad połowę):

( http://wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=668263&dzial=waw010100 )

--------------------
Qltowa Strona Fredka

[+ fota Fredek za kierownicą zrobiona przez przednią szybę]

Kierowca autobusu ma własną stronę internetową i tysiące wielbicieli

Pana Fredka, a właściwie Tadeusza Wolskiego, spotykamy na pętli linii 122 na
Spartańskiej. - Dlaczego założyłem stronę? Chciałem trochę opowiedzieć, jak
to się żyje kierowcy - mówi pan Fredek.

Od początku istnienia strony www.republika.pl/fredekkier50, czyli od końca
października, odwiedziło ją ponad 25 tys. osób. To prawdziwy rekord na
prywatnych stronach www.

Kierowca pisze na niej o sobie i swojej pracy "W moim zawodzie trzeba być
naprawdę odpornym psychicznie. W pracy na co dzień spotykam się z sytuacjami
stresowymi. Dla odpoczynku preferuję wycieczki rowerowe do Puszczy
Kampinoskiej..." - Szczególnie kiedy pozamykali te wiadukty, pasażerowie
stali się strasznie nerwowi. Pozmieniali trasy i wielu nie wie, jak dojechać
do pracy - mówi.

Na stronie można oglądać zdjęcia autobusu Neoplan (nr boczny 6774), którym
Fredek jeździ już cztery lata. - I to bez wypadku - dodaje z dumą.

Większość internautów zachwyca się prywatną stroną pana Fredka. Niektórzy
piszą, że widują go czasem na mieście, jak przemierza swoim autobusem
warszawskie ulice. Inni chcieliby poznać go osobiście i pogadać. Pan Tadeusz
zamieścił w internecie swój miesięczny rozkład jazdy. Dzięki temu można się
dowiedzieć, na jakiej linii jeździ konkretnego dnia. - Słyszę czasem: "Panie
Fredku, poproszę bilet". Niektórzy ludzie mnie rozpoznają, ale nie czuję się
wcale sławny.

Krzysztof Śmietana (29-01-02 00:12)

[i pod spodem]

Z wpisów w księdze gości:

Cosmic: Co tu dużo mówić: QLTOWA STRONA!!!!!

Inflancka: Świetna strona! Widać, że driver przyjazny pasażerom! Zapraszamy
czasem na ZTM.NEWS. Mamy już motorniczych...

517: Spoko. Naprawdę spoko strona. Fajnie, że nie traktujesz busa jak kupy
złomu.

Banalny: Właśnie za takich ludzi jak Pan kocham MZA:-) Super strona!:-)

Sienki: Panie Fredku! Bardzo przyjemną zmontował Pan stronę!!! Cieszę się,
że są tacy kierowcy jak Pan. Serdecznie zapraszam na grupę dyskusyjną
ztm.news!!! Stał się pan (i N4020 6774) tam ostatnio sławny!!!. Serdecznie
pozdrawiam.

(-): Dlaczego na Śląsku nie ma takich kierowców?

Sajgon: Panie Fredku!!! Nie mogę się doczekać, jak się załapię na kursik
6774 z panem!!!

MZT: Ale ja na przykład wolę motorniczych!

wyb. śmik (29-01-02 00:15)

--------------------------

Dodam jeszcze, że Fredek ostatnio na ztm.news się pojawił. Jeszcze z nim nie
jechałem, ale podobno warto. Tylko, że teraz pewno będzie się ciężko dopchać
do kabiny kierowcy #50...

Fajnie, nie?





Temat: 512 a PKP Stadion /tylko dla zainteresowanych tą linią/
Ja jako kierowca MZA ktory 512 obsługiwał tak w szczycie w środku tygodnia (miałem nieprzyjemność obsługiwać wtyczkę szczytową D14 przez ponad dwa tygodnie codzień z "gównianym" że się tak wyrażę rozkładem jazdy) jak i na 3 zmianę do 0:49 w weekendy, i POTWIERDZAM słowa dzidka. W szczycie zazwyczaj wysiada 1-2 osoby, raz się zdarzył rekord normalnie i wysiadło pięć. Poza szczytem najczęściej liczba wysiadających to 0 (słownie "zero" ), nawet na drugim kółku wtyczki praktycznie nikt nie wysiada i nie wsiada. Przystanek spokojnie mógłby pełnić funkcję "na żądanie".

A dlaczego piszę "gówniany" rozkład? To dość delikatnie określa burdel przez jaki musi się przebić kierowca 512 w godzinach szczytu. Dobra, Tamka itd czyli tam na dole, to zakorkowało się już tak że czasem od 30 minut jedzie się jeden przystanek, a skręcić w Dobrą wracając z Zacisza to dobre kilka cykli. Na samej Tamce tworzą się kroki z samych autobusów, jest cholernie ciężko się łamać w zakrętach bo nie dość że jeżdżą 15 metrowce, to jeszcze jakiś debil mądry inaczej który zaopiniował takie a nie inne malowanie pasów ruchu zrobił z trzech pasów cztery pasy, przez co autobus się w pasie mieści ale lusterka są już nad liniami. Polecam panom z ZTM-u i ZDM-u jazdę za kółkiem takiego Ikarusa czy co gorsza solarisa U15, polecam przejechać ten odcinek pełen nerwów na który zamiast rzeczywistych 10-15 minut jest minut 6, polecam skręcić sobie z Zajęczej Dobrą gdzie potrzeba nie cofniętej linii, ale potrzeba "skosić" pół długości ulicy miedzy tamką a zajęczą by schować się na swój pas. Panowie, gdzie logika, gdzie używanie głowy?! Wycofajcie połowę niepotrzebnych tam linii najszybciej jak się da. Czas wrócić na trasę przez most Poniatowskiego lub Śląsko-Dąbrowski.
Ostatnio biliśmy też rekordy między Pruszkowską a Dickensa- trzy przystanki 40 minut jazdy. Korek wprost nie do opisania, pierwszy raz w życiu widziałem by po prostu wszystkie ulcie nawzajem w całej dzielnicy się pokorkowały! Ale rozumiem to są przypadki jednorazowe.
Wracjąc do czasu jazdy 512- ostatnio biłem rekord! Zamiast jechać 59 minut rozkładowych, jechałem 139 minut, to prawie dwie i pół godziny. Nie powiem ile h... i k... narzucłem bo nikt mi za to nie zapłaci ile zdrowia się zostawia w takim korku, gorzej ma jednak zakład czy dyspozytor, bo kierowca zamiast zjeżdżać o 19 zjeżdża grubo po godzinie 20 i na poranny dodatek już wyjechać zgodnie z prawem nie może!!
Wiadomo, że codzień nie jedzie się 139 minut, ale prawie codzień drugie koło wtyczki na zacisze to było 90-100 minut zamiast 60 rozkładowych. I o te pół godziny spokojnie rozkład można wydłużyć, a jak chcecie się zabezpieczyć przed super fartownym przypadkiem, że akurat nie było korka co jest jak trafić w totolotka w tych godzinach, to po prostu róbcie w godzinach szczytu postoje na krańcach po 40-50 minut. Może chociaż dzieki temu będziemy odjeżdżać w miarę o czasie bez sterowania!



Temat: (3miasto)Punkty dla ZKM


Proponuje spunktować ZKM Gdynia i ZKM Gdańsk.
Argument na TAK punkt na plus  (1)
Argument na NIE punkt na minus (-1)
| ZKM Gdynia
Nowe pojazdy (1)
Dobrze ułożona sieć (1)
Duża częstotliwość na liniach (1)
Bardzo dobra informacja o komunikacji (1)
RAZEM                                                 4

ZKM Gdańsk
Stare pojazdy (-1)
Nieład w systemie , brak rezerw itp (-1)
Nie opcjonalnie ułożony rozkład (-1)
Mały dostęp do informacji (-1)
RAZEM                               -4


Pomimo ze pracuje w ZKM Gdansk, to postaram sie jakos na to odpowiedzieć.

Niewątpliwym duzym atutem ZKM Gdynia jest ogromna ilość pojazdów
niskopodłogowych i relatywnie dobry stan taboru wysokopodłogowego uzyskany
przez duzą ilość kasacji trupow i remonty tych, które pozostały. Następny
atut, to działnia z zakresu marketnig + publicity oraz PR, tu przede
wszytskim duze brawa dla rzecznika i dyrektora ZKM.
Natomiast co mi sie w Gdyni nie podoba:
- brak biletu całodziennego / dobowego
- koniecznosc kasowania biletu w kazdym pojeździe
- nieczytelny uklad informacji trasowej (zawsze musze długo szukac
interesującego mnie odjazdu)
- mnozenie w nieskonczonosc wariantów tej samej linii
- "kieszonkowe" linie, mające tylko kilka odjazdów na cały dzien
- słaba czestotliwosć na niektórych liniach
(tu pytanie do Krecika: o jakiej wysokiej czestotliwosciw Gdyni mowisz? bo
jezeli masz na mysli trajtki, to w Gdansku odpowiednikiem jest tramwaj. Bo w
tej chwili do głowy przychodzą mi tylko R, 194 152,150 i 109 tudziez 170
jako linie czesto kursujące  w Gdyni . O reszcie nie powiedziałbym ze
kursują super czesto...
Dodatkowy duzy plus: bardzo duza poprawa stanu trolejbusów - w porownaniu do
np roku 1996 poczyniono ogromnie postępy.

Teraz o mojej firmie. czyli znienawidzony przez niektórych ZKM Gdansk:

Tabor jezeli chodzi o nowe pojazdy nie jest najgorszy, jest ponad 70
niskopodłogowców, fakt, ze w ogolnej liczbie busow (okolo 220) jest to nadal
za mało. Szczegolnie boli tragicznie mała liczba niskopodłogowych
przegubowców.Co do stanu taboru wysokopodłogowego, to pomijając skarajne
przypadki (2322,2336,2126,2161,2150,2215,2239,2452,2435) jest on relatywnie
dobry, jezeli ktos narzeka na Gdanskie ikarusy proponuje udac sie na
wycieczke niektorymi egzemplarzami w MZA Warszawa lub w GOPie.
Siec komunikacyjna:  jest czytelna, i przynajmniej jest cos czego w Gdyni
nie ma: mapki sieci komunikacyjnej na przystankach, zarówno tramwajowe jak i
autobusowe. Podobnie z informacją trasową, jest ona znacznie lepiej czytelna
dla przeciętnego pasażera, (choc czesto jest to kwestia przyzwyczajenia,
gdynianie prawdopodobnie i tak wolą gdynski uklad inf trasowej bo są do
niego od dawna przyzwyczajeni)

Niewątpliwym minusem ZKM Gdank jest jego niedowład organizacyjny wynikający
z archaicznej struktury firmy, do tego nalezy dodac fakt, ze od jakichs 2
lat, ZKM czeka na zmiany, w związku z czym trudno jest wprowadzac jakies
istotne zmiany .

Co do informacji i jej dostępności. Strona ZKM istnieje, fakt, mogłaby byc
lepiej rozbudowana, ale nie zajmuje sie nią zaden zawodowy informatyk, do
tego osoba która tym sie zajmuje ma na glowie kupe innych rzeczy, wiec i tak
jest dobrze zrobiona - w normalnej rzeczywoistosci za strone byłaby
odpowedzialna 1 - 2 osoby, które zajmują sie tylko i wyłącznie stroną, a nie
maja na glowie jeszcze 3/4 rozkładów jazdy oraz inne spraw eksploatacyje.
Powaznym problemem jst pogaraszający sie stan tramwajow , ale to oddzielny
problem.

Konczac ten długi wywód- trudno jest obiektywnie porównac oba bardzo rózne
systemy - gdynski działający na zasadzie konkurencji i niezmieniany od lat
gdanski system. Porównac bedzie mozna oba miasta jak bedzie tam podobny
system zarządznia. wtedy juz wszytsko zalezy od zdolności ekipy
zarządzającej.

pozdro
Krystian Jacobson

Btw, czy ja sie kiedys doczekam jakiejs imprezy dla milosnikow, poza taką z
cyklu 10 lat ZKM?
bo jakby nie patrzec, ZKM zorganizował obchodzy 100 lecia tramwaju
elektrycznego, była impreza z okazji 25 lecia wagonow 105N, były nocne jazdy
NGd99, a w Gdyni jakos nic jeszcze nie bylo, a przydałoby sie.





Temat: Komunikacja podmiejska - model


Dziennik 02.06.2006

Niewygodne siedemsetki
Z komunikacji podmiejskiej nie są zadowoleni ani pasażerowie, ani gminy, ani nawet kierowcy

Dwa razy droższe bilety. Fatalna częstotliwość. Na autobusach podmiejskich pasażerowie nie zostawiają suchej nitki

Sławomir Ślubowski
dziennikarz działu Warszawa

Wczoraj ruszyła kolejna, trzydziesta druga linia podmiejska uruchomiona przez Zarząd Transportu Miejskiego. 729 łączy Górczewską z Wólką przez Stare Babice. Kursuje... co półtorej godziny, a ostatni odjazd ma już o 19.50. Bilety kosztują 4,80 zł - tyle, co w każdym podmiejskim autobusie uruchamianym przez ZTM.
Ceny biletów bulwersują ludzi spoza stolicy. Trudno im zrozumieć, dlaczego ktoś, kto mieszka w al. Krakowskiej na wysokości ul. Na Skraju płaci 2,40 zł, a sąsiad zza miedzy, np. z oddalonej o 200 metrów ulicy, nomen omen Granicznej, dwa razy tyle. Raszyn leży w droższej strefie biletowej. Jego mieszkańcy - podobnie jak mieszkańcy wszystkich gmin, do których do-
ciera warszawska komuni-kacja - płacą za nią po pierwsze w podwójnej stawce, po drugie - w formie podatków. Każda gmina musi bowiem zapłacić ZTM-owi za utrzymywanie linii. I to niemało, takie np. Marki płacą 383 tys. zł rocznie. Nic dziwnego, że władze niektórych miejscowości na ofertę ZTM-u machnęły ręką.
Pierwsze były Łomianki. 1 maja 1991 r. powiedziały: dość. Uruchomiły własną komunikację. Nie tylko jest tańsza (bilety po 2,80 zł), to jeszcze w tej samej cenie są kursy nocne. Z pl. Wilsona o północy i o 3.45.
- Opłaciło nam się zrezygnowanie z usług Warszawy - ocenia prezes Komuni-kacji Miejskiej Łomianki, Tadeusz Kordek.
Na wszelki wypadek Łomianki zostawiły sobie jedną linię ZTM-owską - 701. Płacą za nią nieco ponad 10 tys. zł miesięcznie. Niektóre miasta przymierzały się
do skorzystania z usług ZTM, ale ceny były zaporowe. - Chcieli od nas lmln zł rocznie - mówi Krzysztof Słomka, sekretarz Zielonki. - Wolimy dofinansować kolej podmiejską. Do Dworca Śródmiejskiego pociąg dociera w 25 min, a nie w godzinę jak autobus.
Właśnie z powodu wysokich opłat kilka miesięcy temu zbuntowała się Jabłonna. Przestała płacić. W końcu porozumienie osiągnięto i Jabłonna płaci. Ale taki np. Sulejówek pod ko-
niec 2004 r. uznał, że dopłacanie ZTM-owi to zły interes. Efekt? Od stycznia 2005 stracił linię 803.
W miejsce miejskiego, wchodzą operatorzy prywatni. ZTM uruchamia codziennie 32 siedemsetki (w tym dwie szczytowe). Przewoźnicy prywatni aż 48 linii podmiejskich (w tym 12 do dość odległych miejscowości: Nasielska, czy Popo-wa Kościelnego). Są za to tańsi - bilet do Wołomina czy Legionowa kosztuje 3,50 zł. Najtaniej - 2 zł - płacą mieszkańcy Ząbek za linię Al, która łączy nowe osiedla mieszkaniowe z Dworcem Wileńskim. Prywaciarzom mimo to komunikacyjny biznes się opłaca. Np. firma Mobilis od połowy sierpnia uruchomi kursy nocne do Piaseczna. Bilety będą po 5 zł, czyli tylko o 20 groszy więcej niż nocne warszawskie. Mobilis nie oczekuje od gminy Piaseczno żadnych dopłat.
Ale coś za coś. Większość tych wozów do Wołomina, Legionowa, czy Otwocka to zdezelowane, śmierdzące, powolne autokary, których stan techniczny budzi grozę. Bilety sprzedaje w nich kierowca, więc w godzinach szczytu, gdy ruch największy, blokują przystanki. Przy hotelu Novotel zdarza się, że gdy taki wehikuł się ustawi, momentalnie tworzy się korek i kierowcy wozów miejskich gotowi są zlinczować blokującą im wyjazd powolną konkurencję.
W dodatku na większość linii prywatnych nie można kupić biletu miesięcznego.
Komunikacja podmiejska przypomina więc niewy-darzoną hybrydę: wozów warszawskich i licznych spółek, dysponujących kilkoma zdezelowanymi autobusami.
Gdyby obniżono opłaty od gmin i pasażerów, te pewnie zdecydowałyby się na
komunikację warszawską. I właściciele dymiących au-tosanów poszliby z torbami.
Zadowoleni byliby wszyscy. Pasażerowie - bo jechaliby taniej. Kierowcy Miejskich Zakładów Autobusowych - bo mieliby miejsca pracy (MZA planuje zwolnienie kilkudziesięciu kierowców). Być może część właścicieli samochodów przesiadłaby się do autobusów. Teraz się to nie opłaca. Przejazd z Marek do Warszawy i z powrotem własnym autem (ok. 40 km) kosztuje ok. 3 zł. Pokonanie tej samej trasy autobusami: podmiejskim i miejskim jest droższy. Kosztuje 14 zł 40 gr.
- Taryfę przewozową ustala Rada Miasta - mówi Igor Krajnow, rzecznik ZTM. - Jednolitą cenę biletu dla warszawiaków i nie-warszawiaków można by wprowadzić pod jednym warunkiem: żeby gminy ościenne ponosiły całkowi-
te koszty komunikacji. A nie ponoszą. Jabłonna płaci rocznie nieco ponad 200 tys. zł. Koszty uruchomienia autobusów to ponad 2 mln zł -argumentuje Krajnow. Pasażerom radzi kupowanie 30-dniowych kart miejskich, choć te również są droższe: 90 zł, podczas gdy obowiązujące w granicach miasta - 66 zł.
Usługi ZTM-u są drogie, bo honorowane są wszystkie zniżki, co w komunikacji prywatnej jest rzadkością (wyjątek: Łomianki i Ząbki).
- Nie jest tak, że my wzbogacamy się kosztem gmin - zapewnia Igor Krajnow. - Ale ktoś koszty funk-cjonowania komunikacji musi ponieść. Zaś częstotliwość i rozkład jazdy dopasowujemy do oczekiwań samorządów. Tak stało się w przypadku linii 729. Jej bardzo rzadki rozkład jazdy został ustalony z władzami Starych Babie i Leszna, które zamówiły tę linię.



Kolejna, nie ostatnia

Nowa linia autobusowa 729, która wczoraj ruszyła na trasę z pętli przy Górczewskiej do Wólki (przez Bliznę, Lubiczów, Lachtorzew, Zielonki, Koczargi Nowe, Woj-cieszyn, Wierzbin, Borzęcin Duży, Stanisławów, Ma-riew) nie jest ostatnią linią podmiejską. Zaawansowane rozmowy z ZTM-em prowadzą władze Kampinosu i Pruszkowa. Kiedy będą uruchomione kolejne autobusy - na razie jeszcze nie wiadomo.
Po uruchomieniu 729 łączna długość linii podmiejskich wzrosła o 17,8 km i wynosi teraz 585,3 km. Wpływy od gmin za utrzymywanie komunikacji podmiejskiej wynoszą ok. 6,5 mln zł rocznie. Za linię 729 ZTM dostanie ok. 30 tys. zł miesięcznie (od samorządu Starych Babie - 21,7 tys. zł, od Leszna - 2,9 tys. zł).
I choć ZTM bierze od poszczególnych miejscowości pieniądze, to jednak... nie ma dokładnych danych, ile osób korzysta z komunikacji podmiejskiej. Ma jednak dane dotyczące rentowności. I tak najbardziej obleganą linią jest 709 do Piaseczna. Frekwencja -160 proc! Najmniej osób korzysta z autobusów 725 do Konstan-cina - autobusy zapełnione są w 22 procentach.
Najdłuższą siedemsetką jest 712 do Starych Babie -26,5 km. Najkrótszą - 706 do Raszyna - ok. 7,3 km. Żadna linia podmiejska uruchamiana przez ZTM nie kursuje nocą. Nie dlatego, że nie może. ZTM jest otwarty na zorganizowanie nocnych podmiejskich, ale oczywiście nie za darmo. 729 nie miała wczoraj zbyt dużo pasażerów. Z pętli przy Górczewskiej odjeżdżała niemal pusta.